ZalogujRejestracjaSzukajZaloguj się, by sprawdzić wiadomościGrupyStatystyki
 Ogłoszenie 

09 maja — początek akcji Prawdziwiej nie będzie;
22 maja — koniec akcji Prawdziwiej nie będzie;
23 maja — początek akcji Tego jeszcze nie było
23 maja — początek akcji Było minęło
06 czerwca — koniec akcji Tego jeszcze nie było
08 czerwca — koniec akcji Było minęło
01 czerwca — początek akcji Dziecinada
05 czerwca — koniec akcji Dziecinada

ZABAWA: 333 sposoby, w jakim można pokazać swoją aktywność na forum
    RARRYSNARRYDRARRY
Hufflepuff || Gryffindor || Ravenclaw || Slytherin
783 || 336,5 || 616 || 531,9

[T] ma pierwszeństwo, [NZ]/[Z] i [S] ustępuje tylko [T], i są sobie równe - nie używa się ich jednocześnie. [Z]/[NZ] oraz [S] górują nad [D] i [M]. Nie istnieje coœ takiego jak [P] do poezji albo [Di] do dribble. Więc np [T][NZ][D], albo [T][S][D], ALE NIE [NZ][S][D] albo [T][Z][S][D], bo Gospodziany TAG seria to nie seria z AO3 lub też seria w normalnym tego słowa znaczeniu.

W razie problemów z rejestracją - usuń polskie znaki z wpisywanych informacji.
Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się z nami na FB Gospody
(kontakt alternatywny: klaqa@onet.pl)

Regulamin Główny || Regulamin Czytelni || Gospoda w pigułce
Aktywny udział w życiu forum
Do kogo się zwrócić

Poprzedni temat «» Następny temat
[Z] Idąc do przodu (10/10)
Autor Wiadomość
MargotxX 


skrzat domowy


Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 70
Wysłany: 2015-02-08, 16:56   

Chciałam powiedzieć, że zaczęłam czytać Twój tekst, a że są już ukończone obie części, zapewne lektura trochę potrwa, bo nie da się przeczytać ponad dwustu stron worda za jednym zamachem.
Ponieważ mnie zaciekawił, to na pewno będę kontynuować, chcę jednak zostawić jakikolwiek ślad już teraz, bo zazwyczaj komentuję to, co czytam. Podoba mi się. To w zasadzie mogłoby być tyle, bo na razie dotarłam jedynie do pierwszych ćwiczeń praktycznych w Akademii Aurorów.
Uwielbiam podróże w czasie lub przemieszczanie się akcji, która jest osadzona w różnych ramach czasowych, zatem fakt, że w tym ficku akcja dzieje się na przestrzeni jakiegoś dłuższego okresu, na pewno stanowi dla mnie spory atut.

Jak na razie, bardzo podoba mi się kreacja Harry'ego, za co wielki plus, bo stworzenie z Pottera ciekawej, nie do bólu kanonicznej, zachowującej własne zadnie i zdrowy rozsądek osoby, jest zdecydowanie niełatwe. Pokazuje to spora część zarówno rodzimych jak i tłumaczonych tekstów. Nie cierpię tu Rona, ale to żadna nowość, bo ja w ogóle bardzo rzadko go lubię i akceptuję. Nie znoszę go za ośli upór, zacietrzewienie, nienawiść i ograniczone horyzonty. Może Twój Ron będzie z czasem jakoś ewoluował, zmieni się na lepsze, nie wiem, ale ponieważ Rona niezbyt lubiłam już w kanonie, wcale nie jest dla mnie dziwne, że akurat taki jest, choć wiadomo, że jest to raczej sztampowe spojrzenie na jego osobę. Aha, wybór dorosłej drogi życiowej trójki Gryfonów oczywiście jasny jak słońce, ale żeby nie było - opis ich przygód i zmian w relacjach między nimi wypada Ci już naprawdę interesująco, jak do tego momentu rzecz jasna, bo nie mam pojęcia, co jest dalej.

No i jeszcze coś, co dla mnie jest szalenie istotne. Jakie to wytchnienie dla czytelnika, kiedy dostaje tekst bez błędów. Do tej pory chyba nic nie rzuciło mi się w oczy, mogę się zatem skupić jedynie na treści. Być może gdzieś tam czasem dodałabym jakiś przecinek, ale tym sobie głowy nie zaprzątałam wcale, bo z przecinkami u mnie różnie bywa i miewam niekiedy tendencję do ich nadmiaru, pomijając jednocześnie miejsca, gdzie powinny się znaleźć. Na pewno napiszę więcej w późniejszym czasie.

Pozdrawiam.
 
 
MargotxX 


skrzat domowy


Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 70
Wysłany: 2015-02-08, 20:52   

Przepraszam, że nie edytuję po prostu poprzedniego komentarza, ale ponieważ skończyłam tę partię tekstu i chcę dodać co nieco do mojej wcześniejszej wypowiedzi, pozwoliłam sobie na odrębny post, zawierający nieco więcej wrażeń po lekturze.

Bardzo ciekawie rozwija się kariera Hermiony, ale czasami aż nieprawdopodobne się wydaje, że wszystko jej tak łatwo przychodzi, tzn. że udaje się jej tak po kolei realizować wszystko co zamierzyła. Niesamowite jest, że Hermiona jest niemal geniuszem. Fakt, byliśmy w kanonie przyzwyczajeni do tego, że była zawsze głodna wiedzy, że czytała wszystko, co tylko jej wpadło w rękę, ale tu jest taka niesamowicie dojrzała. Nie marnuje już czasu bezsensownym uczeniem się książek niemal na pamięć, tylko skupia się na pogłębianiu wiedzy z zagadnień, które ją naprawdę interesują. Oczywiście jest szalenie inteligentna i jej ogólna wiedza szeroko wykracza poza jakieś generalnie przyjęte standardy, ale potrafi skupić się na tym, co naprawdę dla niej istotne, nie rozpraszając się milionami detali.

Och, serce zamku! To było super. Pamiętam, jak zachwycona byłam czytając o sercu zamku w Red Hills Akame i w Twoim ficku chyba dopiero po raz drugi spotkałam się z tym fascynującym miejscem. Szalenie lubię takie rozważania o magii, ukazywanie jej istoty, bo autorzy mają naprawdę mnóstwo fantastycznych pomysłów pisząc o magii, o jej rdzeniu, o miejscach, gdzie są jej największe skupiska i najsilniejsze oddziaływanie. U Ciebie nie ma może zbyt szerokich rozważań na temat istoty magii, ale jest serce zamku, jako ten największy magiczny akumulator i to jest... magiczne. :-)

No i niestety, Ron w swojej najgorszej wersji, koszmarny, do tego homofob, okropność. To znaczy nie, że Ty okropnie go kreujesz, tylko ta postać w takiej a nie innej wersji jest okropna. Wykazuje wszelkie najgorsze cechy kanonicznego Weasleya w maksymalnym natężeniu. Cieszę się, że Hermiona z nim nie jest, bo dla mnie to chyba naprawdę najbardziej niedobrana para, no, może poza Harrym z Ginny Weasley, brrr

No, a jeśli już mowa o Harrym, cóż, nie ukrywam, że dla mnie idealny jest w pairingu z Draco, niemal równie intrygujący ze Snape'em, innych wersji sobie nie wyobrażałam, ale, jeśli ma to być ktokolwiek inny, to Blaise jest jedyny możliwy do przyjęcia. Lubię Blaise'a, chyba nie ma ficka, w którym bym go nie lubiła, kiedy się pojawiał, może poza jakimś jednym lub dwoma wyjątkami.

Nie przypuszczałam, że Twoja opowieść wciągnie mnie do tego stopnia, że spędzę popołudniowe godziny na czytaniu zamiast ruszyć cztery litery z domu na spacer ;-)

Pozdrawiam.

P.S.
- "wprawdzie" piszemy razem;
- "mugole" z małej litery, chyba że się mylę, ale sądzę, że nie.
 
 
Raion 



1-klasista


Wiek: 19
Dołączyła: 07 Maj 2016
Posty: 16
Wysłany: 2016-06-01, 20:15   

Opowiadanie świetne. Akcja jest z wielu perspektyw, co jest fajne. Podobały mi się opisy sytuacji. niezbyt długie, niezbyt krótkie. Takie, w sam raz, jak dla mnie.
Czytając opowiadanie podejrzewałam, że Hermiona i Severus się zejdą ale, aż do ostatniego rozdziału nie byłam pewna.
Jak na mój gust za mało było sytuacji w których Harry i Blaise byli ze sobą. Przecież zeszli się prawie pod sam koniec opowiadania. Prawie, że nie było nawet pocałunków pomiędzy tą dwójką ale i tak wyglądają razem świetnie.
Ron jest strasznym debilem. Naprawdę, czytając opowiadanie miałam ochotę wejść do opo i go zabić. On jest strasznie ograniczony. Zresztą nawet o oryginale J.K. Rowlling go nie lubiłam.
No nic, życzę weny!
 
 
Raion 



1-klasista


Wiek: 19
Dołączyła: 07 Maj 2016
Posty: 16
Wysłany: 2016-06-01, 20:15   

Opowiadanie świetne. Akcja jest z wielu perspektyw, co jest fajne. Podobały mi się opisy sytuacji. niezbyt długie, niezbyt krótkie. Takie, w sam raz, jak dla mnie.
Czytając opowiadanie podejrzewałam, że Hermiona i Severus się zejdą ale, aż do ostatniego rozdziału nie byłam pewna.
Jak na mój gust za mało było sytuacji w których Harry i Blaise byli ze sobą. Przecież zeszli się prawie pod sam koniec opowiadania. Prawie, że nie było nawet pocałunków pomiędzy tą dwójką ale i tak wyglądają razem świetnie.
Ron jest strasznym debilem. Naprawdę, czytając opowiadanie miałam ochotę wejść do opo i go zabić. On jest strasznie ograniczony. Zresztą nawet o oryginale J.K. Rowlling go nie lubiłam.
No nic, życzę weny!
 
 
Raion 



1-klasista


Wiek: 19
Dołączyła: 07 Maj 2016
Posty: 16
Wysłany: 2016-06-01, 20:15   

Opowiadanie świetne. Akcja jest z wielu perspektyw, co jest fajne. Podobały mi się opisy sytuacji. niezbyt długie, niezbyt krótkie. Takie, w sam raz, jak dla mnie.
Czytając opowiadanie podejrzewałam, że Hermiona i Severus się zejdą ale, aż do ostatniego rozdziału nie byłam pewna.
Jak na mój gust za mało było sytuacji w których Harry i Blaise byli ze sobą. Przecież zeszli się prawie pod sam koniec opowiadania. Prawie, że nie było nawet pocałunków pomiędzy tą dwójką ale i tak wyglądają razem świetnie.
Ron jest strasznym debilem. Naprawdę, czytając opowiadanie miałam ochotę wejść do opo i go zabić. On jest strasznie ograniczony. Zresztą nawet o oryginale J.K. Rowlling go nie lubiłam.
No nic, życzę weny!
EDIT
Przepraszam! Przez przypadek dodałam to 3 razy, ponieważ zaciął mi się komputer. Jeszcze raz przepraszam!
 
 
Igor



Dołączył: 30 Sty 2017
Posty: 4
Wysłany: 2017-07-29, 01:20   

Pierwsze opowiadanie od dawna, które mnie zaskoczyło. Miałem kłopot ze "złym" Ronem, ale nie sposób nie zauważyć, że kanonicznie prowadząc postać - mógł się taki stać. Reasumując: to był miły wieczór z tym opowiadaniem. Dziękuję.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template DarkMW created by razz

Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 24


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową