ZalogujRejestracjaSzukajZaloguj się, by sprawdzić wiadomościGrupyStatystyki
 Ogłoszenie 

09 maja — początek akcji Prawdziwiej nie będzie;
22 maja — koniec akcji Prawdziwiej nie będzie;
23 maja — początek akcji Tego jeszcze nie było
23 maja — początek akcji Było minęło
06 czerwca — koniec akcji Tego jeszcze nie było
08 czerwca — koniec akcji Było minęło
01 czerwca — początek akcji Dziecinada
05 czerwca — koniec akcji Dziecinada

ZABAWA: 333 sposoby, w jakim można pokazać swoją aktywność na forum
    RARRYSNARRYDRARRY
Hufflepuff || Gryffindor || Ravenclaw || Slytherin
783 || 336,5 || 616 || 531,9

[T] ma pierwszeństwo, [NZ]/[Z] i [S] ustępuje tylko [T], i są sobie równe - nie używa się ich jednocześnie. [Z]/[NZ] oraz [S] górują nad [D] i [M]. Nie istnieje coœ takiego jak [P] do poezji albo [Di] do dribble. Więc np [T][NZ][D], albo [T][S][D], ALE NIE [NZ][S][D] albo [T][Z][S][D], bo Gospodziany TAG seria to nie seria z AO3 lub też seria w normalnym tego słowa znaczeniu.

W razie problemów z rejestracją - usuń polskie znaki z wpisywanych informacji.
Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się z nami na FB Gospody
(kontakt alternatywny: klaqa@onet.pl)

Regulamin Główny || Regulamin Czytelni || Gospoda w pigułce
Aktywny udział w życiu forum
Do kogo się zwrócić

Poprzedni temat «» Następny temat
Fakty i mity na temat Rona Weasleya i Rarry
Autor Wiadomość
kasssumi 



Pisarz Filmów i Seriali Roku 2013


Wiek: 26
Dołączyła: 19 Mar 2012
Posty: 188
Skąd: Gniezno
Wysłany: 2014-12-27, 20:55   Fakty i mity na temat Rona Weasleya i Rarry

Pogląd: Nikt nie lubi rudzielców i/lub piegowatych.
Mit.
Rudzielce i piegowaci mają rzesze fanów. Są ludzie, którzy potrafią docenić rozsypane piegi na twarzy jak gwiazdy na niebie i ogniste włosy rzucające się w oczy. Negując ich istnienie to tak, jakby powiedzieć, że nikt nie lubi brunetów. Naprawdę.
Odnośnie Rona Weasleya: doskonale wiem, dlaczego taka opinia krąży wśród fanek. Po pierwsze, Rupert grający Rona nie jest osobą wpisującą się w standardowy kanon urody. Zanim jednak ktoś mi wyskoczy, że 'Alan Rickman też nie!' - już tłumaczę. Snape jest postacią tajemniczą, złą i 'mhroczną', co najwyraźniej dla fandomu oznacza, że jest idealny. Większość kobiet lubi chłopaków w stylu Bad Boy, a że fandom to prawie same kobiety... Po drugie, ale wiążące się z pierwszym, Ron jest postacią stricte dobrą. Ron jest przyjacielem, którego każdy z nas chciałby mieć. Oddany, uczciwy, można z nim porozmawiać o wszystkim; to tylko część jego zalet. Nie wpisuje się w stereotyp 'Bad Boya', więc nie ma u większości fandomu szans. Po trzecie, Benedict Cumberbatch też jest rudy, też nie wpisuje się w standardowy kanon urody, ale gra dupka (Sherlock BBC), więc jest kochany i uważany za cudownie pięknego.

Pogląd: Nie wszystko musi być związkiem romantycznym.
Fakt.
Związki rodzinne, przyjaźnie, koleżeńskie są równie ważne. Wbrew temu, co przekazują nam różne media, miłość romantyczna nie jest jedynym wartym osiągnięcia celem. Wręcz można powiedzieć, że posiadanie tylko jednej osoby, którą się romantycznie kocha, i nikogo innego w najbliższym otoczeniu - żadnych znajomych, rodziny - jest bardzo toksyczne. Uzależnianie się od jednej osoby może (ale nie musi) bardzo zaszkodzić (patrz: DI).
Odnośnie Rona Weasleya: fanki zapominają, że Ron nie jest jedynym przyjacielem Harry'ego. Ba! Często zapominają, że sam Ron jest jego najlepszym przyjacielem. Ale, wracając do Hermiony, bo to o niej mowa w pierwszym zdaniu: nie jest najlepszą przyjaciółką Harry'ego, ale jest jego przyjaciółką. Wszyscy pozostali nie są z Harrym tak blisko, jak ta dwójka. Związek Rona z Harrym nie sprawiłby, że z życia Harry'ego zniknęłaby przyjaźń, bo ma jeszcze Hermionę. Natomiast ten związek dałby mu kochającą rodzinę 'na papierze', bo o ile już jest uważany za członka rodziny Weasleyów, to jednak oficjalnie nim nie jest.

Pogląd: Aseksualizm wyklucza związek.
Mit.
Jest to pogląd zacofany i tak bardzo niesmaczny, że aż się krzywię, pisząc go. Ludzie w fandomie nie rozumieją do końca, na czym polega aseksualizm i nadal żyją w heteronormatywnym świecie, gdzie każdy uskok poza ustalone społecznie normy (oprócz męskiego homoseksualizmu) to coś niemożliwego. Uwaga, teraz będzie szokująca nowina: niektóre osoby aseksualne również uprawiają seks! A skoro seks jest dla niektórych praktycznie jedynym wyznacznikiem związku...
Odnośnie Rona Weasleya: słyszałam wiele razy i czytałam w komentarzach do moich fików, że Ron jest uznawany za osobę aseksualną i z tego właśnie powodu nie jest uznawany za godnego bycia z Harrym. Nawet uznając, że te osoby miały na myśli po prostu fakt, że nie widzą Rona w związku z Harrym... cóż. Po to założyłam ten temat, aby odpowiedzieć na ich 'argumenty', których w sumie nigdy nie usłyszałam. Ale! Kto jest bardziej 'aseksualny' niż Ron? Snape, który był "zakochany" całe życie w jednej kobiecie i pewnie był prawiczkiem do końca życia (był kanonicznie brzydki i nieprzyjemny. Chyba że jako Śmierciożerca gwałcił). Draco, który ani razu nie inicjował seksualnego czy romantycznego kontaktu z Pansy, która się na niego rzucała jakby była w rui (on jej tylko na to pozwalał i nie reagował). Voldemort, który odpychał i wyzywał Bellatrix, która się na niego rzucała (w którymś filmie El Mariachi jest scena, gdzie jakiś mafiozo leży z kamiennym i wręcz znudzonym wyrazem twarzy na łóżku, a prostytutka go ujeżdża - tak sobie wyobrażam ewentualny seks Voldemorta z Bellatrix).

Pogląd: Ron jest głupi.
Mit.
Uznając Rona za osobę niemądrą, jednocześnie za takiego uznaje się Harry'ego. Jednak pragnę zauważyć, że o ile Harry miał tę wyższą ocenę z Obrony przed czarną magią, to Ron nawet Hermionę pokonywał w szachy.

Pogląd: Ron jest nudny.
Mit.
Ponownie: jeśli Ron jest nudny, to Harry też. Harry robił dosłownie to samo co Ron.

Pogląd: Ron jest uprzedzony.
Fakt.
Uprzedzenie Rona polegało na tym, że akceptował niższą pozycję skrzatów i nie kwestionował tego, czuł się niekomfortowo, kiedy dowiedział się, że Hagrid jest półolbrzymem oraz uważał wilkołaki za straszne i ohydne stwory. ALE. Ron w końcu polubił Remusa, zaakceptował pochodzenie Hagrida i martwił się o los skrzatów. To w ogóle nie powinien być argument, bo fanki nie widzą przeszkód w shipowaniu Harry'ego z rasistowskim do bólu Draco czy uprzedzonym do samego Harry'ego Snape'em, ale cóż.

Pogląd: Ron i Harry nie pasują do siebie.
Mit.
Mają te same morale. Nie są identyczni, ale są podobni. Między nimi jest naprawdę silna więź. Ale co tam, Harry na pewno zakocha się prędzej w znienawidzonym chłopaku ze szkoły, znienawidzonym nauczycielu lub osobie, która chciała i nadal chce go zabić. A co.

Pogląd: Harry kocha Rona jak brata.
Fakt.
Ale Ginny kochał jak siostrę do pewnego momentu, więc tu jest nawet poparcie kanoniczne, że braterska miłość Harry'ego może przerodzić się w coś więcej.

Pogląd: Związek Harry'ego z Ronem wymazuje Ginny.
Fakt.
Ale wszystkie związki Harry'ego nie z Ginny wymazują ją. Jednak chyba tylko ja mam z tego powodu pewne wyrzuty sumienia, bo ludzie mają cudowną postać, jaką jest Ginny Weasley, i uważają ją za jęczącą dziewuchę. Na forum Drarry dodawano (nie wiem czy jest tak nadal) dodatkowy punkt, jeśli w pojedynku zabiło się Ginny! Właśnie z tego powodu powstają kłótnie 'slash konta kobiety', bo niepokojąca większość fandomu traktuje kobiety jak śmiecie, aby móc mieć swój męsko-męski ship.

Jestem gotowa dodać więcej argumentów i nie przepraszam za obrażanie innych pairingów, skoro inni nie przepraszają za obrażanie Rona i/lub Rarry. Jak ktoś chce podyskutować, to ja bardzo chętnie.
____________________
Not to be dramatic but Harry Potter would lose his fucking shit if he knew how y'all treat Ron Weasley
 
 
 
Ew 



Szara Eminencja


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 2557
Wysłany: 2014-12-27, 21:17   

EWU KOCHA <3

Chyba jedną z najbardziej drażniących rzeczy jest ten rzekomy aseksualizm Rona. Ja rozumiem, że nie każdemu Ron się może podobać, bo Rupert pięknością nie grzeszył w pierwszych częściach i jego żabie oczka mogły się ludziom wryć w pamięć, ale to nie znaczy, że nie wyrósł na ciacho. Ale nawet mimo tego, aseksualizm nie jest w żaden sposób tym, że osobie, która to czyta po prostu nie pasuje taki ship. A związki dwóch aseksów też istnieją i są PIĘKNE!
Może to i łatwiej powiedzieć aseksualny niż, nie widze go w tym związku, albo w sumie z kimkolwiek innym, ale to nadal trochę drażniące. Czemu nikt nie wytacza argumentu, że rudzi są gorący w łóżku? No weźcie! Jestem z tego powodu cholernie urażona.
I to nie tak, że przez shipowanie rarry nienawidzę drarry czy snarry. Jestem totalną ship!whore i nope, kocham większość par. To krzywdzące, bo nie raz jak mówiłam, że lubię dajmy na to stydię to ludzie płakali, że czemu jestem przeciwna sterekowi. Nie widzę żadnego powiązania w tym pytaniu, ale wydaje mi się, że kiedy ludzie shipują kogoś to od razu nastawiają się negatywnie do każdego innego. To w sumie strasznie łączy się z Ginny, za którą może nie przepadam, ale w większości przez teksty właśnie, a nie przez kanon. Lubię, ba!, uwielbiam Ginny jako największą shiperkę razem z Luną i Hermioną, która jest przyjaciółką, z którą obaj mogą porozmawiać.

I jasne, Ron jest głupi. W którym miejscu? Może nie wybija się przy najmądrzejszej czarownicy od czasów Roweny, albo przy Chłopcu, który przeżył, ale nie zostaje za nimi z tyłu. Ilu z nas olewałoby Hogwart tak jak olewa się normalne szkoły nie pisząc prac? Może mówimy, że by tak nie było, ale tego nie mamy, dlatego uważamy to za coś WOOOOW, ale dla Rona i innych czystokrwistych to chleb powszedni. Dlatego ten argument jest dla mnie idiotyczny. Umówmy się, kto pomógł Harry'emu dotrzeć do Kamienia przechodząc partię szachów? Hmmmm... może to był Draco? Taaak, to mógł być Draco, albo Severus. I na pewno nie miał wtedy jedenastu lat.
Co do uprzedzeń... ciekawe jakby zachowywał się ktoś, komu mówiło się przez pół życia, że wilkołaki są strasznymi kreaturami. Takie coś przecież było utrzymywane przez czarodziejów, a Fenrir raczej nie był przykładem do tego, żeby zmienić zdanie.

Reszta to raczej po prostu lubię, a nie lubię osób, więc cóż. Dla mnie rude jest piękne, Rupert jest piękny i nie każdy miły chłopak musi być skreślony tylko dlatego, że nie bad assuje
____________________

Come for the accents, stay for the existential crisis.

 
 
 
kasssumi 



Pisarz Filmów i Seriali Roku 2013


Wiek: 26
Dołączyła: 19 Mar 2012
Posty: 188
Skąd: Gniezno
Wysłany: 2014-12-27, 21:38   

Yeah, czuję, że coś osiągnęłam. <3

Fanki kładą na Rona, jak i na obecne w książce kobiety, dodatkowe wymagania. Jakby fakt, że te postacie są tak podobne do ludzkich istot - do samych fanek - był tak odrażający, że postacie muszą się bardziej wykazać, aby zasłużyć na uznanie.
I bądźmy szczerzy. Rupert nie jest szczupły. Dla wielu osób to już wielki znak stop. Ktoś to ładnie powiedział w Marvelu: z budową twarzy, jaką miał Steve, przed serum powinien być mocno przy kości, a nie chudzinką, i wtedy fanki nie byłyby tak mocno zdziwione, że w tamtych czasach żadna go nie chciała. Ludzie nadal mają w głowie ten obraz idealnego człowieka bez grama tłuszczu, a brzuszek go psuje.

I owszem, Draco również wychował się w środowisku, które rasizm mu wpychało do głowy, no ale. To byli źli ludzie. Śmierciożercy. A Ron po prostu nie wiedział lepiej, ale gdy się dowiedział, to zmieniał zdanie.
____________________
Not to be dramatic but Harry Potter would lose his fucking shit if he knew how y'all treat Ron Weasley
 
 
 
Ew 



Szara Eminencja


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 2557
Wysłany: 2014-12-27, 21:46   

Ron był po prostu nami przed tym jak odkryłyśmy tumblra xD
W sumie, to totalnie mam teraz ochotę na taką miniaturkę.

Ogólnie fandom potrafi robić dobre i bardzo złe rzeczy postaciom. Z jednej strony rozumiem, nie każdemu musi się wszystko podobać, ale jedna osoba coś powie, a za nią pójdą rzesze innych, wystarczy przypomnieć sobie mishapocalypsę. I tak, to jest piękne, gdy ludzie bronią Rona, albo Hermionę, Ginny lub kogokolwiek innego. Ale ilość shitu, która jest wylewana raczej nie jest równoważona, więc to mnie nadal boli.
Fandom powinien być miejscem, gdzie każdego kochamy, a nie jedziemy po wszystkim tylko dlatego, że nie jest to czymś co myślimy że jest poprawne czy dobre, od tego jest rzeczywistość.
____________________

Come for the accents, stay for the existential crisis.

 
 
 
kasssumi 



Pisarz Filmów i Seriali Roku 2013


Wiek: 26
Dołączyła: 19 Mar 2012
Posty: 188
Skąd: Gniezno
Wysłany: 2014-12-27, 21:55   

Fandom angielski jest na tyle szeroki, że dla każdego znajdzie się miejsce. Polski fandom jest jednak daleko w tyle za zagranicznym: większość fanek nie rozróżnia, że yaoi i slash to dwie różne rzeczy. Na panelu na Coperniconie - nigdy tego nie zapomnę - laska miała mówić o slashu, a pyta się sali, kto według nich jest uke, Dean czy Castiel. To było straszne.

Cieszę się, że udało mi się przekonać parę osób do Rarry. Że znalazłam w fandomie osoby, które potrafią a r g u m e n t o w a ć swoje racje, a nie 'bo tak'. Rozumiem, że w Rarry nie ma - i się na to nie zanosi - takich tytułów jak Seria Herbaciana, ale Drarry też tego nie ma (chyba?). I rozumiem, że istnieją inne mniej znane pairingi z HP. Ale tylko Rarry ma taki negatywny odbiór, jakby sam fakt istnienia tego shipu obrażał fanki - jakby czuły, że ich shipy są zagrożone, dlatego muszą zmiażdżyć Rarry.
____________________
Not to be dramatic but Harry Potter would lose his fucking shit if he knew how y'all treat Ron Weasley
 
 
 
Ew 



Szara Eminencja


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 2557
Wysłany: 2014-12-27, 22:03   

drarry ma Światełko pod wodą, Blemish i zapewne kilka innych, które mi teraz nie przychodzą do głowy xD

Och, czyli używamy to jako synonimów od teraz? Znaczy w sumie nie mam nic przeciwko, mnie to bardziej nie boli, chociaż różnicę widze, ale znam osoby, które tak robią, a nie uważam ich za idotów. Ale jak już mówimy o slashu to bawmy się w slashu, a nie wchodźmy w inną piaskownicę, tylko dlatego, że wydaje nam się podobna.

I hej, uważam "bo tak" za świetną odpowiedź. Na przykład na pytanie "czemu shipujesz rarry". Bo tak jest świetną odpowiedzią, no bo czemu nie? Ale jeśli chodzi o negacje to jednak wypadałoby się argumentować to trochę bardziej, bo wtedy, wychodzi się na takiego "Rona", którego one tak nienawidzą. To tak śmieszne, że aż smutne.
____________________

Come for the accents, stay for the existential crisis.

 
 
 
kasssumi 



Pisarz Filmów i Seriali Roku 2013


Wiek: 26
Dołączyła: 19 Mar 2012
Posty: 188
Skąd: Gniezno
Wysłany: 2015-01-24, 20:34   

oooooooooch BURN "Ron The Death Eater"
____________________
Not to be dramatic but Harry Potter would lose his fucking shit if he knew how y'all treat Ron Weasley
 
 
 
euphoria queen 


Order Merlina II klasy
Miss McKay


Wiek: 29
Dołączyła: 13 Sty 2011
Posty: 2471
Skąd: Mroczny Las
Wysłany: 2015-01-24, 20:41   

Kłopot u mnie z rorry wziął się z tego, że damn, ale zahukały się inne pairingi - to ciągłe drarry i snarry, ale wiecie co? Wystarczyło przeczytać kilka tekstów i człowiek stwierdzał, że zaczyna się otwierać na inne xD To trochę tak, że postać Rona też była kreowana przez teksty, a gdy przeczytało się x fanfików to skutkiem tego widziało się na przykład Rona oczami Draco czy Severusa, czyli wychodził z tego taki totalny fuj fuj. Świetnie to generalnie zebrałaś - całkiem racjonalnie xD
____________________
euphoria jedynie na ao3
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template DarkMW created by razz

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 24


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową