ZalogujRejestracjaSzukajZaloguj się, by sprawdzić wiadomościGrupyStatystyki
 Ogłoszenie 

09 maja — początek akcji Prawdziwiej nie będzie;
22 maja — koniec akcji Prawdziwiej nie będzie;
23 maja — początek akcji Tego jeszcze nie było
23 maja — początek akcji Było minęło
06 czerwca — koniec akcji Tego jeszcze nie było
08 czerwca — koniec akcji Było minęło
01 czerwca — początek akcji Dziecinada
05 czerwca — koniec akcji Dziecinada

ZABAWA: 333 sposoby, w jakim można pokazać swoją aktywność na forum
    RARRYSNARRYDRARRY
Hufflepuff || Gryffindor || Ravenclaw || Slytherin
783 || 336,5 || 616 || 531,9

[T] ma pierwszeństwo, [NZ]/[Z] i [S] ustępuje tylko [T], i są sobie równe - nie używa się ich jednocześnie. [Z]/[NZ] oraz [S] górują nad [D] i [M]. Nie istnieje coœ takiego jak [P] do poezji albo [Di] do dribble. Więc np [T][NZ][D], albo [T][S][D], ALE NIE [NZ][S][D] albo [T][Z][S][D], bo Gospodziany TAG seria to nie seria z AO3 lub też seria w normalnym tego słowa znaczeniu.

W razie problemów z rejestracją - usuń polskie znaki z wpisywanych informacji.
Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się z nami na FB Gospody
(kontakt alternatywny: klaqa@onet.pl)

Regulamin Główny || Regulamin Czytelni || Gospoda w pigułce
Aktywny udział w życiu forum
Do kogo się zwrócić

Poprzedni temat «» Następny temat
[D]Cholerni arystokraci
Autor Wiadomość
Eris 



Prefekt Ravenclaw


Wiek: 22
Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 517
Skąd: znienacka
Wysłany: 2013-12-25, 20:05   [D]Cholerni arystokraci

Autor: Eris
Beta: Duch
Ostrzeżenia: brak
Gatunek: fluff, tak myślę.
(I nie, nadal nie wiem, czy to +12 czy light - jeśli jednak to drugie, eu, wybacz. ^^")
Długość: 150 słów

Kurumi, moja kochana Nemezis, materiale na rosół, misiu, pysiu, osobo, która o mało nie zrujnowała mi życia prezentem - wesołych świąt, pijaku od siedmiu boleści. By wino zawsze było pod ręką. Wycie wychodziło. Brat przestał się drzeć. Notatki pisały się dobrze i lądowały na mojej skrzynce. U, żebyśmy razem wylądowały w górach! ... ale razem z moją siostrą, nie chcę być jedyną osobą wychodzącą na słabeusza. I jeśli ma mnie ona spychać w przepaść to tylko przy świadkach. I żebym częściej unikała wszystkiego, bo tylko patrzenie na to cholerne rozbicie dzielnicowe *odprawia egzorcyzmy* wygnało mnie do Worda. ;)
... ... ... czy tylko ja mam wrażenie, że przedmowa jest dłuższa od tekstu? Czy kogokolwiek to w ogóle dziwi? Nie znoszę swoich słowotoków, ale heeeeej, należą mi się brawa za nie rozpisanie litanii przekleństw na temat Piastów. xD



- Co ty wyprawiasz?! – zawołał Malfoy ze zgrozą wymalowaną na twarzy.
Harry podskoczył jak spłoszony królik, po czym lekko zmarszczył brwi i powiódł wzrokiem od kieliszka do blondyna, nie mając pojęcia, o co mu właściwie chodzi. Może powinien usiąść w innym fotelu, bo ten był przeznaczony tylko dla Wybitnie Ważnych Osobistości? Oddychać inaczej? Upić łyk, charknąć i wypluć na podłogę?
- Piję? – odpowiedział powoli, niepewnie, w duchu modląc się, by ta odpowiedź nie wyprowadziła gospodarza z równowagi.
- No właśnie! – odpowiedział Malfoy. Harry obawiał się, że blondyn zaraz zacznie toczyć pianę z pyska, ale ten na szczęście w porę się opanował, odchrząknął i spojrzał na Gryfona jak na niedouczonego szczeniaka. Zapewne słusznie. – Wino się degustuje, a nie pije jak wodę!
- Wrzeszczysz na mnie za to, że piję wino za szybko?!
- To podpada pod herezję!
Harry’emu na chwilę odebrało mowę.
- Cholerny arystokraci.
- Nie klnij, to nie przystoi – upomniał go spokojnie Lucjusz, zaraz potem krótko całując.
____________________
Czy wykonywanie autopsji na żywej osobie jest wciąż nielegalne?
 
 
 
Kurumi 



Mag
| | Walking disaster | | Drama Queen


Wiek: 21
Dołączyła: 24 Gru 2010
Posty: 445
Skąd: S.H.I.E.L.D.
Wysłany: 2013-12-25, 20:42   

O MÓJ BOŻE, BOŻEBOŻEBOŻE TAAAAAAK! KOCHAM CIĘ, JESTEŚ WSPANIAŁA, UWIELBIAM, POMNIK CI POSTAWIĘ I BĘDĘ PAMIĘTAĆ TEN TEKST DO KOŃCA ŻYCIA, KOCHAM CIĘ!

Khem. Tooo znaczy chciałam powiedzieć, że wyszło nie aż tak źle. Dobrze. Świetnie. Cudownie. I tak bardzo kocham Cię za ten tekst, że nie wiem, co powiedzieć, bo zwykłe, pretensjonalnie zwyczajne "dziękuję" to trochę za mało.

Tak, masz rację, jesteś geniuszem. Kocham. Dziękuję. <3

Kocham Lucarry! Możliwe, że gdzieś na ten temat zrzędziłam. Raz. Albo dwa. Przez cały czas. Czy coś takiego, no ale. Kocham i jeszcze raz dziękuję? Lucjusz na święta, och, Borze, tak. Dziękuję! Jesteś kochana iii wcale nie napisałaś wstępu długości drabbla. Wcale.

Kocham Lucjusza przekazującego Harry'emu prawdy życiowe. I ma świętą rację - winem się nie upija, wino się degustuje! To zbyt szlachetny alkohol, żeby go traktować jak wódkę! Dobrze prawi, polać mu. Najlepiej jakiegoś dobrego wina. ^^
I Harry. Boże, życie w ciągłym stresie musi być koszmarne. ;D

Twój humor. Wpisz to w ostrzeżeniu. Wiesz, żeby nie jeść i nie pić podczas czytania, bo może się różnie skoń... ach, to o to chodziło? Dobrze, nie będę niszczyć planu. ^^

Podobało mi się. Tak bardzo mi się podobało. Piekielnie. Diabelsko. Tak! x3

Jeszcze raz dziękuję. Dziękuję, dziękuję, dziękuję.
To jeden z najwspanialszych prezentów świątecznych, jakie dostałam, kocham Cię. ^^

Wena. :*
I mogłabyś pisać więcej lucarry. Albo tylko lucarry. Khem.
____________________

“Where’ve you been Barton? Two years? Seems like longer."
“I went to find myself sir.”
“Oh? And how’d that work out?"
“I became even more lost.”




 
 
euphoria queen 


Order Merlina II klasy
Miss McKay


Wiek: 29
Dołączyła: 13 Sty 2011
Posty: 2471
Skąd: Mroczny Las
Wysłany: 2013-12-28, 12:25   



W zasadzie to prawie padłam, bo przeczytałam, że 'pije jak wódę' - co kraj to jednak obyczaj xD
I ten tego - co nagle jestem postrachem tekstów ze złym ratingiem? xD No weź bez przesady :P Wiesz, że nakrzyczałabym na ciebie całkiem cicho, bo dzierżysz skalpel w dłoni - jestem z Ravenclawu - zawsze wszystko przemyśliwuję wcześniej. Robię analizę SWAT i takie tam, zanim głowę podstawiam pod topór ;)

Jednakże - wracając. Kocham lucarry - jak pewnie wiadomo, bo każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma. Uwielbiam tego rodzaju fluff, chociaż tak nam zamelinowałaś Lucjusza, że z przerażeniem pomyslałam, że to Draco xD

Kategorycznie wolę Lucjusza. Potem zerknęłam i nie wiem dlaczego ubzdryngoliło mi się, że tytuł to Duch - zaczęłam kombinować i nijak mi nie wychodziło, więc spotkała mnie kolejna ulga - Duch betowała!

Uffff - pewnie nie spodziewałaś się tego typu emocji, ale ja tam jestem zadowolona i wina nie pije się ani jak wody ani jak wódy :P

Dziękuję i pozdrawiam
eu
____________________
euphoria jedynie na ao3
 
 
 
Al 



Opiekun Gryfonów


Wiek: 28
Dołączyła: 10 Kwi 2007
Posty: 2746
Skąd: Krakow/Jaworzno
Wysłany: 2014-01-03, 02:10   

Lubie Lucarry. Bardzo lubię.
Przeważnie.
Bo tego niestety... nie.
Niby tekst leciutki, niby ładnie napisany ale... no właśnie, ale. Ani nie czuję w nim choćby cienia kanonu, ani głębszego sensu... ot scenka, która praktycznie w każdym fandomie mogła by się wydarzyć. A i równie dobrze mogło by to być drarry, snarry, i cokolwiek...
A jakoś, przyznam, że średnio lubię teksty oderwane od fandomu tak bardzo, jak ten. Dlatego, przykro mi, ale w ogóle nie trafił ten fanfick do mnie, ot taka sobie scenka, wyrwana może i z czegoś większego, ale nie czuję w tym nic, co by mnie choćby zaciekawiło, nie mówiąc już o powodu do polubienia.
 
 
 
Aribeth 



Prefekt Gryffindoru
Tanczaca z wachlarzami


Wiek: 24
Dołączyła: 12 Mar 2009
Posty: 2021
Skąd: z Doliny Rospudy
Wysłany: 2014-01-10, 02:31   

Mam... mieszane uczucia.
Niby słodkie i puchate, a ja słodkie i puchate nawet lubię. Nawet nie nawet, po prostu lubię :) Chyba, że jest za słodkie, ale to maleństwo się na szczęście do tej kategorii nie zalicza.
I jak dla mnie, Lucjusz był jak najbardziej kanoniczny - tylko on mógłby opierniczać Pottera za najmniejsze złamanie zasad savoir-vivre'u. Tylko jemu mogłoby aż tak na ich przestrzeganiu zależeć. Choć - przyznaję - czytając za pierwszym razem też byłam pewna na początku, że chodzi o Draco. A tu taka niespodzianka.
W sumie, dobrze jest czasem poszerzać horyzonty, a nie tylko drarry i drarry :D

Natomiast... jak to się nie da pić wina jak wodę? Oczywiście, że się da,zwłaszcza, jak ktoś Ci przyniesie takie białe słodkie albo półsłodkie... wtedy inaczej się nie da :P Ale takie wiecie, które smakuje jak soczek, nie jak wino. Choć o posiadanie takowego bym Lucjusza nie posądzała... Ale tam wiadomo, jakie Amareny i leśne Dzbany po Hogwarcie krążyły? Może biedny nie miał szansy się... odchamić :P

Puenta bardzo zgrabna i taka.. typowo drabblowa, z elementem zaskoczenia, a to w moim odczuciu duży plus, bo wielu autorów zapomina, że właśnie tak się drabble raczej kończyć powinno :D

Tak więc - podobało mi się bardzo, dziękuję za możliwość poszerzania horyzontów w zakresie krzyżowania Pottera z Malfoyami i cóż, czekam na więcej :D

Pozdrawiam
Aribeth :D
____________________

 
 
Ew 



Szara Eminencja


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 2557
Wysłany: 2014-01-15, 03:34   

To jest słodkie i urocze, a jeszcze bardziej dlatego, że Ty to napisałaś i nie mam naprawdę żadnych skrupułów przed wyobrażeniem sobie Ciebie w takiej sytuacji. A najbardziej to chyba tego całego charknięcia i splunięcia, lub bardziej Twojego zastanawiania się nad tym. No i chyba jak każdy polak też będę jęczeć, że jakim cudem wina nie pije się jak wody? Dobra, można jak soczek, bo w sumie niektóre tak smakują, ale to nie jest mocny alkohol x]

Podoba mi się, bo to jest Lucarry. Może oczekiwałabym czegoś więcej od takiego tekstu, ale gdy mam mało pożywki z parą to nie jestem zbyt marudna, dopiero potem zaczynam, więc jak chcesz żebym marudziła to daj mi więcej lucarry. Na pewno będzie kilka osób, które się z tego ucieszy.

O! Mogę powiedzieć, że mogłabyś ujednolicić długość myślników (młahahahha!) Chociaż Ewu jest noga z ortografii, składni i innej gramatyki to podręcznik edytorski przeczytałam, przyswoiłam i nawet polubiłam ;)

Wena, Ew
____________________

Come for the accents, stay for the existential crisis.

 
 
 
Joanne 



1-klasista


Dołączyła: 18 Sty 2014
Posty: 17
Skąd: W-wa
Wysłany: 2014-01-18, 01:09   

Moje pierwsze Lucarry,naprawdę nie da się tego nie czytać nie szczerząc się jednocześnie do ekranu, teraz sobie tak myślę że ja też pije wino jak wodę oczywiście okazjonalnie :P Podoba mi się twój styl i też myślałam że na początku z Draco była przeprowadzona rozmowa. Jest to pierwszy z przeczytanych tutaj tekstów więc nie mam porównania jeszcze ale na pewno jest zabawne :-> ah ci arystokraci... :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez Martynax 2016-03-30, 11:18, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
NeenAsh 



Pani Minister


Wiek: 28
Dołączyła: 12 Maj 2007
Posty: 1015
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2014-03-11, 23:08   

Eris! KOCHAM!
I na tym powinnam skończyć swój komentarz, by był on spójny i regulaminowy. Albo żeby nie był takimi słowotakami, jakimi ty się charakteryzujesz. Choć możliwe, że byłoby to naprawdę ciekawe doświadczenie, napisać taki słowotok, wiesz? Jednak podejrzewam, że do mistrzyni mi daleko by było... albo do eu podczas gorączki, która ostatnio też nas raczyła słowotokami na sb ;)

Wracając jednak do tego drabbla - mi osobiście się bardzo podoba. Pięknie oddałaś scenkę, pięknie pokazałaś bulwers Draco, że Harry pije wino jak wodę, a nie delektuje się nim. Tym bardziej, że wpasowuje się on w rozmowę, jaka obecnie toczy się u nas w Wieży :D
Jedyne, co dla mnie było tu niepotrzebne, to wplecenie tutaj lucarry. Znaczy może inaczej - bez niego tekst byłby równie dobry, jeśli nawet nie lepszy ;)

Całuję,
Neen
____________________
mgr Neen ;)




 
 
 
Molli66


1-klasista


Dołączył: 16 Mar 2014
Posty: 7
Skąd: Hogsmade
Wysłany: 2014-03-16, 20:47   

To była świetna miniaturka. Kocham Lucarry w każdej postaci. Na początku myślałam, że to Draco, a tutaj taka niespodzianka. Musze przyznać, że to było miłe zaskoczenie. Oczami wyobraźni już widzę Lucjusz, jak ochrzania Harrego, że wino pijeza szybko. To takie do niego podobne, narzekanie na złe nawyki Pottera.
 
 
Martynax 



Opiekun Puchonów
It Is What It Is


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Lip 2013
Posty: 2789
Skąd: Lodz
Wysłany: 2014-03-30, 01:00   



Zanim tu przybyłam czytałam tekst jakieś cztery razy od kiedy go opublikowałaś xD Byłam zbyt leniwa żeby skomentować - kajam się.
Scenka jest urocza, słodka i zabawna :) Jest lekko i miło, czyli idealnie dla mnie na czytanie o pierwszej w nocy :) Lucarry to nie jest jeden z moich czołowych pairingów, ale czuję go... naprawdę go czuję, więc jak widzę jakąś dobrą autorkę, która publikuje lucarry to nie waham się sięgać :)
Lucjusz jest zdecydowanie kimś kto opierdzieliłby Pottera (albo kogokolwiek innego) za złe tempo picia wina xD
Eris napisał/a:
Może powinien usiąść w innym fotelu, bo ten był przeznaczony tylko dla Wybitnie Ważnych Osobistości? Oddychać inaczej? Upić łyk, charknąć i wypluć na podłogę?

Kocham i wielbię ;3
Dziękuję :)
____________________

 
 
loli93 


1-klasista


Wiek: 24
Dołączyła: 11 Maj 2014
Posty: 7
Skąd: internet
Wysłany: 2014-05-11, 20:53   

Chyba bardziej wolała bym z Draco ale cóż jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Lucjusz w moim mniemaniu jest za stary dla Harry'ego...a może. Zawsze podobała mi się różnica pomiędzy Draco a Harrym, jeden nieokrzesany drugi taki arystokrata. A ja lubię przeciwieństwa, dlatego jestem na Tak. Świetnie napisane :)
 
 
Lilka
[Usunięty]



Wysłany: 2014-05-15, 18:45   

Krótki i przyjemny fluff.
Cóż - czego Lucek się spodziewał po Harry'm? Mugole go nie wychowywali. Mugole go hodowali jak hoduje się papugi w klatce. Ewentualnie świnki morskie. W końcu lato przed drugim rokiem było spod znaku "kraty w oknach" i zamki w drzwiach. Skąd Harry miał się dowiedzieć jak się pije wino? Może w Hogwarcie zaniedbano ten obowiązek?
Zajęcia Savoir Vivre. Prócz Pottera można zakwalifikować Rona - ile razy jego zachowanie podczas posiłków zasługiwało na zdegustowane spojrzenia Pani Perfekt Prefekt zwanej jako Hermiona Granger.
Także Lucjusz wziął na siebie trudny obowiązek. Biedny.
 
 
kicia27 



6-klasista


Wiek: 27
Dołączyła: 27 Mar 2011
Posty: 79
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-06-01, 07:33   

Przyznam szczerze, że na początku myślałam o Draco a nie o Lucjuszu.. Zresztą czego się spodziewał od nastolatka, który zapewne nie pił nigdy wina? To nie tak, że wiedział jak Harry był traktowany i "wychowywany" w swojej rodzinie. Krótko i przyjemnie, ot taka scenka z życia codziennego, która najlepiej pokazuje różnice w wychowaniu.
Arystokracja.. słowo degustacja, jak najbardziej oddaje różnice, chociażby w słownictwie.
I Harry jak zwykle wychodzi na niewychowanego..
Chociaż dziwnie bym się czuła z Harrym smakującym i degustującym wykwintne dania.
Jeśli będzie z Lucjuszem dłużej, ten z pewnością nauczy go savoir vivru;)
 
 
Disharmony 



skrzat domowy


Wiek: 21
Dołączyła: 30 Lip 2011
Posty: 628
Wysłany: 2014-06-01, 10:47   



Ta, bardzo miło, że pisałam w nocy komentarz, ale gdzieś go wcięło ^^

Risku!

Po pierwsze: w pełni rozumiem Harry'ego, no bo naprawdę! Sama mam ten problem, że wolno piję tylko wodę, której po prostu nie lubię, ale całą resztę: kawę ( dlatego mama nie lubi chodzić ze mną do kawiarni, bo mam pusto, nim ona w ogóle pomyśli o tym, by wziąć pierwszego łyka), herbatę, wino, piwo, soki, koktajle, no po prostu wszystko. I to nie jest tak, że nie słyszę wiecznie ' powinnaś się delektować ' albo dziadek wykorzystuje okazję i polewa mi wina domowej roboty, przez co koniec końców, wypijam dwa razy tyle, co reszta ^^

Także ten punkt mnie po prostu rozwaliłam i już się wzięłam za klaskanie, jednak nie do samego końca przekonała mnie końcówka. I już spieszę wyjaśnić dlaczego: po prostu od jakiegoś czasu takie nie wiem, sztuczne wydaje mi się w tym ostatnim zdaniu zaznaczanie tego slashu przez słowa takie jak ' mąż ' czy 'pocałował, przytulił' i inne takie ^^ Chociaż nie powiem, w moim pierwszym drabblu zastosowałam to samo.

Tak czy inaczej, na plus jest postać Lucjusza, którego uwielbiam.

Weny,
A.
____________________
~ I will be the Shadow ~



~ To your Light ~



 
 
Alexandrine 



Order Merlina II klasy
Morderczy Demon


Wiek: 24
Dołączyła: 17 Paź 2009
Posty: 1135
Wysłany: 2014-06-01, 13:46   

Lucjusz jako praktycznie milusi kochanek... Hihihi ; D Aż nie chcę się w to wierzyć, ale w sumie... Skoro ja miałam Draco ciapkę, kto wie jaki był Lucjusz w domu ; D

Wino... Wino się degustuje... Jak degustuje, to nie dawaj takiego drogiego i dobrego na wieczór z kochankiem, gdy chcesz go przelecieć ; D Proste i logiczne...
Nie przepadam za winem...

Ostatnie zdanie ujęło mnie za serce, jest taki słodkie i urocze.. Puchate! (Puchoniaste? ;D)

Alex
____________________



Kobiety z pigułek konstruują bomby.
 
 
 
Saraknya 



Order Merlina II klasy


Dołączyła: 10 Gru 2009
Posty: 1137
Skąd: z zapiecka
Wysłany: 2014-06-01, 16:46   

Nie lubię Lucka, znaczy się lubię go, ale tylko w parze z Severusem. Tutaj na szczęście łatwo mogłam sobie wyobrazić, że owym "blondynem" jest Draco więc nie było źle ;) A po drugie gdyby nie ten całuj na końcu można by pomyśleć, że Harry i Draco wpadli w odwiedziny do teściów i Lucek beszta partnera syna, o!

A tak wracając do miniaturki. Czytało się łatwo miło i przyjemnie. Zaśmiałam sięw paru miejscach. I chociaż nie wydaje mi się żeby starszy Malfoy miał "toczyć pianą z pyska" (on raczej "oburza się"!) to jako całość bardzo mi się podobało.

Pozdrawiam,
Sar
____________________


 
 
Rasp. 



Absolwent Hogwartu


Dołączyła: 31 Gru 2010
Posty: 297
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2014-06-01, 17:43   

Zatrzymałam się na chwilę, bo też się zastanawiałam, o co mu chodzi do jasnej cholery?
Pomysły Pottera mnie po prostu rozwaliły! Ten był najlepszy, sama bym na to nie wpadła
Cytat:
Upić łyk, charknąć i wypluć na podłogę?
Na końcu najlepiej rozbić o podłogę :D

Ogólnie nie za bardzo lubię Lucjusza, ale... Lubię takiego Lucjusza. No po prostu trafia do mnie z tym swoim czepialstwem i arystokratyczną tylną częścią. Tekst wywołał u mnie głupi uśmiech, którego nie mogę się pozbyć :> Dziękuję!
____________________
Jesteśmy źli, źli do szpiku kości,
A siły i możliwości
Dali nam tacy jak wy,
Sami podali się na tacy pod drzwi


 
 
Nightingale 


1-klasista


Dołączyła: 17 Paź 2014
Posty: 18
Skąd: Praga
Wysłany: 2014-10-17, 19:32   

Mam wrażenie, że slash jest tu upchnie™ty na si‚łę™ i nie podoba mi się™ to, ale poza tym tekst cał‚kiem O.K.
Szkoda mi troche Pottera bo ską…d on taki wychowany w komórce ma wiedzieć‡, jak się™ wino pija doprawdy! Malfoyowie powinni zluzować‡ gacie troche; nie wszyscy rodzą… się™ z kijem w dupie i znajomością… perfekcyjną… savoir vivre.
A poza tym alkohol to alkohol, to się™ pije nawet jeś›li to wino sprzed 150 lat. Degustuje ktoś, kto się™ na tym zna!
 
 
Nemuri



skrzat domowy


Dołączył: 13 Lip 2014
Posty: 42
Skąd: Sieradz
Wysłany: 2014-12-13, 12:21   

Nie jestem zwolennikiem opowiadań z zakresu Lucjusz+Harry, choć to krótkie dzieło bardzo mnie się spodobało.
Na samym początku myślałam, że mowa jest o Draco.
Chciałabym móc w realu zobaczyć twarz Lucjusza ze zgrozą wymalowaną na twarzy, musiałby być to ciekawy widok.

A Potter... cóż nie sądziłam, że będzie tak płochliwy. Gdzie się podziała jego gryffońska odwaga?
Co do całokształtu, przyjemny, lekki tekst, lekko zabawny ale także uroczy.
Końcówka gdzie Lucjusz mimo przedstawienia go jako tego groźnego, trzymającego fason, ą, ę, podchodzi i całuje bliznowatego....
Jest w tym coś uroczego, coś co jednak karze mi zakwalifikować to dzieło jako miły i przyjemny tekst.
 
 
lana4444 



Prefekt Hufflepuffu


Wiek: 31
Dołączyła: 20 Wrz 2008
Posty: 1851
Skąd: Z Gabinetu Albusa XD
Wysłany: 2014-12-13, 13:08   

Jak już kiedyś wspomniałam łączenie Harry'ego z Malfoyami w ogóle mnie nie razi, a nawet czasem bardzo mi się podoba :) Jest tylko jedno 'ale'. O ile Harry i Draco do siebie pasują (mniej lub bardziej), i wszystko wychodzi względnie naturalnie, o tyle przy połączeniu Pottera z Lucjuszem trzeba się nieco natrudzić :)

I mierzi mnie tylko jedno - zawsze, ale to zawsze Harry wychodzi przy Lucjuszu na nieokrzesanego buraka, który w zabłoconych butach włazi do salonu i nie rozumie skąd ta krzywa mina Lucjusza... Bardzo lubię postać Lucjusza własnie za to, co tu ujęłaś - ach, arystokracja :D I Malyfoy jest w tym "cholernym arystokratycznym" świecie tak naturalny, że aż strach! I to nie może, no po prostu nie może się nie podobać :) Jednak Harry zazwyczaj jest przerysowany, ja rozumiem, że nie do końca pojął sztukę degustacji wina, ale kto (Merlinie) w wieku nastoletnim w ogóle o niej słyszał? Wątpię jednak, żeby Potter nie miał aż tak podstawowej wiedzy ;) Nie mniej dzięki takiemu Harry'emu, postać Lucjusza jest jeszcze bardziej pociągająca :)
Bardzo przyjemny tekst :)
Weny!
____________________



Snarry rulez!!!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template DarkMW created by razz

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 26


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową