ZalogujRejestracjaSzukajZaloguj się, by sprawdzić wiadomościGrupyStatystyki
 Ogłoszenie 

09 maja — początek akcji Prawdziwiej nie będzie;
22 maja — koniec akcji Prawdziwiej nie będzie;
23 maja — początek akcji Tego jeszcze nie było
23 maja — początek akcji Było minęło
06 czerwca — koniec akcji Tego jeszcze nie było
08 czerwca — koniec akcji Było minęło
01 czerwca — początek akcji Dziecinada
05 czerwca — koniec akcji Dziecinada

ZABAWA: 333 sposoby, w jakim można pokazać swoją aktywność na forum
    RARRYSNARRYDRARRY
Hufflepuff || Gryffindor || Ravenclaw || Slytherin
783 || 336,5 || 616 || 531,9

[T] ma pierwszeństwo, [NZ]/[Z] i [S] ustępuje tylko [T], i są sobie równe - nie używa się ich jednocześnie. [Z]/[NZ] oraz [S] górują nad [D] i [M]. Nie istnieje coœ takiego jak [P] do poezji albo [Di] do dribble. Więc np [T][NZ][D], albo [T][S][D], ALE NIE [NZ][S][D] albo [T][Z][S][D], bo Gospodziany TAG seria to nie seria z AO3 lub też seria w normalnym tego słowa znaczeniu.

W razie problemów z rejestracją - usuń polskie znaki z wpisywanych informacji.
Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się z nami na FB Gospody
(kontakt alternatywny: klaqa@onet.pl)

Regulamin Główny || Regulamin Czytelni || Gospoda w pigułce
Aktywny udział w życiu forum
Do kogo się zwrócić

Poprzedni temat «» Następny temat
[M] Chłód
Autor Wiadomość
Satanachia. 



Opiekun Ślizgonów


Wiek: 22
Dołączyła: 31 Sty 2011
Posty: 868
Wysłany: 2014-10-01, 15:31   [M] Chłód

Autor: Satanachia.
Beta: brak, chociaż Wirka i Raspu dzielnie ogarniały mój analfabetyzm wtórny
N/A: Zrobiłam sobie taki cross Ziem Marvela, dlatego fik jest w “IF”. Przygarnęłam Natashę Stark z E3490 a Lady Loki wyszła mi tak trochę z MCU, i z MCU wzięłam też Avengersów, o których sobie myślałam… No i ten… proszę nie wnikać.

Prompt 8. yuri

Chłód


Natasha nigdy nie wierzyła w czary. Przecież czy jakieś tam hokuspokus i kilka dziwacznych gestów może mieć wpływ na materię? Oczywiście, że nie i Natasha doskonale o tym wiedziała - była osobą twardo stąpającą po ziemi i nie dopuszczała do siebie nawet jednej zbłąkanej myśli o istnieniu czegoś, czego nie może dotknąć, sprawdzić i zmierzyć; lata temu przestała wierzyć w bajki.

Szkoda tylko, że bajki nie przestały wierzyć w nią, o czym uświadomiło ją poznanie w niezbyt przyjemnych okolicznościach Thora i jego nieudanego młodszego brata, Lokiego; w końcu hej, ci faceci uważali się za bogów! Czy to nie podpada pod metkę ”bajki”? Albo przynajmniej “świry - należy leczyć”?

Z początku Natasha próbowała, naprawdę próbowała, przejść do porządku dziennego nad tym całym “boskim bajzlem”, bo w końcu żyła pod jednym dachem z dziewięćdziesięcioletnim dwudziestosześciolatkiem i gościem zmieniającym się w chwilach gniewu w zieloną bestię, więc dwóch wariatów podających się za nordyckie bóstwa nie powinno stanowić problemu.

No właśnie, nie powinno, ale Loki dzień w dzień naginał narzucone mu przez Odyna i SHIELD granice, doprowadzając tym samym mieszkańców Avengers Tower do kresu wytrzymałości psychicznej. Co zwykle kończyło się kosmiczną awanturą i Thorem próbującym ułagodzić rzucającą w nich różnymi, co cięższymi przedmiotami Natashę (Natalie zwykła ograniczać się do morderczych spojrzeń, Clint do drobnych złośliwości, Steve był zbyt dobrze wychowany, by uczestniczyć w czymś tak niskim, a Bruce po kilku tygodniach wolał zagrzebać się w warsztacie i usilnie udawać, że go nie ma). Jednakże teraz, gdy wpatrywała się w obecną formę Lokiego, nie potrafiła wykrztusić nic poza wiele mówiącym “och”, które tylko cudem przepchnęło się tuż przed “co kurwa?”.

— Zaniemówiłaś? Nie spodziewałam się tego po tobie… — zamruczała Loki odwracając się leniwie w stronę oniemiałej Natashy — Ty przecież nigdy nie zapominasz… — zamilkła na chwilę, jakby poszukując odpowiedniego słowa — Och, nigdy nie zapominasz języka w gębie, czyż nie tak? — uzupełniła, a jej usta ułożyły się w niewielki uśmieszek, na którego widok po plecach Stark przebiegł przyjemny dreszcz.

Oblizała nerwowo wargi i pozwoliła sobie odpowiedzieć na uśmiech Loki swym własnym, co na swój sposób dodało jej odwagi. Skoro wciąż mogła używać swoich “firmówek”, oznaczało to, że jeszcze nie przepadła do końca.

— Thor wie, że kręcisz się po Midgardzie bez niego, księżniczko? — rzuciła jakby od niechcenia Tasha i przysiadła na podłokietniku sofy. Przez krótką chwilę balansowała na nim, próbując nie spuścić wzroku z krążącej po całym salonie kobiety, która to podnosiła, to odstawiała na miejsce różne przedmioty, badając palcami ich fakturę.

— Ten głupiec jest tak zajęty swoją kobietą, że nie przykłada zbyt dużej uwagi do tego gdzie jestem, a gdzie aktualnie powinnam być. — Loki odstawiła na swoje miejsce kryształową karafkę z whiskey, o której dalszy byt Natasha już zaczynała się martwić, poprawiła zsuwającą się z ramion futrzaną etolę i rozkołysanym krokiem podeszła ponownie do siedzącej kobiety, nawet nie próbując zachować pozorów przyzwoitości, gdy pochyliła się nad nią, opierając dłonie na podłokietniku po obu stronach Natashy, tym samym niemal przygwożdżając ją w miejscu.

— Jestem znudzona. — Loki przeciągła samogłoski i zbliżyła swoją twarz do twarzy Natashy. — Zabaw mnie — rzekła bogini, a jej zimny, zbyt zimny, oddech owiał policzki drugiej kobiety, która niemal odruchowo spróbowała się od niej odsunąć.

Przez twarz Loki przebiegło coś, co Tasha mogła nazwać tylko odrzuceniem, jednak po chwili wrócił jej zadziorny uśmiech, który nie sięgał oczu; jej spojrzenie nie zwiastowało już nic przyjemnego.

— Jednak nie jesteś taka nieustraszona — Loki przytuliła chłodny policzek do policzka Natashy i szeptała jej wprost do ucha — Sądziłam, że przynajmniej ty zapewnisz mi odrobinę rozrywki… jakże szkoda, że się myliłam.

Bogini złożyła na odrętwiałym z zimna policzku Natashy lekki pocałunek i nim ta zdążyła zorientować się w jej planach - zniknęła. Natasha pozbawiona podparcia zwaliła się ciężko w tył na kanapę z kompletnym mętlikiem w głowie.

— Jarvis? — spróbowała po chwili, obserwując z fascynacją obłoczek pary, wydobywający się z jej ust; Loki pozostawiła po sobie nie tylko fantomowe mrowienie na skórze Natashy, ale i znacznie obniżoną temperaturę, o którą przecież powinna zadbać SI. — Jarvis, do diabła!

— Pro... pani? — dźwięk SI był zniekształcony i lekko chroboczący, jakby wydobywający się z daleka. — Coś się… — głos Jarvisa urwał się gwałtownie, gdy SI zdecydowała zrestartować swoje panele głosowe, na co Natasha łaskawie pozwoliła, naciągając na siebie ubabraną farbą bluzę, przewieszoną dotychczas przez oparcie kanapy.

— Mam powiadomić pana Odinsona? — spytała SI, gdy udało jej się samodzielnie wykryć i usunąć usterkę.

— Nie — odparła lakonicznie kobieta i siąknęła wymownie nosem. — Ale mógłbyś podnieść temperaturę.

— Moje czujniki nie wykrywają zmiany temperatury powietrza na tym piętrze.

— Jasne — prychnęła Stark. — Wcale nie ma różnicy temperatury, wcale a wcale. A to zimno jest tylko moją halucynacją z niedożywienia i nadmiaru kawy?

— I picia — podpowiedziała usłużnie SI.

— I picia — potwierdziła Natasha.

Przez chwile w salonie panowała komfortowa cisza, przetykana wyłącznie siąkaniem Natashy, która już czuła zbliżające się przeziębienie. Jakim cudem działo się to tak szybko?

— Czy Loki — zaczęła powoli, postukując palcem we wciąż mrowiący policzek. — Czy Loki też był…

— Loki nie była halucynacją — przerywa jej Jarvis.

Kobieta jęknęła żałośnie i nakryła twarz trącącym terpentyną kapturem bluzy.

Miała tak bardzo przerąbane.
____________________





in real life there were no happy endings

in real life there was just pain and
shattered bones



Ostatnio zmieniony przez Satanachia. 2014-10-01, 23:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wirwanna. 



skrzat domowy
Wolny Skrzat


Wiek: 27
Dołączyła: 23 Sty 2008
Posty: 934
Wysłany: 2014-10-01, 16:13   

Tak na początek Ci powiem, że nie byłam pewna na początku, o kim czytam. Uciekło mi zupełnie, że to jakaś panna stark. Skupiłam się na Natashy. Zwłaszcza, że wyszło, iż mieszka z Avengersami, no to automatycznie Czarna Wdowa mi się przed oczami pojawiła. Dopiero potem ogarnęłam, że Jarvis i wgl.

Tacy ludzie byliby nazwani w innym uniwersum mugolami ;) niewierzący w czary, ani inne nadprzyrodzone moce. Biorąc pod uwagę to, z kim spędzała czas, na prawdę nie powinna mieć jednak problemów z zaakceptowaniem tego, kim był Loki. I Thor.

Właśnie, Loki może przecież się wcielać w kogokolwiek prawda? Jest takim Avengersowym Mystique. A także, dlaczego nie, w kobietę. Czemu nie. Choć nadal uważam, że połączenie charakteru i umysłu Lokiego z kobiecymi hormonami to coś w rodzaju błędu krytycznego, nie możliwe i nie do obejścia, to by go po prostu rozsadziło! Ładnie wybrnęłaś z promptu i to na tyle delikatnie, że w ogóle mi nie przeszkadzał, a przecież nie bardzo go lubię. No i hej, Marvele, to zawsze będzie dobre.

Weny i powodzenia z dalszym bingowaniem.
____________________

"Tylko ci, którzy boją się prawdy, powinni wystrzegać się Węża"

"Będziesz tu bezpieczny" tł. anga971
 
 
Rasp. 



Absolwent Hogwartu


Dołączyła: 31 Gru 2010
Posty: 297
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2014-10-01, 18:43   

Ja chcę więcej yuri w twoim wydaniu. Chcę!

Podoba mi się sam zamysł Natashy i Lokiego-kobiety, wykonanie pierwsza klasa, przecież wiesz, że dla mnie twój styl, lekkie słowa są niczym raj na tm pierdzielonym padole łez.

Myślę, że Loki jako mężczyzna nie pasowałby mi tutaj. Po prostu, jeśli miałabym z kimś łączyć Tashę, to byłby to albo Clint, albo Steve. Ale z pewnością nie Loki.
Sprawa ma się całkiem inaczej, gdy Laufeyson przybiera płeć piękną.
I powiem ci, że jest on chyba jedynym facetem, którego akceptuję w takiej formie, po takiej zmianie (no ej, jest uargumentowana!), bo inni mi po prostu nie podchodzą xD

Z tym tekstem będzie mi się kojarzyć nie tylko Natasha Stark, ale również pewne bardzo interesujące, z każdego punkt widzenia, halucynacje!

Bardzo udany crossik, oby więcej takich! ;*
____________________
Jesteśmy źli, źli do szpiku kości,
A siły i możliwości
Dali nam tacy jak wy,
Sami podali się na tacy pod drzwi


 
 
Saraknya 



Order Merlina II klasy


Dołączyła: 10 Gru 2009
Posty: 1137
Skąd: z zapiecka
Wysłany: 2014-10-01, 21:32   

Satanachia. napisał/a:
nieudanego młodszego brata, Lokiego

No i masz minusa!

Satanachia. napisał/a:
Loki dzień w dzień naginał narzucone mu przez Odyna i SHIELD granice

I słusznie! Nikt Lokiego ograniczać nie będzie. Zwłaszcza ojciec faworyzujący swojego starszego syna, a Lokiego traktującego jak marionetkę i jakaś niegodna uwagi boga, ludzka organizacja. Niedoczekanie, że Loki się przed tym ugnie!

To jest zdecydowanie mój ulubiony tekst ze wszystkich twoich jakie do tej pory napisałaś! Mam ochotę cię uściskać, ucałować i ozłocić. Lady Loki jest niesamowita, a to jak potraktowała Natashe było fenomenalne! Odtrąciłaś zaloty bogini to teraz cierp! Przeziębienie to i tak niewielka kara za to jak skrzywdziłaś Loki!

Pozdrawiam
Rozkochana-W-Tobie Sar
____________________


 
 
lobogirl 



Pisarz Filmów i Seriali | Tłumacz Roku
Champion of Chaos


Wiek: 29
Dołączyła: 19 Lip 2009
Posty: 679
Wysłany: 2014-10-03, 14:01   

Jestem przeziębiona, więc wczuwam się w tekst, stukając komentarz spod sterty koców, z których uwiłam sobie gniazdo na kanapie.
Więc.
GDZIE MOJE LESBIJSKIE SEKSY? JAKI LIGHT, JAKIE +12, GDZIE OSTRE LESBIJSKIE SEKSY?
Ok, ok, już się uspokajam.
Mam ostry niedobór femmeslashy w organizmie. Dziki. Potrzebuję ich do życia, a dopiero teraz to sobie uświadomiłam. Więc. Będę czekała na ciąg dalszy, bo Natasha Stark to cudowny i kanoniczny trop do eksploatowania (Stony fani mnie zabiją, ale jestem pewna, że szybko rozwiodła się ze Stevem), a Lady Loki to jedno wielkie asdfghjkl; a one razem to już o boże drogi, więcej niż mogę znieść, kisiel w majtkach i sutki twardniejące na samą myśl. Wow. Więc wielka chwała dla ciebie za ten fik, oby stał się początkiem długiej serii obfitującej w rozbudowane sceny erotyczne, amen.
____________________
KUCHNIA




LOBO JEST WOLNYM ELFEM I UCIEKA DO MIRKWOODU


 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template DarkMW created by razz

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 24


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową