ZalogujRejestracjaSzukajZaloguj się, by sprawdzić wiadomościGrupyStatystyki
 Ogłoszenie 

09 maja — początek akcji Prawdziwiej nie będzie;
22 maja — koniec akcji Prawdziwiej nie będzie;
23 maja — początek akcji Tego jeszcze nie było
23 maja — początek akcji Było minęło
06 czerwca — koniec akcji Tego jeszcze nie było
08 czerwca — koniec akcji Było minęło
01 czerwca — początek akcji Dziecinada
05 czerwca — koniec akcji Dziecinada

ZABAWA: 333 sposoby, w jakim można pokazać swoją aktywność na forum
    RARRYSNARRYDRARRY
Hufflepuff || Gryffindor || Ravenclaw || Slytherin
783 || 336,5 || 616 || 531,9

[T] ma pierwszeństwo, [NZ]/[Z] i [S] ustępuje tylko [T], i są sobie równe - nie używa się ich jednocześnie. [Z]/[NZ] oraz [S] górują nad [D] i [M]. Nie istnieje coœ takiego jak [P] do poezji albo [Di] do dribble. Więc np [T][NZ][D], albo [T][S][D], ALE NIE [NZ][S][D] albo [T][Z][S][D], bo Gospodziany TAG seria to nie seria z AO3 lub też seria w normalnym tego słowa znaczeniu.

W razie problemów z rejestracją - usuń polskie znaki z wpisywanych informacji.
Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się z nami na FB Gospody
(kontakt alternatywny: klaqa@onet.pl)

Regulamin Główny || Regulamin Czytelni || Gospoda w pigułce
Aktywny udział w życiu forum
Do kogo się zwrócić

Poprzedni temat «» Następny temat
PWP
Autor Wiadomość
Martynax 



Opiekun Puchonów
It Is What It Is


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Lip 2013
Posty: 2789
Skąd: Lodz
Wysłany: 2014-04-17, 11:30   

Nie od dziś wiadomo, że nie da się wszystkich zadowolić, eu, i jestem tego jak najbardziej świadoma. Każdy z nas ma inny gust i to w porządku, ale ja wciąż się zastanawiam po co czytamy coś, co od początku nam się nie podoba? xD I ja swego czasu też tak miałam, że czytałam, bo "a nóż mi się spodoba", ale teraz przestałam to praktykować, bo to zwykłe zmuszanie się do czegoś, co nie przynosi mi przyjemności. Rozumiem nowości i ciekawość, ale jak wiem, że nie lubię brukselek to nie jem ich, bo "może mi zasmakują" tylko unikam jak ognia xd
Generalnie to chciałam się tego wiedzieć i po to założyłam ten temat.

I ogólnie to chciałam wiedzieć, czy według was PWP, które jest pisane głównie dla opisu seksu, bez większej relacji emocjonalnej między bohaterami nie liczy się jako tekst literacki? Bo według mnie to jest poniekąd pokazanie też jakiejś innej strony życia, bo znam ludzi, którzy spotykają się regularnie raz w tygodniu, żeby uprawiać ze sobą seks i rozchodzą się w swoje strony...

Choć koniec końców tej dyskusji, oczywiście przyznaję wam rację, bo potrafię przyznać się do tego, że niektóre z moich założeń były błędne, ale na kilka pytań wciąż nie dostałam odpowiedzi i wciąż mnie one zastanawiają. Jednak większość się ładnie rozjaśniła.
____________________

 
 
Aribeth 



Prefekt Gryffindoru
Tanczaca z wachlarzami


Wiek: 24
Dołączyła: 12 Mar 2009
Posty: 2021
Skąd: z Doliny Rospudy
Wysłany: 2014-04-17, 11:54   

Martyś - czy PWP pisane tylko dla seksu jest tekstem literackim... Moim zdaniem to zależy. Przede wszystkim od tego, JAK jest napisane. Jeśli jest wulgarne i obcesowe, i nie jest to świadomy, z rozmysłem i tak, smakiem, użyty zabieg literacki, to nie jest to tekst literacki. Wulgaryzm (słowny) może być używany świadomie i w celu wprowadzenia konkretnych zamierzeń autora - jak robi to Sapkowski w przypadku choćby Wiedźmina czy Pilipiuk - ale może też być... zbyt rozbudowany, nie pasujący do kontekstu i sprawiający, że tekst staje się ordynarny. Jeśli chodzi o dobre sceny erotyczne z wulgaryzmami, polecam Rycerza Kielichów Piekary. Sekszą się co dziesięć stron, jest wulgarnie, ale i ze smakiem. To tak dla przykładu.
Plus dochodzi jeszcze do tego warsztat. Czy ten seks jest rzeczywiście opisany podniecająco, czy jest to opis kopulacji, zbyt szczegółowy i używający kompletnie aseksualnych wyrażeń, jak preejakulat czy pierścionek anusa. Czasami co za dużo, i co za szczegółowo, to też niedobrze, bo czyni z tekstu opis rzemiosła, a nie czegoś... choćby i przez chwilę wyjątkowego, czym jest seks.
To też chyba wszystko zależy, jak i co pisze autor. Czy pisze tekst dla sztuki, czy pisze porno, którym poniekąd zaspokaja przede wszystkim swoje fantazje. Jeśli tekst ma PRZEDE WSZYSTKIM zaspokajać czyjeś fantazje erotyczne, czy to autora, czy osoby, której go dedykujemy, czy też kogokolwiek innego - dla mnie jest to opowiadanie erotyczne, ale czy koniecznie od razu tekst literacki? Nie powiedziałabym.
____________________

 
 
Martynax 



Opiekun Puchonów
It Is What It Is


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Lip 2013
Posty: 2789
Skąd: Lodz
Wysłany: 2014-04-17, 12:05   

W porządku, ale patrząc na słownikowe definicje tekstu literackiego i odstawiając na bok, co my myślimy, to typowe PWP (taki seks dla seksu, spotkali się bohaterowie i poszli godzinę później do łazienki w klubie) jest tekstem literackim czy nie?
Czy wulgarność zawarta w tekście dyskwalifikuje go jako tekst literacki? Czy dość szczegółowy opis ludzkiej anatomii (który może niektórych odrzucać) również dyskwalifikuje?
Bo ja naprawdę nie do końca ogarniam tę definicję, więc wolę dopytać, niż się mądrzyć na temat, o którym mogę mieć błędne pojęcie.
____________________

 
 
Aribeth 



Prefekt Gryffindoru
Tanczaca z wachlarzami


Wiek: 24
Dołączyła: 12 Mar 2009
Posty: 2021
Skąd: z Doliny Rospudy
Wysłany: 2014-04-17, 12:13   

Myślę, że Alu, mówiąc o tekście literackim, nawiązywała, tak jak i ja, do utworu literackiego. Idąc za nieodzowną ciocią:
Utwór literacki, dzieło literackie – tekst słowny, pisany (najczęściej) lub ustny (np. eposy Homera, utwory z kręgu folkloru), ukształtowany za pomocą środków, jakimi dysponuje język, na sposób artystyczny. Jego szczególny charakter polega na tym, że odpowiada on na estetyczne oczekiwania odbiorców.

Kluczem tu jest "na sposób artystyczny".
Przykładowo moim zdaniem, słowa "złapał swojego fiuta i zaczął sobie obciągać, by po chwili spuścić się Mariolce na cyce" to nie jest sposób artystyczny. Chyba, że wystąpiłyby w dialogu, podkreślając... prostotę umysłową czy też seksualną mówiącego :D
____________________

 
 
Martynax 



Opiekun Puchonów
It Is What It Is


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Lip 2013
Posty: 2789
Skąd: Lodz
Wysłany: 2014-04-17, 12:39   

Dzięki Ari :)

A teraz pozwolę sobie zrobić małe podsumowanie i po ochłonięciu przyznać wam rację, co do niektórych spraw (z niektórymi wciąż się nie zgadzam).
1. Nie powinnam się irytować na komentarze ludzi, bo jako osoba pisząca muszę się liczyć z tym, że komuś się nie spodoba.
2. Muszę mieć świadomość, że dla każdego tekst literacki, czy PWP, czy fluff/angst mają inne znaczenia.
3. Każdy z nas poszukuje czegoś innego w tekstach, po które sięga.
4. Ciekawość często prowadzi do tego, że sięgamy po teksty, po które normalnie byśmy nie sięgali - I get it.

A teraz to czego wciąż nie rozumiem:
1. Po co łapać za coś o czym z góry wiemy, że nam się nie spodoba?
2. Dlaczego ostrzeżenie (uwaga ostrzegająca przed czymś lub fakt, zjawisko będące sygnałem czegoś niedobrego) nie jest przez nas traktowane jak ostrzeżenie, tylko jest bagatelizowane na zasadzie:
Cytat:
Odnosząc się jednak do samych ostrzeżeń jako ostrzeżeń. Nie oszukujmy się - częściowo jednak to wabik na czytelników (nie wiem czy tego zwyczaju wpisywania ostrzeżeń jako smaczków tekstu nie zapoczątkowała lobo.)

I ostrzeżenie sobie wisi, a my sobie swoje, choć wiemy, że np. nie lubimy czytać o "bezuczuciowym" seksie. Ja wtedy komentarz do tekstu, który wyraźnie to ostrzeżenie zawiera, a treść komentarza to "brakowało mi tu uczuć, choć wiem po ostrzeżeniu, że tekst tego nie zawiera" traktuję na zasadzie "pomarudzę i zirytuję autora/tłumacza".

Mi ta dyskusja pomogła, nie wiem jak wam.
____________________

 
 
Ew 



Szara Eminencja


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 2557
Wysłany: 2014-04-17, 12:43   

To czego nie rozumiesz to czysty masochizm ludzki, albo sympatia do autora po jego innych tekstach/tłumaczeniach.


*wcale nie napisze, że dyskusja była bezcelowa i dla większości śmieszna*
____________________

Come for the accents, stay for the existential crisis.

 
 
 
Martynax 



Opiekun Puchonów
It Is What It Is


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Lip 2013
Posty: 2789
Skąd: Lodz
Wysłany: 2014-04-17, 12:56   

Masz racje, nie rozumiem kompletnie... Bo wtedy równie dobrze możemy dać sobie spokój z ostrzeżeniami, jeśli one nie działają tak jak powinny. Możemy zmienmy ostrzeżenia na "zachęty" będzie bardziej adekwatnie.

[ Dodano: 17-04-14, 2:00 pm ]
I jeśli dla ciebie dyskusja o tym, czego oczekujemy od tekstów jest śmieszna to... No cóż, nie skomentuje.
____________________

 
 
Aribeth 



Prefekt Gryffindoru
Tanczaca z wachlarzami


Wiek: 24
Dołączyła: 12 Mar 2009
Posty: 2021
Skąd: z Doliny Rospudy
Wysłany: 2014-04-17, 13:01   

Ale ostrzeżenie to nie zakaz wjazdu czy coś xD Ostrzeżenie ma pełnić funkcję informacyjną <choć ja i tak czasem uważam, że mogłoby ich nie być, bo to... spoils the fun xD>, ale nie znaczy to, że jego zastosowanie od razu sprawi, że ktoś, kto nawet nielubiący danej rzeczy, do tekstu nie zajrzy. Może zajrzy, bo lubi daną parę, autora, inny kink? Są różne przyczyny. Plus są np ostrzeżenia, których bardzo nie lubimy - ja mam takie dwa, SNARRY i INCEST, a i tak jak Car czy Mea coś nowego napiszą, to lezę i czytam jak skończony debil i hipokryta. Ba, i zazwyczaj mi się podoba... O zgrozo.

[ Dodano: 17-04-14, 2:02 pm ]
Dyskusje nie są śmieszne, są przydatne, bo poszerzają horyzonty.
Co najwyżej okoliczności jej rozpoczęcia mogą budzić mieszane odczucia, ale jak widać, rozmowa i tak już się od owych okoliczności... odsunęła, choćby w czasie, soł... :P
____________________

 
 
Martynax 



Opiekun Puchonów
It Is What It Is


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Lip 2013
Posty: 2789
Skąd: Lodz
Wysłany: 2014-04-17, 13:07   

Ja jak widzę ostrzeżenie "wysokie napięcie" to nie wciskam tam lapy, zeby się przekonać, czy naprawdę jest tak wysokie jak pisza^^ I juz mówiłam, ze rozumiem ciekawość i sympatie do autora, ale sięganie po coś, co nijak nas nie kreci jest głupota xd Mamy odmienne zdania i w porządku, dyskusje są po to, zeby zapoznać się ze zdaniem drugiej strony.
Sorry za błędy, ale mi neta wywaliło i pisze z telefonu.
____________________

 
 
Aribeth 



Prefekt Gryffindoru
Tanczaca z wachlarzami


Wiek: 24
Dołączyła: 12 Mar 2009
Posty: 2021
Skąd: z Doliny Rospudy
Wysłany: 2014-04-17, 13:09   

Nie jest głupota, jest czasami poszerzaniem horyzontów, żeby potem unikać czegoś w stylu "nie wiem, ale się wypowiem" ;)

[ Dodano: 17-04-14, 2:09 pm ]
Ej, stop. Gdzie urwał mój Thranduil?!
____________________

 
 
Ew 



Szara Eminencja


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 2557
Wysłany: 2014-04-17, 13:10   

Był wrzucany z FB mógł minąć czas ważności linku czy coś.
____________________

Come for the accents, stay for the existential crisis.

 
 
 
Aribeth 



Prefekt Gryffindoru
Tanczaca z wachlarzami


Wiek: 24
Dołączyła: 12 Mar 2009
Posty: 2021
Skąd: z Doliny Rospudy
Wysłany: 2014-04-17, 13:12   

SZKANDAL

[ Dodano: 17-04-14, 2:15 pm ]
no, działa. Ewu miała rację, mądra bestia ;*
____________________

 
 
Martynax 



Opiekun Puchonów
It Is What It Is


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Lip 2013
Posty: 2789
Skąd: Lodz
Wysłany: 2014-04-17, 13:22   

Ech, juz mówiłam, ze rozumiem ciekawość i poszerzanie horyzontów, ale nie rozumiem wchodzenia do tej samej rzeki dwa razy (czy jak to się tam mówi xd)
No dobra, z dyskusji robi się błędne koło, wiec ze swojej strony uważam ja za zakończona. W części spraw przyznaje wam racje w innej (tej mniejszej) nie, ale szanuje wasze zdanie,oczywiście :)
____________________

 
 
Al 



Opiekun Gryfonów


Wiek: 28
Dołączyła: 10 Kwi 2007
Posty: 2746
Skąd: Krakow/Jaworzno
Wysłany: 2014-04-17, 15:07   

Martyś, chciałabym zauważyć pewien błąd Twoim rozumowaniu - bo mówisz że "nie rozumiesz" ale robisz dosłownie to samo ;)

BDSM oznacza „związanie” i „dyscyplina” , „dominacja” i „uległość”, sadyzm i masochizm.
Można wyróżnić różne podejścia do tematu - i zerknij na tekst chociażby tłumaczony przez Ari do CSI Miami. Tam jest typowa "dominacja i uległość". Tam uległy opuszcza wzrok, stara się nie odzywać bez pytania, dochodzi na rozkaz itp.
Tłumaczenie przy którym narzekałaś na powtarzanie wypowiedzi o bólu dotyczy "sadyzm i masochizm". Nie ma tam dominacji - Tony nie opuszcza wzroku, Tony nie odzywa się tylko gdy jest zapytany. NIE. Nie ma tam też dyscypliny - dyscyplina to powolny trening, głęboki, a nie przywiązanie i wychłostanie. Tam jest, ta trzecia część - ból. Narzekanie na to, że jest za wiele "wstawek" o bólu, o tym co ból im daje i jak, i że go potrzebują, to jak czytanie mprega i narzekanie że bohater ma poranne mdłości albo złapanie za ostrzeżenie "śmierć bohatera" i marudzenie, czemu zginął.
Nie rozum mnie źle, ja uważam, że każdy ma prawo do własnego, zgodnego ze swoim sumieniem komentarza - tak samo osoba która narzeka na ból w opowiadaniu BDSM, jak i ktoś kto narzeka na seks w PWP, albo ciążę w mpregu. Komentujący nie ma prawa "tykać" autora, robić mu osobistych przytyków, czy czepiać się dla samego czepiania - ale musi pisać szczerze i może mieć każdą, dowolna opinię na temat tekstu. W komentarzu każdy przedstawia swój gust, a o gustach... się nie dyskutuje.

Druga rzecz - ostrzeżenia. Dla mnie tekst może mieć długą na trzy stopy listę ostrzeżeń, i być napisany w literacki/artystyczny, odpowiedni sposób, bez użycia ani jednego wulgaryzmu tam, gdzie go nie potrzeba.
Pobawię się w samochwałę więc z góry proszę o wybaczenie, ale naprawdę łatwiej mi opierać się na własnych tekstach, nawet jeśli nie są idealnymi przykładami, i mają sporo niedoskonałości. "Te kilka chwil" - zerknij kiedyś jak będziesz mieć czas - to tekst/teksty które składają się z ~20 scen erotycznych. TYLKO. A mimo to, nie ma w nich daleko posuniętej dosłowności, czy wulgarności. Braku sensu też raczej nie zarzucano mu masowo.
Z bardziej odważnych - mój trójkąt Lucjusz/Narcyza/Harry, z elementami fetyszyzmu, seksu za korzyści, i... listę ostrzeżeń można by tylko wydłużać, bo nawet elementy dominacji by się znalazły. A mimo to, nadal, ani dosłowne (chociaż graficzne), ani wulgarnie.
I nie chodzi mi o chwalenie się, ale o to, że ostrzeżenia nie przygotowują na sposób przedstawienia tekstu. Mogą być teksty pisane "dla seksu" ale pisane literacko i pięknie. A mogą być płytkie i wulgarne. Mogą być też czymś pomiędzy ani żadnym z tych dwóch. Mogą być teksty pisane tak, że przełknie się dosłownie wszystko - kiedyś trafiłam na dosłownie uroczy tekst z pissingiem, który był... piękny, i aż żałuję, że nie używam zakładek, bo znalezienie go na szybko nie jest łatwe :( - dlatego nie widzę powodu by wykluczać coś z powodu ostrzeżeń. Ostrzeżenia są jak pojedynki - możesz podać 10 ostrzeżeń+PWP dwóm osobom, i każda napisze inny tekst, w którym będą one zwarte. To który, komu i dlaczego się spodoba, to już zależy od stylu autora i tego, czego oczekuje czytelnik.
Ja jestem wybrednym czytelnikiem, nie zaprzeczam - ale głównie wymagam od tekstu by był sensowny i ładny. Po prostu. Obojętnie czy to PWP, angst, fluff, obyczajowy, BDSM, czy cokolwiek.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template DarkMW created by razz

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 23


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową