ZalogujRejestracjaSzukajZaloguj się, by sprawdzić wiadomościGrupyStatystyki
 Ogłoszenie 

09 maja — początek akcji Prawdziwiej nie będzie;
22 maja — koniec akcji Prawdziwiej nie będzie;
23 maja — początek akcji Tego jeszcze nie było
23 maja — początek akcji Było minęło
06 czerwca — koniec akcji Tego jeszcze nie było
08 czerwca — koniec akcji Było minęło
01 czerwca — początek akcji Dziecinada
05 czerwca — koniec akcji Dziecinada

ZABAWA: 333 sposoby, w jakim można pokazać swoją aktywność na forum
    RARRYSNARRYDRARRY
Hufflepuff || Gryffindor || Ravenclaw || Slytherin
783 || 336,5 || 616 || 531,9

[T] ma pierwszeństwo, [NZ]/[Z] i [S] ustępuje tylko [T], i są sobie równe - nie używa się ich jednocześnie. [Z]/[NZ] oraz [S] górują nad [D] i [M]. Nie istnieje coœ takiego jak [P] do poezji albo [Di] do dribble. Więc np [T][NZ][D], albo [T][S][D], ALE NIE [NZ][S][D] albo [T][Z][S][D], bo Gospodziany TAG seria to nie seria z AO3 lub też seria w normalnym tego słowa znaczeniu.

W razie problemów z rejestracją - usuń polskie znaki z wpisywanych informacji.
Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się z nami na FB Gospody
(kontakt alternatywny: klaqa@onet.pl)

Regulamin Główny || Regulamin Czytelni || Gospoda w pigułce
Aktywny udział w życiu forum
Do kogo się zwrócić

Poprzedni temat «» Następny temat
[T][Z][D] Labadal i Túrin
Autor Wiadomość
Alexsandra 


7-klasista


Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lip 2009
Posty: 167
Wysłany: 2014-09-06, 21:13   [T][Z][D] Labadal i Túrin

Tytuł: Labadal and Túrin
Autor: dreamflower02
Link: https://www.fanfiction.ne...badal-and-Túrin
Tłumacz: Alexsandra
Notka od autora: Seria pięciu drabbli o małym Túrinie i jego przyjacielu, kulawym stolarzu, Sadorze Labadalu. Długi czas fascynowała mnie ich przyjaźń. Dlaczego najlepszym przyjacielem młodego szlachcica nie mógłby być jego okaleczony sługa?
Notka od tłumacza: Seria pięciu drabbli. Podziękowania dla kochanej jusi, której dedykuję tę serię za to, że jest taka kochana i pozwala mi się wykorzystywać. Zgodność z oryginałem sprawdzała jusia; wszelkie błędy moje.







Labadal i Túrin: Imiona



Wygląda na to, że przynajmniej dla jednej osoby nie jestem już dłużej Sadorem. Túrin, najmłodszy syn mojego pana, przygląda mi się z fascynacją swoimi dużymi szarymi oczami, gdy naprawiam, rzeźbię czy strugam. Widząc jak utykam w swoim warsztacie, nazwał mnie "Labadalem", "Skokostopym". Gdyby to była osoba dorosła, wziąłbym ten nietakt za obrazę, jednak Túrin jest zbyt młody, aby zrozumieć to, że jego słowa mogą ranić. W jego piszczącym głosie słyszę nie pogardę, lecz podziw i może trochę litości z powodu mojego cierpienia.

Labadal jednak nie jest takim złym imieniem jak mi się wydawało.
____________________
Ostatnio zmieniony przez Klawa 2014-09-11, 13:12, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
 
Al 



Opiekun Gryfonów


Wiek: 28
Dołączyła: 10 Kwi 2007
Posty: 2746
Skąd: Krakow/Jaworzno
Wysłany: 2014-09-06, 22:39   

Miałam nosa co do tej serii, oj miałam :3 Myślę, że to jedna z tych rzeczy która nie pasuje mi do wielu fandomów - ale do Tolkiena tak. Luźne, delikatne łatki, bez podtekstów, bez rozwijania. Drabble przypomina mi tu trochę moje własne myśli, ktore nasuwały mi się czasem... takie "a co gdyby", uzupełniające fabułę a nie tworzące historię od nowa :)
Śliczny tekścik, i liczę na kolejne w nie-za-długim czasie, bo jestem bardzo ciekawa jak autorka ją rozwinie - a jakoś wolę dorwać w swoje łapki tłumaczenie, niż łapać za oryginał, bardziej się wtedy skupiam na treści, niż tłumaczeniu :D
 
 
 
NeenAsh 



Pani Minister


Wiek: 28
Dołączyła: 12 Maj 2007
Posty: 1015
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2014-09-07, 09:20   

Dobra, zupełnie nie ogarniam kanonu, patrząc po komentarzu Al - to coś z Tolkiena. A ponieważ dalej nie zabrałam się za jego czytanie - teraz cierpię na tym. Bo zastanawiam się kim oni są.
Zaciekawił mnie niezmiernie ten drabbulek, intrygują mnie teraz postacie i relacja, jaka tworzy się między nimi. Bo jak na razie laik taki, jak ja - dużo nie może wywnioskować. Jednak mam wrażenie, że ta seria cokolwiek wyjaśni ;)
Drabbulek sam w sobie jest ciekawy. Podziwiam autorkę i ciebie - tłumaczkę, że tak ładnie potraficie w 100 słowach zawrzeć pewną historię. Nie każdemu się to tak pięknie udaje, jak wam.

Weny i dodania kolejnej części jak najszybciej!

Neen
____________________
mgr Neen ;)




 
 
 
Alexsandra 


7-klasista


Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lip 2009
Posty: 167
Wysłany: 2014-09-07, 17:28   

Neen, tak jak ty miałam wątpliwości czy postaci te były w LotRze, czy też w Dzieciach Hurina, ale upewniłaś mnie, że jednak nie, dlatego też zmieniam podtytuł ;) Dziękuję za komentarze i zapraszam na drugą część.
Podziękowania dla jusi i Neen :)



Labadal i Túrin: Żałoba



Biedne Dziecko. Pokonał swoją własną chorobę tylko po to, by usłyszeć o śmierci swojej siostry. Ucichła jedyna radość jego życia, a on jest zaledwie na tyle dorosły, by zrozumieć dlaczego. Gorzko płacze w moich ramionach.

– Chcę Urwen – szlocha. – Dlaczego ona umarła? Dlaczego to nie byłem ja?

Nie miałem dla niego odpowiedzi.

Trzymałem go w swoich spracowanych ramionach, aż jego gorzkie łzy zmoczyły moją koszulę. Żałoba zmieniła jego ojca w mściciela, natomiast matka stała się zimna jak lód. Dlaczego to mnie, najniższemu słudze, przypadło w udziale ocieranie jego oczu z łez?
____________________
 
 
 
Al 



Opiekun Gryfonów


Wiek: 28
Dołączyła: 10 Kwi 2007
Posty: 2746
Skąd: Krakow/Jaworzno
Wysłany: 2014-09-07, 22:09   

Podoba mi się sposób, w jaki autorka rozwija te postacie i ich przyjaźń. Co więcej, udaje jej się sztuka balansowania pomiędzy własną wizją i kanonem tak umiejętnie, że teksty te mogły by być fragmentem kanonu. Są dosłownie idealne :)

Odrobinę mi w tym drabblu jedynie przeszkadzał przeskok z czasami (raz jest przeszły, raz teraźniejszy), bo pomiędzy fragmentami nie ma jakiejś przerwy, która by sugerowała taką zmianę :) Mimo to, całkoształt tłumaczenia ładny i gratuluję kolejnego udanego drabbelka :)
 
 
 
Ew 



Szara Eminencja


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 2557
Wysłany: 2014-09-07, 22:17   

Ogólnie moja znajomość Śródziemia ogranicza się jedynie do Władcy pierścieni, bo inne książki jakoś mi nie podpasowały na tyle, żebym nie przysypiała przy czytaniu. Przepraszam...?

Tak czy inaczej, jeśli chodzi o drabble i samo tłumaczenie: Pierwszy tekst jest... naprawdę słodki. W jakiś sposób. Nie znam postaci, dlatego nie mam pojęcia kto i jak, ale jest... spokojnie, może trochę za spokojnie, żeby tak zostało. Zupełnie inaczej niż w drugim drabblu. Są dobre i chyba tylko tyle moge o nich powiedzieć bez znajomości kanonu, co trochę mnie boli, ale chyba nie poświęcę się aż tak, żeby nadrobić inne książki xD

Dobrze, że zaczynasz tłumaczenie od czegoś krótkiego, chociaż ja osobiście jestem pod wrażeniem, że zabrałaś się za coś pisanego do Tolkiena. Brawo.

Wena, Ew
____________________

Come for the accents, stay for the existential crisis.

 
 
 
euphoria queen 


Order Merlina II klasy
Miss McKay


Wiek: 29
Dołączyła: 13 Sty 2011
Posty: 2471
Skąd: Mroczny Las
Wysłany: 2014-09-08, 13:52   



Moja skleroza jest cudna albo po prostu powinnam sobie odświeżyć trylogię. Albo to nic nie da, bo tam wszedzie jest tak wiele postaci, że i tak nie wyrobię pamięciowo. Grunt, że jako tako kompletnie nie chwytam o kim mówimy tutaj powyżej w tych drabble'ach, więc od razu uprzedzam, że ocenię sobie bezczelnie wszystko inne.

Bardzo dobre maleństwa ogólnie rzecz biorąc. Podoba mi się, że są nienarzucające się. Bardziej w postaci danej sytuacji nakierowują nas na emocje, a nikt nie zawalana nasz uczuciami, których możemy nie ogarnąć i za to autorce ogromny plus. Mam nadzieję, że kolejne drabble będzie równie subtelne.

Pozdrawiam
eu
____________________
euphoria jedynie na ao3
 
 
 
Alexsandra 


7-klasista


Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lip 2009
Posty: 167
Wysłany: 2014-09-09, 22:07   

Labadal i Túrin: Litość




Jestem ułomnym poddanym niegodnym przyjaźni z jednym ze szlachetnie urodzonych. Inny słudzy mówią, że „To jego gorsze dni, teraz sam dobrze nie wie, co ma zrobić. Pewnego dnia odsunie cię.” Współczuję mu z tego powodu, takie poważne dziecko, zimne i surowe jak jego matka. Jego siostra potrafiłaby go rozbawić, ale odeszła zbyt szybko.

Jednak jego serce jest duże, a jego smutek łamie moje. Obowiązki jego ojca i nieczułość matki, to dała mu jego błękitna krew. Gdyby był dzieckiem pary wieśniaków, jego życie byłoby szczęśliwsze.
____________________
 
 
 
NeenAsh 



Pani Minister


Wiek: 28
Dołączyła: 12 Maj 2007
Posty: 1015
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2014-09-09, 22:56   

Nawet nie wiem czemu nie zauważyłam, że dodałaś drugiego drabbulka. Oj, przepraszam :(

Podoba mi się treść "Żałoby". Nie znam postaci, więc delikatnie zarysowuje mi ona ich historię. Szkoda mi chłopca, który stracił siostrę. Który wręcz pokonał własną chorobę, jak mówi nam treść drabbla, tylko po to, by dowiedzieć się o śmierci bliskiej mu osoby. Kurcze, naprawdę nie chciałabym być w jego sytuacji. I nikomu bym tego nie życzyła. Dobrze chociaż, że miał wsparcie i pocieszenie w tak nieoczekiwanym przyjacielu. Wydawałoby się, że powinni pocieszać go jego rodzice, jednak tak się nie działo. A może się działo w kanonie, tylko ja o tym nie wiem? Nieważne...
Jedyne, co przeszkadzało lekko w odbiorze, to przeskakiwanie czasu. Jednak to wina autorki, nie tłumaczki ;)

Trzecie część tej serii jest troszkę niezrozumiała dla mnie jeśli chodzi o chronologię wydarzeń. A raczej oś czasu. Znaczy - nie umiem określić ile lat mają bohaterowie, jaki okres czasu minął od "Żałoby". Bo z jednej strony wygląda, jakby to była dosłownie chwila, zaś z drugiej można interpretować, że upłynęło trochę "wody w rzece" ;)
Jakby nie było - niesie ten drabbulek ważne przesłanie. Czasami pozycja rodziny, w jakiej ktoś się wychowuje - odbiera dzieciństwo. Bo nie wypada, bo trzeba się zachowywać odpowiednio, bo jest się "na świeczniku".
Alexsandra napisał/a:
Gdyby był dzieckiem pary wieśniaków, jego życie byłoby szczęśliwsze.
To chyba najlepsza puenta, jaka mogła się tutaj znaleźć. Czasami ci pozornie najbiedniejsi mają najlepiej pod względem... radosnego dzieciństwa? Może raczej - beztroskiego, o.

Bardzo podobają mi się dotychczasowe części i mam nadzieję, że szybko dodasz kolejne :) Cieszę się, że mogłam pomóc choć troszkę. I fajnie, że teraz jest pewność z których części Tolkiena to bohaterowie.

Weny kochana,
przesyłając całusy - Neen
____________________
mgr Neen ;)




 
 
 
Alexsandra 


7-klasista


Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lip 2009
Posty: 167
Wysłany: 2014-09-10, 22:40   

Labadal i Túrin: Podarki




Za pierwszym razem był to pilnik z brązu. Przybiegł do mnie z sercem pełnym miłości i radosnym uśmiechem.

– To dla ciebie, Labadal!

Jednak wiedziałem do kogo to należało. Zaraz po podziękowaniu mojemu małemu przyjacielowi za podarunek, zwróciłem go. Jako ojciec małego dziecka, zrozumiał, że nie była to umyślna kradzież. Następnym razem był to blok drobnoziarnistego dębu. Kazałem mu samodzielnie odnieść go właścicielowi.

–Jeśli chcesz mi coś podarować, w porządku, ale niech to będzie zrobione przez ciebie, a nie przez kogoś innego! – powiedziałem mu.

Jednak nóż, to był podarek. Choć strasznie mnie to martwi, nie mogę zaprzeczyć jego hojności.










Notka od autora: Dla tych, którzy nie znają pełnej historii Túrina. W Dzieciach Húrina napisane jest, że gdy Túrin był bardzo mały, postanowił „znaleźć” rzeczy, które mógłby podarować swojemu przyjacielowi Labadalowi, który był stolarzem. Gdy Túrin dorósł, jego ojciec dał mu w prezencie urodzinowym nóż wykonany przez elfy. Chłopak oddał nóż Labadalowi.
____________________
 
 
 
Al 



Opiekun Gryfonów


Wiek: 28
Dołączyła: 10 Kwi 2007
Posty: 2746
Skąd: Krakow/Jaworzno
Wysłany: 2014-09-11, 01:46   

Dowlokłam się (dzisiaj czas mi leci przez palce) do skomentowania i...
Litość - jest to smutne drabble, w taki specyficzny sposób. Nie wydaje mi się, by gdyby był synem innej rodziny miałby łatwiej, jednak rozumiem zamysł drabbla. (Po prostu osobiście uważam, że w każdej rodzinie są problemy, i każda rodzina musi się mierzyć z czymś innym - będąc np. dzieckiem służących, nie miałby prawie wcale wpływu na swój los, przyszłość, itd. ).

Podarki - coś mi nie gra w zdaniu:
Cytat:
Zaraz po podziękowaniu mojemu małemu przyjacielowi za podarunek, zwróciłem go. Jako ojciec małego dziecka, zrozumiał, że nie była to umyślna kradzież.

Z budowy zdań wynika że "ojciec małego dziecka" to ten sam podmiot co, "mały przyjaciel" więc... niestety jest za późno na myślenie, i nie potrafię zaproponować alternatywy.

To śliczne drabble swoją drogą, odwołujące się do kanonu i ładnie go spinające, i cieszę się, że tłumaczysz też dopowiedzenie autorki, bo chociaż Dzieci Hurina czytałam (kieeedyś), to jednak o nożu w ogóle nie pamiętałam :D Sami bohaterowie ledwo mi świtają, co jednak nie przeszkadza wcale a wcale w odbiorze drabbli, a wręcz zachęca do powrócenia do książki.
 
 
 
Alexsandra 


7-klasista


Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lip 2009
Posty: 167
Wysłany: 2014-09-11, 13:10   

Zapraszam na ostatnią część



Labadal and Túrin: Pożegnanie




Gorzkie pożegnanie musiało kiedyś nadejść. Nadal jest taki młody. Jak okrutny jest ten świat, że karze tak młodej osobie stać się silną. Do tej pory trzymał się mnie. Nie chce przyjąć z powrotem noża, który mi podarował. Jego serce jest szczere. Nie jestem szlachcicem ani wysoko urodzonym, chociaż raz walczyłem w armii króla elfów. Przeczucie mi mówi, że serce tego dzieciaka zostanie złamane, a rany zasklepią się kamieniem i dumą. Jest synem swojej matki.

– Niech przyszłe dni nadchodzą – powiedziałem. – Na dziś już wystarczy.
____________________
 
 
 
euphoria queen 


Order Merlina II klasy
Miss McKay


Wiek: 29
Dołączyła: 13 Sty 2011
Posty: 2471
Skąd: Mroczny Las
Wysłany: 2014-09-14, 20:10   



Nie ma to tamto. Seria sie skończyła i ewidentnie porzucono cię podle, ale martw się. Odkopuję cię, więc może ktoś przypełźnie spóźniony :P

W zasadzie jak pisałam wcześniej, nie jestem jakoś specjalnie w temacie, ale drabble mają swój urok. Ten na temat podarunków szczególnie ujął mnie za serce, bo cholera, ale jednak miał w sobie jakieś szczególne piękno. Kocham gesty tego typu. I chwała za wytłumaczenie skąd en nóż Turin posiadał, bo to tylko podnosi wartość tego podarku.

Mam nadzieję, że przedstawisz nam tylko więcej równie udanych serii, bo ta naprawde była szczególna. Czasami wydaje mi się, że w natłoku biegania za związkami tymi, które opisujemy i tymi, które mamy w życiu faktycznym zapominamy o wartości prawdziwej przyjaźni. Ta seria chyba pozwoliła nam się trochę dłużej nad tym pochylić.

Dziękuję za naprawdę świetny tekst i pozdrawiam
eu
____________________
euphoria jedynie na ao3
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template DarkMW created by razz

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 25


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową