ZalogujRejestracjaSzukajZaloguj się, by sprawdzić wiadomościGrupyStatystyki
 Ogłoszenie 

09 maja — początek akcji Prawdziwiej nie będzie;
22 maja — koniec akcji Prawdziwiej nie będzie;
23 maja — początek akcji Tego jeszcze nie było
23 maja — początek akcji Było minęło
06 czerwca — koniec akcji Tego jeszcze nie było
08 czerwca — koniec akcji Było minęło
01 czerwca — początek akcji Dziecinada
05 czerwca — koniec akcji Dziecinada

ZABAWA: 333 sposoby, w jakim można pokazać swoją aktywność na forum
    RARRYSNARRYDRARRY
Hufflepuff || Gryffindor || Ravenclaw || Slytherin
783 || 336,5 || 616 || 531,9

[T] ma pierwszeństwo, [NZ]/[Z] i [S] ustępuje tylko [T], i są sobie równe - nie używa się ich jednocześnie. [Z]/[NZ] oraz [S] górują nad [D] i [M]. Nie istnieje coœ takiego jak [P] do poezji albo [Di] do dribble. Więc np [T][NZ][D], albo [T][S][D], ALE NIE [NZ][S][D] albo [T][Z][S][D], bo Gospodziany TAG seria to nie seria z AO3 lub też seria w normalnym tego słowa znaczeniu.

W razie problemów z rejestracją - usuń polskie znaki z wpisywanych informacji.
Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się z nami na FB Gospody
(kontakt alternatywny: klaqa@onet.pl)

Regulamin Główny || Regulamin Czytelni || Gospoda w pigułce
Aktywny udział w życiu forum
Do kogo się zwrócić

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Al
2014-01-19, 03:38
[T][M] Koszmar Zela
Autor Wiadomość
Klawa 



Opiekun Krukonów


Wiek: 26
Dołączyła: 01 Kwi 2007
Posty: 2026
Wysłany: 2014-01-08, 18:36   [T][M] Koszmar Zela





Autor: Ragman Jack
Link do oryginału: Zel's Nightmare
Tłumacz: Ja
Beta: tylko samo-beta, i konsultacja z Alu.
Zgoda: Jest! ^.^
Od tłumacza: Bo się sfrustrowałam próbą tłumaczenia ficka do Arashi, a Alu była na fejsie, co powinno wszystko tłumaczyć xD Plus w tym a nie innym dziale, bo slashu tu jest na zasadzie mrugnij-a-przeoczysz xD



~*~



Chimery nie powinny odczuwać strachu. Stal z zewnątrz, stal wewnątrz.
Jednak Zelgadis był przestraszony.
Widział je wszędzie; chcące kontrolować jego, jego życie miłosne, dopasować wszystko do ich własnych pragnień i zachcianek.
Zakopał się w pościeli, wpatrując w cztery ściany pokoju. Nawet tutaj, w Gospodzie, torturowały go, czając się na obrzeżach jego świadomości – na granicy pomiędzy rozsądkiem, a szaleństwem. Słyszał je. Ich chichoty, rozmowy, krzyki.
Drzwi otworzyły się z hukiem i Zelgadis rzucił zaklęcie, tylko po to, by zostało rozproszone przez Linę.
Z jękiem, mężczyzna zakopał się głębiej pod przykryciem. Obserwował jak rzeczywistość zmienia się, zniekształca, setki, tysiące razy – wszystko w czasie mrugnięcia okiem. Lina zmieniła się w Syphiel, Amelię, Xellosa, Gourry'ego, Martinę, nawet w kobietę której nigdy nie spotkał. Wyrastały im skrzydła, zostawali golemami, zmieniali stroje, włosy, nawet płcie. W którymś momencie, Zelgadis – nagi – był przywiązany do stołu, podczas gdy Gourry i Xellos, obaj w skórzanych spódniczkach, przygotowywali się do jakiegoś okropieństwa.
Nawet pokój nie pozostawał ten sam. Drewniane ściany stały się ceglanymi, potem tynkowymi, stalowymi, płomiennymi i słomianymi. Wyglądając za okno, widział budynki – czasami znajome, czasami nie. Ludzie na ulicach zmieniali ubrania, a nawet gatunki.
I zawsze, były tam one, nigdy się nie pokazując, ale zawsze tam będąc, nigdy nie zostawiając go w spokoju. Każda z nich powtarzająca mu, że należy do nich.
Wtedy, tak nagle jak się zaczęło, wszystko wróciło do normy – Lina zatrzasnęła drzwi i podeszła do łóżka.
– Rany, Zel, co z tobą nie tak? – zapytała, kładąc dłonie na biodrach i spoglądając na niego. – Zachowujesz się ostatnio strasznie nerwowo. Zupełnie jakbyśmy podróżowali z królikiem.
Zelgadis wyszeptał coś.
– Co? – zapytała Lina, nachylając się nad łóżkiem. – Powtórz.
– Widzę fangirle – powiedział Zelgadis, jego głos wypełniony przerażeniem. – Wszędzie.
____________________

"Sometimes there's other things you wouldn't think would be a good combination that end up turning out to be like a perfect combination. You know, like two people together, who nobody thought would ever be together..."



 
 
 
AngelsDream 



Absolwent Hogwartu


Wiek: 31
Dołączyła: 23 Lut 2009
Posty: 207
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-08, 20:05   



Klawa, trzasłam.

Spadłam z krzesła, już nie wstałam.
Biedny, biedny Zelgadis.

A kiedy sie chimery zlatują, mój drogi,
Wtedy człowiek powoli na serce umiera


Nie umieraj, Zelgadisie. Nie warto. Fangirle są szalone, ale nie chcą źle, nikogo nie krzywdzą, dlatego, że są złe, po prostu... czasem tak bywa. Przeurocza miniaturka, lubię takie mruganie okiem do fandomu.
____________________
Inteligencja bywa bezczelna, i?



SPN: Wiara, beznadzieja i ty || W oparach
 
 
Martynax 



Opiekun Puchonów
It Is What It Is


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Lip 2013
Posty: 2789
Skąd: Lodz
Wysłany: 2014-01-08, 20:32   

Hmmm... nigdy nie oglądałam Slyersów i jedyne co, to zrozumieć ten fandom pomogła mi encyklopedia Al xD Jednak myślę, że niekoniecznie trzeba siedzieć w fandomie, żeby ogarnąć o co tu chodzi xD Biedny Zel jest prześladowany zewsząd przez szalone baby, które chciałyby mieć wgląd w jego bardzo prywatne życie :P Wcale mu się nie dziwię, że zaczyna fiksować i mieć dziwne sny^^
To do czego bym się przyczepiła to słowo "fangirle" - potrzebowałam chwili, żeby załapać o co tu kurna chodzi xD A potem dopiero zaskoczyłam "aaaaa, fangirls" i chyba na twoim miejscu zostałabym przy oryginalnym słowie ang :P Chociaż to tylko moje widzimisię xD
Dziękuję bardzo za przyjemny kawałek tekstu :*
____________________

 
 
Al 



Opiekun Gryfonów


Wiek: 28
Dołączyła: 10 Kwi 2007
Posty: 2746
Skąd: Krakow/Jaworzno
Wysłany: 2014-01-09, 07:18   

Ohhhh, tak. Wiedziałam że dobrze robię podsyłając właśnie To, właśnie Tobie. xD
Oczywiście, mam nadzieję, że liczysz się z tym że w tym tygodniu nie odpuszczę, prawda?
(dwa, dwa, dwa... uszczęśliwią mnie bardziej niż "jeszcze jeden" ale to nie znaczy, że nie będę drążyć dążąc do cyfr większych :mrgreen: ).

Kiedyś nie lubiłam wyłażenia "poza ramy fanfiction" i wciągania w nie autora (lub dopisków autora) odwoływania się do czytelników, i takich tam.
Właściwie nie wiem kiedy mi się to zmieniło, ale tutaj, zdecydowanie kocham przenikanie się świata realnego z Slyersowym. Fangirle czają się naprawdę wszędzie, i jeśli te scenki nie znalazły się w ff do Slayers (chociaż coś czuję że mogły się znaleźć xD ) tak, z pewnością były w wielu, wielu innych fandomach. Oj, biedny jest bohater, który wpadnie w szpony autorek i czytelniczek fanfiction.
Bo obiektywnie, scena z Xellosem i Gourrym w krótkich, skórzanych spódniczkach była/miała być straszna, aaaaale, ja, jako typowy fangirl... cóż, tak jakby chcę ją? :-P
I dosłownie zacieszałam, czytając:
Cytat:
Zachowujesz się ostatnio strasznie nerwowo. Zupełnie jakbyśmy podróżowali z królikiem.


Jakoś... Slayersi są dosyć króliczy, może przez tego króliczka który był się za drzewem, gdy szukali tam Xellosa (ahhh, oglądałam wczoraj? przedwczoraj? tą scenę, i to było naprawdę totalnie słodkie, to jego zniknięcie za drzewem...) w każdym razie wszelkie króliki w Slayers są więcej niż mile widziane przeze mnie ;) No i Lina... niby jej nie dużo, ale cóż to byłby za fick bez Liny Inverse.
 
 
 
euphoria queen 


Order Merlina II klasy
Miss McKay


Wiek: 29
Dołączyła: 13 Sty 2011
Posty: 2471
Skąd: Mroczny Las
Wysłany: 2014-01-18, 13:47   



Jak mnie będziecie tak umierać to na koniec wam nie zostanę xD Poważnie. Opis z początku sugerował takie koszmary, że niemal zamknęłam oczy, ale przypomniałam sobie w porę, że nie wolno mrugać przy tym ficku, więc zagryzłam zęby i uznałam, że dla naszego Opiekuna mogę się w koncu poświęcić i najwyżej przestanę sypiam w tym tygodniu. W końcu chciałam zobaczyć ten slash, a przynajmniej go nie przegapić.

Nie spodziewałam się jednak takiego horroru! Toć ten fick powinien być w +18, bo ilość przerażających stworów (fangirli) na niewielkiej przestrzeni może doprowadzić do załamania nerwowego! xD

Cóż - uznajmy, że jeśli chodzi o slash to przecież jak są fangirle to jest i slash :-D

Dziękuję za rozbawienie mnie do łez i pozdrawiam
eu
____________________
euphoria jedynie na ao3
 
 
 
NeenAsh 



Pani Minister


Wiek: 28
Dołączyła: 12 Maj 2007
Posty: 1015
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 2014-01-18, 22:59   

To było cudowne!
Świetny tekst znalazłaś do tłumaczenia! Czy może Al znalazła, znając ją i jej namawianie do tłumaczenia Slayersów... Krótki, acz zabawny, z wciągającymi opisami.
Zel jest w nim tak... bezbronny. O, to dobre słowo. Bezbronny wobec fangirl! I ich dzikich, nieokiełznanych pragnień. Osób, które potrafią sparować każdego z każdym, w każdej możliwej sytuacji... A on, biedny, doświadczył ich mocy ;)
Podoba mi się ten fragment:
Klawa napisał/a:
Lina zatrzasnęła drzwi i podeszła do łóżka.
– Rany, Zel, co z tobą nie tak? – zapytała, kładąc dłonie na biodrach i spoglądając na niego. – Zachowujesz się ostatnio strasznie nerwowo. Zupełnie jakbyśmy podróżowali z królikiem.

Idealnie wpasowuje mi się w moje powoli tworzące się wyobrażenie Liny i jej charakteru ^^

I z prawie każdym tekstem jakie nam zaserwowano przez ten tydzień mam ochotę na więcej, tak jak po tej miniaturce! Dobra robota kochane!

Całuję,
Neen
____________________
mgr Neen ;)




 
 
 
mea 



Order Merlina II klasy


Wiek: 32
Dołączyła: 09 Paź 2009
Posty: 1998
Wysłany: 2014-01-26, 20:44   

AAAAAAaa xd

Lubię, bardzo lubię teksty, które są ukłonem w stronę fandomu! xd Tylko błagam, zmień te fangirle na fangirls, bo to tak szczypie w oczy jak przeterminowany Johnson&Johnson xd Nie mam pojęcia co to są ci Slayersi ale to nic, bo ten tekst jest takim cudownym jednym wielkim przymrużeniem oka, że nie muszę nic wiedzieć o kanonie :D Najlepiej mi się podobało to:
Klawa napisał/a:
W którymś momencie, Zelgadis – nagi – był przywiązany do stołu, podczas gdy Gourry i Xellos, obaj w skórzanych spódniczkach, przygotowywali się do jakiegoś okropieństwa.
no raczej, że skoro fangirls maczały w tym palce to ktoś musi być nagi i do czegoś przywiązany a ktoś inny musi mieć na sobie skórzaną spódniczkę XDXD a najbardziej z całego tekstu podoba mi się element zaskoczenia, bo serio ale zaczyna się dość dramatycznie a potem takie coś xd Bomba! Tłumaczenie bez zarzutu, no tylko te fangirle... ;p
____________________
 
 
 
Ew 



Szara Eminencja


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 2557
Wysłany: 2014-02-07, 02:22   

Ewu w końcu się za siebie wzięła i po tym jak kiedyś próbowała ogarnąć kilka odcinków ale się na razie poddała. To jest pierwszy tekst który czytałam - oprócz tego co mi wisi na pulpicie i mówi wstaw mnie, wstaw mnie - i muszę powiedzieć, że jestem jak najbardziej na tak. Co prawda szalonym wydaje mi się fickowanie właśnie tego, ale wiem, że po prostu jestem jeszcze za młoda w fandomie... w sumie to mnie tam jeszcze nie ma, bo na tumblrze mi się nie pojawiło nic... jeszcze.

W sumie do każdego fandomu dałoby się napisać coś takiego. I to jest przez to takie urocze. Dlatego własnie, że kocham fandom, kocham fangirls i kocham wszystkie szajby, które każdy łapie. Te wspólne dla całej społeczności jak i tylko te odnośnie jakiejś pary. Nie dziwię się więc, że mi się podoba, ba!, lubciam, lofffciam i co tam jeszcze zawsze mówię.
Myślę, że tutaj nie ma Winy Alu xD

Wena, Ew
____________________

Come for the accents, stay for the existential crisis.

 
 
 
lobogirl 



Pisarz Filmów i Seriali | Tłumacz Roku
Champion of Chaos


Wiek: 29
Dołączyła: 19 Lip 2009
Posty: 679
Wysłany: 2014-09-04, 11:27   

Boże, biedny Zel oO Ciężki jest los postaci fikcyjnej jak już dostanie się w łapy fandomu, a fangirle to wredne, bezlitosne potwory, gorsze niż Tokyomory nawet, więc współczuję Zelowi jego cierpień i wizji okropnych. Dobry tekst, naprawdę, pokazuje ten dystans do fandomu do siebie i swojej własnej tfu!rczości. Mam słabość do metafiction, a to z pewnością metafiction jest. A Zel jako ten bohater romantyczny w Slayersach, oberwał najwięcej, prawda? Paruje się go z każdym, a najbardziej z sobą, co by go uzdrowić siłą swojej miłości. Amelia ma silną konkurencję :D Jednak jej kibicuję, na swój dziwny sposób pasują do siebie.
Swoją droga ciekawe, co by było, gdyby takie wizje miała Lina i jak wiele fangirlii by spłonęło żywcem za swe niecne pomysły :D
____________________
KUCHNIA




LOBO JEST WOLNYM ELFEM I UCIEKA DO MIRKWOODU


 
 
dreamistru 



Prefekt Gryffindoru


Dołączyła: 20 Maj 2014
Posty: 509
Skąd: muspelheim
Wysłany: 2015-01-18, 11:01   

On? On widzi fangirle? To co musi czuć Xell... Tak w ogóle próbuję pozbyć się z głowy wizji jego i Gourry'ego w skórzanych spódniczkach. Nawet mnie tek okruch zaciekawił, czekałam na jakieś wielkie ujawnienie tych strasznych ich... I trochę się zawiodłam. Nie zrozum mnie źle, jest nawet śmiesznie, tak za pierwszym razem - wiadomo, drugi już nie zaskoczy. Chyba takie odniesienia do fandomu etc. ogólnie przestają dziwić, namnożyło się tego.

Tłumaczenie w porządku, ale brakuje mi przenika po "to":
Cytat:
tylko po to by zostało rozproszone przez Linę.

Dzięki za drabbelka :)

- dream
____________________


*dream.txt



“Say 'Nevermore,'" said Shadow.
"Fuck You," said the Raven.”

― Neil Gaiman


 
 
Yuri-Onna 



Absolwent Hogwartu


Dołączyła: 07 Kwi 2015
Posty: 345
Skąd: Amber
Wysłany: 2015-11-02, 13:16   



Oż to.
Spodziewałam się wszystkiego, ze szczególnym uwzględnieniem ciężkiego dramatu, smutnych przeżyć Zelgadisa, traumy po nieudanym związku, jakiejś ostrej dramy, czegokolwiek, ale nie tego. Stanowczo, ten fik to świetny przykład udanej miniaturki z powalającą pointą. Uchichrałam się jak głupia pod koniec, nawet jeśli w czasach, kiedy oglądałam Slayers, nie miałam jeszcze pojęcia co to są fandomy, fangirle i cała reszta - niewinna byłam jak lilia. Domyślam się jednak, że już wtedy fandom i wizje niektórych fanek potrafiły być straszne. A taki skondensowany strumień świadomości tego rodzaju pomysłów nawet Zela mógłby wykończyć.

Mówiąc krótko - kapitalna miniaturka, więcej takich!
____________________


Fandomy, w których femslashuję: Władca Pierścieni, Harry Potter, Puella Magi Madoka Magica, MCU, Kroniki Amberu, Gra o Tron, Wiedźmin, Opowieści z Narnii
 
 
Tina 



Woźny


Wiek: 27
Dołączyła: 27 Mar 2010
Posty: 925
Skąd: Chorzow
Wysłany: 2016-12-11, 22:19   

Ha ha ha xD Nie znam tego anime, ale cóż... w tym przypadku znajomość chyba nie jest niezbędna. Jasne, pewnie jakbym znała, to miałabym jeszcze lepszy kąsek, ale i bez tego jest zabawnie, bardzo ;) <wygooglowałam sobie Zelgadisa, o!>

Biedny, biedny Zelgadis. Taki zaszczuty przez fangirls, które jak to one, czają się na każdym kroku. Podobało mi się. Bardzo. To miniatura, ale w sumie pomijając długość, ma taką trochę drabblową formę, prawda? I to w tym lepszym wydaniu. Szczerze, spodziewałam się wszystkiego - od jakichś dziwnych mocy, przez narkotyki, odurzenie, majaki senne czy nawet wywołane gorączką, ale...to? Na to nie wpadłam :D Swoją drogą, mam mieszane uczucia do łączenia świata realnego <fanfiction, autorzy> z fndomem, ale tutaj wyszło naprawdę zgrabnie, więc na plus.

Podobało mi się. A i tłumaczenie ładne i zgrabne, czego chcieć więcej.
Pozdrawiam ciepło
T.
____________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template DarkMW created by razz

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 24


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową