ZalogujRejestracjaSzukajZaloguj się, by sprawdzić wiadomościGrupyStatystyki
 Ogłoszenie 

09 maja — początek akcji Prawdziwiej nie będzie;
22 maja — koniec akcji Prawdziwiej nie będzie;
23 maja — początek akcji Tego jeszcze nie było
23 maja — początek akcji Było minęło
06 czerwca — koniec akcji Tego jeszcze nie było
08 czerwca — koniec akcji Było minęło
01 czerwca — początek akcji Dziecinada
05 czerwca — koniec akcji Dziecinada

ZABAWA: 333 sposoby, w jakim można pokazać swoją aktywność na forum
    RARRYSNARRYDRARRY
Hufflepuff || Gryffindor || Ravenclaw || Slytherin
783 || 336,5 || 616 || 531,9

[T] ma pierwszeństwo, [NZ]/[Z] i [S] ustępuje tylko [T], i są sobie równe - nie używa się ich jednocześnie. [Z]/[NZ] oraz [S] górują nad [D] i [M]. Nie istnieje coœ takiego jak [P] do poezji albo [Di] do dribble. Więc np [T][NZ][D], albo [T][S][D], ALE NIE [NZ][S][D] albo [T][Z][S][D], bo Gospodziany TAG seria to nie seria z AO3 lub też seria w normalnym tego słowa znaczeniu.

W razie problemów z rejestracją - usuń polskie znaki z wpisywanych informacji.
Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się z nami na FB Gospody
(kontakt alternatywny: klaqa@onet.pl)

Regulamin Główny || Regulamin Czytelni || Gospoda w pigułce
Aktywny udział w życiu forum
Do kogo się zwrócić

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Al
2014-01-19, 03:38
[T][M] Płacz, maleńki, płacz
Autor Wiadomość
Klawa 



Opiekun Krukonów


Wiek: 26
Dołączyła: 01 Kwi 2007
Posty: 2026
Wysłany: 2014-01-14, 20:18   [T][M] Płacz, maleńki, płacz



Autor: Priya-chan
Link do oryginału: Cry wolf, little boy, cry wolf
Zgoda: Jest!
Tłumacz: Ja.
Beta: Konsultacje z Al i autobeta.
Od tłumacza: Wciąż wina Al xD


~*~
PŁACZ, MALEŃKI, PŁACZ



Płacz, maleńki, płacz. Te oczęta ci nie pomogą.

Xellos krążył wokół małego Starożytnego Smoka, z zainteresowaniem, jakie żywi drapieżnik wobec swojej ofiary. Taki mały, taki bezradny. Wygiął usta w okrutnym uśmiechu. Taki bezbronny. Co Filia sobie myślała, zostawiając ich sam na sam? Uśmiechnął się w duchu – jej zaufanie, jego przewaga.

Dziecko w ciszy obserwowało, jak laska zakończona rubinem dotyka jego drobnej klatki piersiowej. Dziecięcy umysł nie pojmował, dlaczego ten mężczyzna zmienił się pod nieobecność jego matki. Uniósł nieco wzrok, złote oczy spoglądały z ciekawością.

Uśmiech Xellosa zmienił się w sadystyczny grymas. Och, Filia byłaby taka zrozpaczona, ale ostatecznie i tak by mu wybaczyła. W końcu byli sobą oczarowani. Dźgnął laską pierś małego smoka, wyginając wargi z zadowoleniem, gdy usłyszał pisk oburzenia. Znów uśmiechnął się szeroko, ukazując swoje kły i cofając ramię dla rozpędu. W nieodzwierciedlających światła oczach zabłysnęło okrucieństwo.

Zamachnął się gwałtownie.

Płacz, maleńki, płacz. Mamusia cię nie uratuje.

Nagle zawahał się, rubinowy koniec jego laski zastygł o włos od kruchej klatki piersiowej niemowlęcia.

Mamusiu... Nie. Spojrzał krytycznie na ciche dziecko. Nie. Były bardziej interesujące sposoby, by to zrobić. Na powrót wtopił się w cienie domu.

Mamusiu...
____________________

"Sometimes there's other things you wouldn't think would be a good combination that end up turning out to be like a perfect combination. You know, like two people together, who nobody thought would ever be together..."



 
 
 
Al 



Opiekun Gryfonów


Wiek: 28
Dołączyła: 10 Kwi 2007
Posty: 2746
Skąd: Krakow/Jaworzno
Wysłany: 2014-01-15, 04:04   

Ohhh. Więc wiesz, na pewno że uwielbiam ten tekst. Xellos jest tu totalnie słodki, totalnie, całkowicie Xellosowaty (no ba!) a... uczucia.... właśnie. Przeważnie w Slayersach trudno jest ująć "uczucia" Mazoku tak, by nie zrobić z nich absolutnych bestii (och, byli potworami, to oczywiste, ale gdyby Xellos był tylko potworem to czy miałby poczucie humoru?) w taki płaski, jednowymiarowy sposób, lub też uczłowieczonych pseudoskomplikowanych istot, które z oryginałem nie mają NIC wspólnego.
Xellos w tym tekście zaskoczył mnie realizmem i kanonicznością. Mogłam wyobrazić go sobie, jak zostaje sam z małym smokiem - i naprawdę, naprawdę chce go zabić. Mogłam wyobrazić sobie, że dręczy to dziecko, i bawi się nim, karmiąc się jego przerażeniem.
Mogłam zrozumieć dlaczego zrezygnował, i jednocześnie, nie wiedzieć co tak naprawdę przeważyło - to, że nie chciał tego zrobić, czy chciał to zrobić inaczej?
Oglądając anime wciąż zmagam się z myślami - czy, gdy Xellos robi coś dobrego, to dlatego, że było to konieczne i nie miał wyboru, czy dlatego że na swój sposób czuł jakiś "element" przywiązania do panny Liny i reszty Slayersów. W różnych miejscach internetu natykam się na zapytania "czy Xellos mógłby zabić Linę" i tym podobne - i sama nie miałabym na to ostatecznej odpowiedzi.
Dlatego cieszę się, że ten fick nie próbował dać Xellosowi ludzkich uczuć i cech - dzięki czemu cała historia nabiera prawdopodobieństwa.
No i ValGaav. Valuś był słodki jako dziecko, i bardzo lubię wizje autorów fanfików, w ktorych to wizjach odradza się na nowo... Był draniem, owszem, ale jako dzieciak był nawet słodki:


I, tak, to tłumaczenie pojawiło się przeze mnie. A właściwie - przez mój dar przekonywania. I chyba wykorzystam ów dar jeszcze nie raz, bo naprawdę uwielbiam płynność Twoich tłumaczeń, Klawuś. Tekst w ogóle nie traci klimatu, jednocześnie będąc przetłumaczony w sposób przystępny i melodyjny, tak, że czyta się go lekko i przyjemnie.
Dziękuję bardzo! :mrgreen:
 
 
 
Martynax 



Opiekun Puchonów
It Is What It Is


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Lip 2013
Posty: 2789
Skąd: Lodz
Wysłany: 2014-01-15, 14:07   

Och, dobra, nie znam kanonu, a fandom ledwo liznęłam... i ten tekst jest dla mnie trochę szokiem. Bo, jasne, Al mi mówiła, że Xellos jest tym złym i w ogóle, ale każdy tekst, który do tej pory brałam przedstawiał mi go raczej w jasnym świetle. Widziałam go jako gościa z dziwnym poczuciem humoru i brakiem delikatności, bo czasami zachowywał się równie subtelnie co wór cementu xD A tutaj dostałam Xellosa, który naprawdę wydaje mi się zły... bo chce zabić małe dziecko i to napawa mnie pewnym przerażeniem, że ten słodko wyglądający chłopak (chyba mogę go tak nazwać xD) ma takie dziwne zapędy. Cóż, nie wiem czy temu dziecku należała się śmierć i czy to by było lepsze niż zostawienie go przy życiu, ale mimo wszystko cieszę się, że to zrobił choć nie znam jego pobudek... Ten tekst na pewno wprowadził do mojej głowy sporo zamieszania i pomógł mi ujrzeć Xellosa z zupełnie innej perspektywy, więc gratuluje wyboru tekstu.
Świetne tłumaczenie; bardzo płynnie i lekko się czytało. Przez cały tekst dało się odczuć pewien klimat, który w żadnym zdaniu nie zanikał, więc to się chwali :) Błędy też mi się w oczy nie rzuciły, także składam pokłon :P
Dziękuję :*
____________________

 
 
Al 



Opiekun Gryfonów


Wiek: 28
Dołączyła: 10 Kwi 2007
Posty: 2746
Skąd: Krakow/Jaworzno
Wysłany: 2014-01-15, 18:40   

Martynax napisał/a:
Och, dobra, nie znam kanonu, a fandom ledwo liznęłam... i ten tekst jest dla mnie trochę szokiem. Bo, jasne, Al mi mówiła, że Xellos jest tym złym i w ogóle, ale każdy tekst, który do tej pory brałam przedstawiał mi go raczej w jasnym świetle. Widziałam go jako gościa z dziwnym poczuciem humoru i brakiem delikatności, bo czasami zachowywał się równie subtelnie co wór cementu xD A tutaj dostałam Xellosa, który naprawdę wydaje mi się zły...


Właśnie dlatego tak bardzo zależało mi, by ten fanfick się pojawił :D
I, dlatego te strasznie się cieszyłam, jak Klawurek go przetłumaczył - zwłaszcza, że postać Xellosa udało jej się oddać za oryginałem w sposób iście mistrzowski.
Xellos... Czy on jest subtelny jak wór cementu - nieeee, chociaż może i czasami takiego udaje. Xellos to Mazoku. Rtl7 tłumaczyło to jako "Rasa Potworów", po japońsku zaś znaczy to "Demon".
Przez prawie cały trzeci sezon, Xellos robi wiele rzeczy, by dokuczyć Filli, która jest smoczycą. Co wydaje się śmieszne, bardzo bardzo śmieszne, dopóki w chwili refleksji nie sięgniemy myślami do rozmowy Liny z pewnym smokiem na pewnej górze. Było tam powiedziane, że Xellos, dosłownie jednym palcem, zabił kilkadziesiąt (kilkaset?) złotych smoków podczas jednego ze starć w "Wojnie Upadku Mazoku".
Jak Xellos traktuje smoki

Cytat:
Cóż, nie wiem czy temu dziecku należała się śmierć i czy to by było lepsze niż zostawienie go przy życiu, ale mimo wszystko cieszę się, że to zrobił choć nie znam jego pobudek...

Opierając się na tym, że był to jakiś rodzaj fanonu z rodzaju Xellos i Filia są razem, Filia postanawia zaopiekować się reinkarnacją Vala, to jedyne co zrobiło małe smoczątko, to to, że należało do rasy smoków. Plus, z pewnością bało się go (Mazoku karmią się negatywnymi uczuciami, w tym też i strachem).

W Slayersach naprawdę niewiele jest dobrych, poważniejszych ficków, i jak na razie ten jest chyba najlepszym, jaki napotkałam. ;)
 
 
 
euphoria queen 


Order Merlina II klasy
Miss McKay


Wiek: 29
Dołączyła: 13 Sty 2011
Posty: 2471
Skąd: Mroczny Las
Wysłany: 2014-01-18, 16:51   



Hm, mam ciarki, całkiem spore drgawki. Nie wiem w zasadzie dlaczego nie zamieściłaś chociaż ostrzeżenia dla mnie, żeby do tekstu podchodzić ostrożnie xD Tym bardziej, że jest wiele pejoratywnych słów, których mogłabym użyć, aby opisać w tej miniaturze Xellosa i nie potrafię znaleźć żadnego pozytywu, który jakoś rozwiałby ten mrok.

Dlatego wolę fluff!

Ale - Xellos wydaje się napawać tutaj swoim przyszłym, w pełni zamierzonym okrucieństwem. Nie bardzo wiem dlaczego się wycofuje, ale to wcale jakoś mnie nie uspokoiło w tym przypadku. Chciałabym bardzo, żeby nie cieszyło go zaufanie, którym został obdarowany i, żeby go nie wykorzystywał, ale to chyba nadzieję głupca.

Dajcie mi fluff, żeby obmyć się w nim z tego brudu!

Dziękuję za świetne, uderzające tłumaczenie i dającą po głowie i poczuciu moralności miniaturę.

Pozdrawiam
eu
____________________
euphoria jedynie na ao3
 
 
 
NeenAsh 



Pani Minister


Wiek: 28
Dołączyła: 12 Maj 2007
Posty: 1015
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2014-01-18, 21:04   

Nie rozumiem tego tekstu. Nie mówię, że jest zły, po prostu - nie znając fandomu - nie rozumiem go. Nie wiem, czemu Xellos chce skrzywdzić smoka/smocze dziecko, nie wiem, czemu się rozmyślił... Wydaje mi się, że ten tekst mimo wszystko należałoby czytać po, choć pobieżnym, zapoznaniu się z anime.
Intryguje mnie on przez to. Jestem ciekawa co motywowało Xellosa, co wpłynęło na jego zachowanie i decyzję. I czy moje jakiekolwiek przypuszczenia byłyby prawdziwe.
Tekst wkrada się więc na listę "do ponownego przeczytania", mam nadzieję, że za jakiś czas będzie dla mnie bardziej zrozumiały.

Całuję,
Neen
____________________
mgr Neen ;)




 
 
 
Fia. 



Order Merlina II klasy
Ruda Wiedźma


Wiek: 27
Dołączyła: 27 Paź 2008
Posty: 386
Skąd: Hogwart
Wysłany: 2014-02-11, 05:05   

Totalnie nie moja bajka, skoro nie wiem, o co chodzi - taka była pierwsza myśl. Nie mam pojęcia, co takiego zrobiło smoczątko, że Xellos chce je zabić, jednak widzę wyraźnie, że jest to pewien rodzaj sadysty, który być może nie potrzebuje najmniejszego usprawiedliwienia swojego okrucieństwa.
Takie głupie okrucieństwo dla mnie wiąże się tylko z dziećmi albo skończonymi sadystami. Po tekście Xellos na dziecko nie wygląda, czyli musi być sadystą.
W sumie przerażający jest fakt, iż Xellos myśli, że nawet, jeśli zabije to maleństwo, to jego mamusia mu wybaczy, bo jest nim oczarowana... Skojarzyło mi się to dziwnie z takimi codziennymi, prawdziwymi tragediami, gdzie kobieta tak bardzo kocha swojego partnera, że pozwala mu krzywdzić własne dziecko. Dobrze, że tutaj Filia nie miała o niczym pojęcia (bo nie miała, prawda?), bo chyba wtedy tekst nie mógłby być gorszy... Gorszy nie w sensie, że źle napisany czy przetłumaczony, a ukazujący okrucieństwo dorosłych - takie bezmyślne właśnie.
Swoją drogą, przecinki bardzo Cię lubią. Powiedziałabym nawet, że za bardzo - i próbują się wetknąć na miejsca, w których zupełnie nie powinno ich być (i mówi to ta, której przecinki z kolei wybitnie NIE lubią). Niemniej spróbuję Ci pokazać te miejsca - jednak radzę się skonsultować, zanim ewentualnie odniesiesz się do moich poprawek, bo mogą jednak okazać się wyłącznie moją fanaberią.
Klawa napisał/a:
Dziecko, w ciszy obserwowało, jak laska zakończona rubinem dotyka jego drobnej klatki piersiowej.
Przecinek po "dziecko" zbędny.
Klawa napisał/a:
Dziecięcy umysł, nie pojmował dlaczego ten mężczyzna zmienił się pod nieobecność jego matki.
Ten przecinek przeniosłabym po "nie pojmował".
Klawa napisał/a:
Uśmiech Xellosa, zmienił się w sadystyczny grymas.
A ten z kolei wykopałabym zupełnie.
Klawa napisał/a:
W nieodzwierciedlających światła oczach, zabłysnęło okrucieństwo.
Tak samo wykopałabym ten.

Ostatecznie, coś w tym tekście jest, że nawet kompletnie nie znając postaci ani fabuły skłonił mnie do choć chwilowych przemyśleń (i wcale nieprawda, że aktualnie miewam przemyślenia nawet nad tym, w którą stronę zawiesić na haczyku papier toaletowy), do zastanowienia się nad tym, ile w nim jest okrucieństwa świata realnego...

Niemniej, tłumacz dalej, bo sam przekład jest dobry. Wena,
Komnatka.
____________________


 
 
 
lobogirl 



Pisarz Filmów i Seriali | Tłumacz Roku
Champion of Chaos


Wiek: 29
Dołączyła: 19 Lip 2009
Posty: 679
Wysłany: 2014-09-04, 12:11   

Mhhhrrroczna strona Xellosa wychodzi na wierzch. To interesujące, biorąc pod uwagę jak rzadko ta strona tego szczególnego Mazoku jest eksploatowana, z już zwłaszcza, jak rzadko jest eksploatowana umiejętnie. A tu jest. Xellos sam dla siebie zapewne nieprzenikniony. Pewnie dlatego jest taki pociągający dla odbiorców, dobrze rozpisana motywacja i niemal wszystko można z nim zrobić, oczywiście poza uczynieniem z niego "dobrego gościa".
I ValGaav...NIE TYKAĆ MOJEGO MALEŃSTWA! Chyba pierwszy raz, kiedy miałam wobec Xellosa mordercze instynkta, albowiem uczucia macierzyńskie wobec ValGaava wygrają ze wszystkim. Czy on nie dość się już nacierpiał? Czy nie zasłużył bardziej niż ktokolwiek na drugą szansę i szczęśliwe chociaż to nie zmaże grzechu ludobójstwa, jakiego dopuszczono się na jego rasie? Och trzecia część Slayersów zdecydowanie była najcięższa, jakim cudem ta seria przeszła do radosnej komedyjki do holocaustu reprezentowanego przez jedno ocalałe dziecko? oO Ile bólu, ile cierpienia, to nie fair, płakać na Slayersach. Więc. Niech Tajemniczy Kapłan trzyma się z dala od mojego smoczka, bo mu tę laskę wsadzę tak, że serio stanie się częścią jego ciała astralnego.
____________________
KUCHNIA




LOBO JEST WOLNYM ELFEM I UCIEKA DO MIRKWOODU


 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template DarkMW created by razz

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 23


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową