ZalogujRejestracjaSzukajZaloguj się, by sprawdzić wiadomościGrupyStatystyki
 Ogłoszenie 

09 maja — początek akcji Prawdziwiej nie będzie;
22 maja — koniec akcji Prawdziwiej nie będzie;
23 maja — początek akcji Tego jeszcze nie było
23 maja — początek akcji Było minęło
06 czerwca — koniec akcji Tego jeszcze nie było
08 czerwca — koniec akcji Było minęło
01 czerwca — początek akcji Dziecinada
05 czerwca — koniec akcji Dziecinada

ZABAWA: 333 sposoby, w jakim można pokazać swoją aktywność na forum
    RARRYSNARRYDRARRY
Hufflepuff || Gryffindor || Ravenclaw || Slytherin
783 || 336,5 || 616 || 531,9

[T] ma pierwszeństwo, [NZ]/[Z] i [S] ustępuje tylko [T], i są sobie równe - nie używa się ich jednocześnie. [Z]/[NZ] oraz [S] górują nad [D] i [M]. Nie istnieje coœ takiego jak [P] do poezji albo [Di] do dribble. Więc np [T][NZ][D], albo [T][S][D], ALE NIE [NZ][S][D] albo [T][Z][S][D], bo Gospodziany TAG seria to nie seria z AO3 lub też seria w normalnym tego słowa znaczeniu.

W razie problemów z rejestracją - usuń polskie znaki z wpisywanych informacji.
Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się z nami na FB Gospody
(kontakt alternatywny: klaqa@onet.pl)

Regulamin Główny || Regulamin Czytelni || Gospoda w pigułce
Aktywny udział w życiu forum
Do kogo się zwrócić

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Al
2014-01-19, 03:44
[T][NZ][D] Zerkając przez oświetlone okno [4/181]
Autor Wiadomość
Akolitka 



7-klasista


Wiek: 29
Dołączył: 22 Lip 2013
Posty: 184
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-12-14, 22:34   [T][NZ][D] Zerkając przez oświetlone okno [4/181]

Tytuł oryginału: Peek Through a Gaslit Window
Autor oryginału: Protector of the Gray Fortress
Fandom: Arthur Conan Doyle. Przygody Sherlocka Holmesa
Pairing: Sherlock Holmes/Doktor Watson
Długość: Obecnie 181 części
Zakończone: Nie
Opis: seria drabbli

I. Świta

Obudził się z poczuciem ekscytacji i beztroski, która sama w sobie była dlań niezwykła. Od tak dawna nie wstał równo ze świtem z jakąkolwiek formą entuzjazmu i to go dezorientowało.

Odrzucił koc, który niestarannie na nim położono... i poczuł te tak dobrze znane mu poduszki na sofie pod nim. Był na Baker Street, jakby nic się nie zmieniło. Czuł, że jego serce zaczyna bić się z myślą, o niemożliwości tego.

Wtedy usłyszał głos, który zmiażdżył wszelkie wątpliwości, głos którego nie słyszał od trzech lat.

– Watson.

II. Nieznośny

W czasie mojego życia stanąłem w obliczu wielu rzeczy: kuli i noży zbrodniczych ghazich, koni szalejących przy przybijaniu podków i niekończących się pustyń pełnych piasku, gorąca i pragnienia.

Przeżyłem kampanię w Afganistanie, stanąłem w obliczu nadnaturalnej sprawy psa Baskerville'ów i niezliczonej ilości złoczyńców spragnionych krwi zarówno mojej jak i mojego przyjaciela.

Jednak żadna z tych rzeczy nie wytrzymywała porównania z tym.

Rzuciłem moje pióro. – Holmes, rzępoliłeś na tym czymś przez trzy godziny. Po prostu coś zagraj!

Spojrzał na mnie z głębi swego fotela odkładając skrzypce z westchnieniem.

III. Nadawanie imienia

– Sherlock?
– Ładnie brzmi, nie sądzisz?
– To pokazuje, że masz tyle samo rozsądku co Mycroft.
– Wybrano je dla ciebie kochanie, po swoim ciotecznym dziadku.
– O tak, niewdzięczny staruch. Nie wysłał do nas kartki świątecznej w ciągu dziesięciu lat.
– No cóż, lubię je i to ty nosiłeś je jako ostatni.
– No chyba będzie lepsze niż Willoughby lub Radcliffe... Co ono znaczy?
– Jasnowłosy.
– Ach, rozumiem... Po prostu poczekamy, aż za kilka lat będzie miał ciemniejsze, takie jak ma Mycroft... W każdym razie gdzie jest maleństwo?
– Znowu porządkuje twoją pracę papierkową. Myślę, że może być nieco zazdrosny.

IV. Wosk

– Watsonie?

Stęknąłem, chowając twarz głębiej w poduszkę, pragnąc, by właściciel tego wyjątkowo irytującego głosu był gdzie indziej.

– Chodź stary przyjacielu, łazienka czeka.

Jego ręka potrząsnęła moim ramieniem, a ja odepchnąłem ją z całej siły.

Był bliżej, niż się spodziewałam, a moja ręka uderzyła go w nos, pozbawiając go równowagi i sprawiając, że świeca w jego ręku zadrżała.

Gorący wosk na mojej twarzy obudził mnie w pełni.

Jęknąłem i poderwałem się z łóżka trzymając się za policzek, podczas gdy Sherlock poderwał się do tyłu żarliwie mnie przepraszając. Potem uciekł widząc moje piorunujące spojrzenie.
____________________
Wkrótce Pora Hufflepuffu
Strzeżcie się wrogowie borsuczków....

Ostatnio zmieniony przez euphoria queen 2015-01-24, 08:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Martynax 



Opiekun Puchonów
It Is What It Is


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Lip 2013
Posty: 2789
Skąd: Lodz
Wysłany: 2013-12-14, 22:43   

Hmmmm... nie rozumiem tych drabbli, serio.
Wybacz Akolitko, ale są jakoś dziwnie przetłumaczone i szczególnie pierwszy jest strasznie trudny w odbiorze.
Jakoś nie jestem w stanie przełknąć Sherlocka, który ucieka widząc "piorunujące" spojrzenie Johna, bo bo to nie Sherlock, no! Sherlock nigdy nie ucieka, Sherlock zawsze stawia czoła problemom i jestem na milion procent pewna, że Holmes byłby w stanie przekręcić całą sytuację na swoją korzyść, a John nawet nie wiedziałby kiedy przyznałby mu rację.
A co do sytuacji ze skrzypcami, to myślę, że gdyby Sherlock nawet "rzępolił" na tym instrumencie i John zwróciłby mu uwagę, to ten chociażby po złości, zacząłby rzępolić jeszcze bardziej xD
W ogóle z kolei nie rozumiem tego "nadawanie imienia"... nawet nie wiem co o tym napisać.
Być może kolejne miniminiaturki będą lepsze, więc pozostaje mi czekać ;)
Oczywiście pretensje nie do ciebie tylko do autorki. Spróbuj jedynie zrobić coś z pierwszym tekstem, bo naprawdę topornie się go czyta.
Dziękuję ;)
____________________

Ostatnio zmieniony przez Martynax 2013-12-14, 22:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ew 



Szara Eminencja


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 2557
Wysłany: 2013-12-14, 22:45   

O Merlinie... to naprawdę ma aż tyle drabbli? Tak, to było pierwsze co mnie walnęło po oczach i chyba dlatego przypędziłam do czytania.
Plusem chyba będzie to, iż to drabble do książek, a nie do filmu, seriali. Chyba jeszcze nigdy nie czytałam niczego do książek, a jeśli tak, to naprawdę tego nie pamiętam. Choooociaż, jeśli to jest do książek, a nie do serialu to jednak powinno wylądować w Innych fandomach, wiem czepiam się i zapewne nikt się ze mną nie zgodzi, ale będę się upierać jak coś.
1. Widzę, że pierwszy jest jak najbardziej na czasie. W końcu Sherlock BBC wróci. Nawet jeśli sam Doyle nie był zbyt pozytywnie nastawiony do przywrócenia go do życia. Nie wiem czy ja mam się cieszyć, czy nie, jednak chyba wyszło nam to na dobre.
2. Och, zdecydowanie każdy Watson mógłby powiedzieć coś takiego Sherlockowi. W końcu to zawsze taka sama osoba, nie ważne co reżyserzy by z nim nie robili ^^
3. Czuję się głupia, ale nie mam zielonego pojęcia o co w końcu i o kogo chodzi w tym drabblu. I to tyle.
4. Mam coś z ostatnim zdaniem tutaj, bo wydaje mi się, że można byłoby to jakoś ładniej ująć, chociaż tak patrząc to chyba tylko marudzić ostatnio umiem. Powinnam zjeść trochę czekolady na poprawę humoru.
Całościowo nie jest źle, może nawet dobrze, no i plus, bo ksiażkowy :)

Wena
____________________

Come for the accents, stay for the existential crisis.

 
 
 
euphoria queen 


Order Merlina II klasy
Miss McKay


Wiek: 29
Dołączyła: 13 Sty 2011
Posty: 2471
Skąd: Mroczny Las
Wysłany: 2013-12-15, 12:32   



To ja od razu napiszę, że chcę zobaczyć tytuł w języku polskim, jeśli nie stanowi wers piosenki lub łacińskiej maksymy/zwrotu. To też nie jest odpowiedni dział odkąd mamy do czynienia z książką, ponieważ to są 'Filmy i Seriale'. Literatura ląduje gdzie indziej. Ufff... no!

181 drabbli - to będzie ciekawa podróż. Nie wiem czy do końca będę z niej zadowolona, bo drabble wydają się niecałkiem jasne - przynajmniej te cztery, które tutaj mamy, ale na pewno będzie to interesujące doświadczenie, bo mało kto zabiera się za oryginalnego Conan Doyle'a. Duży plus dla ciebie i masz na pewno w tej chwili pierwszą stałą komentatorkę, o ile bogowie pozwolą.

Dziękuję i pozdrawiam
eu
____________________
euphoria jedynie na ao3
 
 
 
Al 



Opiekun Gryfonów


Wiek: 28
Dołączyła: 10 Kwi 2007
Posty: 2746
Skąd: Krakow/Jaworzno
Wysłany: 2013-12-20, 17:25   

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to tytuł - naprawdę, skorzystałby na przetłumaczeniu. Niby angielski znam na tyle by zrozumieć, ale jestem leniwym czytelnikiem. Bardzo leniwym czytelnikiem. Chociaż, z powodu treści wiele jestem w stanie wybaczyć tej serii, i nawet może za niedługo nieprzetłumaczenie przestanie mi przeszkadzać.
Drugie - tekst powinien trafić raczej do Innych fandomów, bo, wydaje mi się że jest oparty na książce. Wręcz czuję genialny nastrój oryginału - coś co udało się uchwycić jedynie w serialu z 84-85 roku i jego kontynuacjach (wybaczcie, ale totalnie nie trawię wersji BBC, ani tej gościem-od-ironmena).
Myslę, że przeniesienie tekstu do Innych Fandomów było by korzystne, bo nikt nie będzie mylił tego z Sherlockiem filmowym/serialowym, który tworzy już właściwie swój całkiem osobny fandom i fanon.
Trzecie - do wielu Twoich tekstów podchodziłam jak pies do jeża, fakt. Zwłaszcza do tłumaczeń, chociaż zapewne nie tylko. I tu weszłam w sumie zastanawiając się bardziej nad tym co pierwsze rzuciło mi się w oczy, czyli nad nieprzetłumaczonym tytułem... i uważam, że chociaż zdarzało Ci się wybierać dziwne teksty do tłumaczenia, ten wybór popieram w 1000%. Po prostu rewelacja!

Same drabble - ahhhhh, kocham "Wosk". Być może to ma coś wspólnego z tym, jak obsesyjnie wielbię Jeremiego Bretta, więc czytając to widziałam go, każdy jego gest, mimikę, i to było tak TOTALNIE realne.

Mam nadzieję, że będziesz tłumaczyć dalej, i kolejne drabble pojawią się na forum, bo masz we mnie wierną ich czytelniczkę.
Dziękuję za podjęcie tłumaczenia tego tekstu, co daje mi możliwość zapoznania się z cudownymi drabblętami :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template DarkMW created by razz

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 26


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową