ZalogujRejestracjaSzukajZaloguj się, by sprawdzić wiadomościGrupyStatystyki
 Ogłoszenie 

09 maja — początek akcji Prawdziwiej nie będzie;
22 maja — koniec akcji Prawdziwiej nie będzie;
23 maja — początek akcji Tego jeszcze nie było
23 maja — początek akcji Było minęło
06 czerwca — koniec akcji Tego jeszcze nie było
08 czerwca — koniec akcji Było minęło
01 czerwca — początek akcji Dziecinada
05 czerwca — koniec akcji Dziecinada

ZABAWA: 333 sposoby, w jakim można pokazać swoją aktywność na forum
    RARRYSNARRYDRARRY
Hufflepuff || Gryffindor || Ravenclaw || Slytherin
783 || 336,5 || 616 || 531,9

[T] ma pierwszeństwo, [NZ]/[Z] i [S] ustępuje tylko [T], i są sobie równe - nie używa się ich jednocześnie. [Z]/[NZ] oraz [S] górują nad [D] i [M]. Nie istnieje coœ takiego jak [P] do poezji albo [Di] do dribble. Więc np [T][NZ][D], albo [T][S][D], ALE NIE [NZ][S][D] albo [T][Z][S][D], bo Gospodziany TAG seria to nie seria z AO3 lub też seria w normalnym tego słowa znaczeniu.

W razie problemów z rejestracją - usuń polskie znaki z wpisywanych informacji.
Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się z nami na FB Gospody
(kontakt alternatywny: klaqa@onet.pl)

Regulamin Główny || Regulamin Czytelni || Gospoda w pigułce
Aktywny udział w życiu forum
Do kogo się zwrócić

Poprzedni temat «» Następny temat
[mM] Sprytnie słodki
Autor Wiadomość
carietta 



Order Merlina II klasy
puckurt is everything


Wiek: 26
Dołączyła: 19 Lip 2009
Posty: 1293
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2015-04-02, 18:13   [mM] Sprytnie słodki

Autor: carietta
Beta: mea rzuciła okiem
Fandom: One Direction
Pairing: Harry/Louis
N/A: Bo to było tak, że mea wypisuje mi z samego rana przykre rzeczy, a potem dodaje, że "chce z tego z drabble", więc kim ja jestem, żeby jej nie napisać mini-miniaturki? Także, taka tam, domowa scenka :p.


Sprytnie słodki


Harry nucił po nosem, co jakiś czas dosypując do mięsa szczyptę przyprawy. Jedzenie skwierczało przyjemnie, a po domu już rozniósł się aromatyczny zapach i Harry wiedział, że za chwilę…
Poczuł oplatające go w pasie dłonie i wyszczerzył się.
— Co robisz, skarbie? — usłyszał. — Cudownie pach…
Louis nagle urwał z sapnięciem i zapluł się.
— Co się stało? — zapytał Harry, nie odwracając się jednak od mięsa.
— To samo, co zawsze, a jak myślisz — odparł Louis i Harry poczuł, jak chłopak wzdycha za nim, przyciskając czoło do jego pleców. — Nie mam pojęcia, kiedy tak urosłeś — dodał mrukliwie i odsunął się.
Harry tylko się zaśmiał i zamruczał pocieszająco, nie przerywając mieszania. Za pierwszym razem, kiedy Louis spróbował położyć mu brodę na ramieniu, obejmując go jednocześnie od tyłu, i zamiast tego udało mu się jedynie wcisnąć twarz w długie, kręcone włosy — dąsał się później przez to jeszcze jakąś godzinę. Sęk w tym, że czasami nawet sam Harry zapominał, że Louis był od niego nieco niższy i delikatniejszej budowy. Teraz należałoby pewnie coś wspomnieć o sile osobowości i charakteru, ale Harry był pewien, że Louis i tak będzie nadal marudził, więc jedynie uznał, że pocieszy go później i nie odwrócił się od kuchenki.
W końcu przez żołądek do serca, czy jak to tam szło.
Dlatego zdziwił się nieco, gdy chwilę później znów poczuł obejmujące go ramiona, ale tym razem Louis położył brodę na głowie Harry’ego.
Harry zmniejszył ogień pod patelnią i odwrócił się. Obrzucił chłopaka szybkim spojrzeniem i przycisnął dłoń do ust, żeby powstrzymać chichot.
Louis wpatrywał się w niego z uniesioną brwią; wypiął biodro, kładąc na nim dłoń i byłoby to zdecydowanie bardziej onieśmielające, gdyby nie fakt, że stał na jebanym stołku, dzięki czemu teraz bez problemu górował nad Harrym.
— Och, mój Boże — sapnął Harry, chichocząc. — Lou…
Louis zadarł nos i spojrzał na Harry’ego z góry. I to dosłownie.
— No co? — zapytał wyniośle. — Kiedy jedni stali w kolejce po wzrost, niektórzy woleli zaczekać na bonusowe dodatki do sprytu.
Jego ton oraz mina naprawdę sugerowały, że uważa się dzięki temu za kogoś lepszego, ale Harry widział, jak kąciki jego ust drgają lekko, gdy powstrzymywał się od uśmiechu, a w oczach migotała radość z faktu, że udało mu się Harry’ego rozbawić.
— Jesteś taki słodki — wysapał Harry, unosząc głowę, żeby móc spojrzeć mu w oczy. — Najsłodszy na świecie.
Louis wydął usta i zmrużył oczy, jakby się nad tym zastanawiał, a potem po prostu pokiwał głową.
— Ano, jestem. — Nachylił się, objął twarz Harry’ego dłońmi i pocałował go. — A tobie się przypala mięso, maleńki.
Louis stał za nim w ten sposób, dopóki Harry nie skończył gotować. Przez cały czas rzucał pomocne uwagi z racji tego, że „z mojej wyższej pozycji widzę wszystko dokładniej, Haroldzie, nie żałuj tej papryki” i nie przestawał bawić się jego włosami, czy głaskać po szyi lub ramionach.
Gdy następnego dnia odmówił wspięcia się na stołek, żeby zdjąć coś z najwyższej półki w szafie, Harry nieco się zdziwił, ale zrobił to sam. Kiedy uniósł w górę ramiona, jego koszulka uniosła się, odsłaniając biodra i boki.
Najsłodszy i najsprytniejszy, pomyślał, kiedy Louis ugryzł go w miękką skórę.
To dopiero wybuchowa kombinacja.

KONIEC
____________________
 
 
 
mea 



Order Merlina II klasy


Wiek: 32
Dołączyła: 09 Paź 2009
Posty: 1998
Wysłany: 2015-04-02, 18:43   

Więc to było tak, że swędziało mnie to okropnie i gdybym tego nie przeczytała to po prostu nie mogłabym spokojnie żyć :D Zrobiłaś z tego dokładnie to, o co mi chodziło a nawet i lepiej :D Uważam że to, że Louis jest taki malutki jest po prostu najsłodszą rzeczą na świecie a w połączeniu z jego silną osobowością i wróżkową naturą jest po prostu sumą cudów świata, które składają się na osobę Louisa Tomlinsona <3 No jasne, że przecież nie może pozwalać by właziły mu kłaki Harolda do buzi, albo żeby musiał wyciągać szyję, bo coś dojrzeć. Cwaniaczek hop hyc na stołeczek i już jest wysoki :D Wyobrażam sobie ta jego dumną minę kiedy tam stał <3 oraz rozczulenie, uwielbienie i miłość na twarzy Harry'ego kiedy się odwrócił i to zobaczył. Nikt mi nie powie, że ta dwójka nie została dla siebie stworzona. Przecież oni uzupełniają się tak idealnie jak nikt inny na całej kuli ziemskiej <3333 Ogólnie zrobiłaś mi dobrze tym drabblem i dziękuję i jesteś najlepsza, Haroldzie :*
____________________
 
 
 
Martynax 



Opiekun Puchonów
It Is What It Is


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Lip 2013
Posty: 2789
Skąd: Lodz
Wysłany: 2015-04-02, 22:35   

Okej, naprawdę brakuje mi słów na cudowność tego ficka. Jak tylko wyobrażam to sobie w głowie, to mam ochotę piszczeć z zachwytu, bo tiny!louis... he's real! Po prostu mam w głowie wszystkie posty z tumblr o tym, jak mały jest Louis, no patrz, tylko spójrz! I jak go sobie wyobrażam na tym stołku, to mi się serce topi w klatce piersiowej i nawet nie chcę myśleć, co się działo z Harrym. I jak on skubany urósł no, ja wciąż nie mogę wyjść z podziwu, i mimo, że jest taki wysoki, muskularny i generalnie większy od Louisa, to wciąż jest delikatny jak kwiatek i... uch! Help me.
I jeśli ktoś ma czelność powiedzieć, że osobowość Louisa nie nadrabia jego niskiego wzrostu, to sorry xd

W każdym razie uważam, że to jeden z najsłodszych tekstów jakie czytałam kiedykolwiek i trochę cię za niego nienawidzę, ale mam tak przy każdym twoim dobrym opowiadaniu, więc wiesz xd
carietta napisał/a:
— Kiedy jedni stali w kolejce po wzrost, niektórzy woleli zaczekać na bonusowe dodatki do sprytu.

Kocham <3333

Dzięki :*:*

P.S masz larry na poczcie xdd
____________________

 
 
Tina 



Woźny


Wiek: 27
Dołączyła: 27 Mar 2010
Posty: 925
Skąd: Chorzow
Wysłany: 2015-09-20, 23:57   


Słodkie! <3 Nie wiem czy trzeba mówić o tym coś więcej, ale niech będzie ;) Jako posiadaczka burzy kręconych włosów znam z autopsji to, że czasem mogą kogoś połaskotać w nos lub wpaść do ust, więc rozumiem frustrację Louisa oraz rozbawienie Harry’ego ;) Na to jednak, żeby stanąć na stołku chyba bym jednak nie wpadła :D A to było takie kreatywne! I wyobrażam sobie ten szaleńczy śmiech Harry’ego, gdy odwrócił się zaintrygowany w jego stronę :D I te komentarze Louisa, że ma lepszy widok z góry, więc niech dosypie papryki ;) Wyobrażam sobie tę scenę i jestem zarówno rozbawiona, jak i rozczulona. Ładna scenka, nie powiem.

Weny! Pozdrawiam,
T.
____________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template DarkMW created by razz

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 23


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową