ZalogujRejestracjaSzukajZaloguj się, by sprawdzić wiadomościGrupyStatystyki
 Ogłoszenie 

09 maja — początek akcji Prawdziwiej nie będzie;
22 maja — koniec akcji Prawdziwiej nie będzie;
23 maja — początek akcji Tego jeszcze nie było
23 maja — początek akcji Było minęło
06 czerwca — koniec akcji Tego jeszcze nie było
08 czerwca — koniec akcji Było minęło
01 czerwca — początek akcji Dziecinada
05 czerwca — koniec akcji Dziecinada

ZABAWA: 333 sposoby, w jakim można pokazać swoją aktywność na forum
    RARRYSNARRYDRARRY
Hufflepuff || Gryffindor || Ravenclaw || Slytherin
783 || 336,5 || 616 || 531,9

[T] ma pierwszeństwo, [NZ]/[Z] i [S] ustępuje tylko [T], i są sobie równe - nie używa się ich jednocześnie. [Z]/[NZ] oraz [S] górują nad [D] i [M]. Nie istnieje coœ takiego jak [P] do poezji albo [Di] do dribble. Więc np [T][NZ][D], albo [T][S][D], ALE NIE [NZ][S][D] albo [T][Z][S][D], bo Gospodziany TAG seria to nie seria z AO3 lub też seria w normalnym tego słowa znaczeniu.

W razie problemów z rejestracją - usuń polskie znaki z wpisywanych informacji.
Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się z nami na FB Gospody
(kontakt alternatywny: klaqa@onet.pl)

Regulamin Główny || Regulamin Czytelni || Gospoda w pigułce
Aktywny udział w życiu forum
Do kogo się zwrócić

Poprzedni temat «» Następny temat
[M] Grzechy cudze
Autor Wiadomość
Myszata 


6-klasista


Dołączyła: 12 Gru 2014
Posty: 95
Wysłany: 2017-07-24, 08:23   [M] Grzechy cudze

autor: unbelievable
beta: Ai :*




Grzechy cudze.


1. Namawiać do grzechu.


Nie pamiętasz, kiedy spotkałeś ją po raz pierwszy. Nie zwróciłeś na nią uwagi, bo była za młoda. Mała, szara myszka. Dziewczynka, która nie wiedziała czego chce. Nie znała miłości, nie szukała poklasku.
Mijały miesiące, a ty nie pomyślałeś o niej ani przez chwilę. Zapomniałeś, bo nie było do czego wracać nawet myślami. Wyszedłeś na spacer i spotkałeś ją zupełnie przypadkiem. Nie wiedziała, że budzi pożądanie. Nie była świadoma swojej atrakcyjności. Taka młoda…
Znów nie widziałeś jej przez długi czas, jednak nie przestałeś o niej myśleć. Piękna, młoda, seksowna i nieosiągalna - wyzwanie.
Nie wiedziałeś, że pewnego dnia pojawicie się na tej samej imprezie. Nie byłeś przygotowany na jej widok. Wysokie obcasy, obcisłe spodnie i wdzięczny dekolt. Delikatny makijaż i rozpuszczone włosy - bogini.
Wciąż poza twoim zasięgiem. Wiedziałeś, że nie masz do niej najmniejszego prawa, że nie powinieneś w ogóle zaczynać rozmowy. Nie chciałeś spieprzyć jej życia. Wiedziałeś, że nie jesteś jej wart, a jednak spróbowałeś. Gdybyś wiedział, jak to się skończy, nigdy byś do niej nie podszedł. Nie zorientowałeś się, kiedy zaczęła z tobą flirtować. Przychodziło jej to tak naturalnie, tak subtelnie.
Kilka godzin później zniknęła, zostawiając ci swój numer telefonu. Wiedziałeś, że nie zadzwonisz. Nigdy tego nie robiłeś.

2. Grzech nakazywać.

Miałeś tego nie robić. Powinieneś był podrzeć i wyrzucić kartkę z jej numerem telefonu. Nie zrobiłeś tego. Schowałeś ją do kieszeni z zamiarem wyrzucenia jej po drodze. Upiłeś się i zapomniałeś o niej. Zarówno o dziewczynie, jak i kartce.
Dobrze wiesz, że nie powinieneś… Choć jest tak wiele rzeczy, których nie powinieneś, a i tak je robisz. Co zmieni jedna więcej? To w końcu tylko jedno spieprzone życie więcej. Nic poza tym.
Kilka dni później zajrzałeś do kieszeni czarnej koszuli w poszukiwaniu zapalniczki. Wypadła z niej mała, niepozorna kartka, a na niej dziewięć cyfr. Cyfr, które mogły zmienić twoje życie.
Nie zadzwoniłeś. Męczyłeś się z tym, ale nie wybrałeś jej numeru. Chciałeś ją chronić przed samym sobą, bo z góry założyłeś, że nic z tego nie wyjdzie. Nie wiedziałeś, jak bardzo cierpi ze świadomością, że na wyświetlaczu nie pojawia się twój numer.
Nie odważyłeś się zadzwonić. Nie po takim czasie. Napisałeś do niej.
Co robisz po południu?

3. Na grzech drugich zezwalać.

I tym razem wiesz, że nie powinieneś tego robić. I cóż z tego, skoro i tak poszedłeś na spotkanie z nią? Miałeś powiedzieć jej wszystko. Chciałeś być z nią szczery. Powiedzieć, że wasze losy nigdy nie powinny były się skrzyżować. Każde z was powinno iść swoją drogą. Tak byłoby łatwiej. Pragnąłeś by wiedziała, w co się pakuje. Wiedziałeś, że była silna i pewna siebie. Zdawałeś sobie sprawę, że pewnego dnia ją zranisz, ale nie aż tak, by się nie pozbierała.
Nie powiedziałeś ani słowa na ten temat. Jeszcze nie teraz.
Nigdy wcześniej nie spotkałeś tak wyjątkowej kobiety. Nie robiła wymówek, że odezwałeś się tak późno. Może wiedziała, jaki jesteś? Może świadomie pchała się w coś, co i tak nie miałoby racji bytu?
Jej oczy błyszczały szczęściem. Nie potrafiłeś tego zniszczyć. Jeszcze nie teraz.
Była zbyt grzeszna.

4. Innych do grzechu pobudzać.

Uśmiechnęła się i powiedziała, że zaraz wróci. Kusiło cię, by wstać i wyjść, zostawiając ją bez słowa wyjaśnienia. Zniknąć z jej życia raz na zawsze, żeby tylko zmniejszyć jej ból. Chciałeś tego, ale kiedy zobaczyłeś jak pięknie porusza się na obcasach… Cholerne, męskie instynkty wzięły górę.
Rozejrzałeś się, by upewnić się, że nikt nie patrzy i poszedłeś za nią.


5. Na grzech drugich milczeć.

Wiedziałeś, że byłeś jej pierwszym. Tamto popołudnie minęło miesiące temu, a ty do tej pory się nie odezwałeś. Skasowałeś jej numer.
Wiesz, że to wygląda dla niej tak, jakby była tylko kolejną twoją zabawką. Następną zaliczoną panienką na liście zdobyczy.
Gardziłeś sobą za to, jednocześnie przekonując się, że miałeś rację. Że tak będzie lepiej dla was obojga. Wierzyłeś, że twoje serce już się wypaliło. Nie ma w nim miejsca dla niej ani dla żadnej innej.
Nie wiedziałeś jak bardzo ją ranisz - milcząc.
Powinieneś był wszystko wyjaśnić, a jednak nie potrafiłeś się na to zdobyć. Sądziłeś, że tak będzie łatwiej – pozwolić jej myśleć, że jesteś zwykłym dupkiem, któremu zależało tylko na jej ciele.

6. Grzech drugich pochwalać.

Przyśniła ci się. Siedziała na twoich kolanach, gdy oboje wygrzewaliście się przed kominkiem małego, przytulnego pokoju. Byłeś szczęśliwy. I nienawidziłeś się za to, co do niej czujesz. Obiecałeś sobie, że nigdy nikogo nie pokochasz. Wprawdzie nie byłeś pewien czy to miłość, ale zależało ci na niej. Gdzieś na dnie twojego serca były uczucia. Nie potrafiłeś ich zinterpretować.
Poszedłeś do baru, zamierzając upić się do nieprzytomności. To tam wszystko się zaczęło.
Znów nie przewidziałeś, że ją spotkasz.
Przyszła z koleżanką. Dziewczyna była wysoka i ładna, ale nie dorastała jej do pięt. Usiadła przy jedynym wolnym stoliku, tuż przy twoim.
Usłyszałeś, jak mówi, że skończyły jej się papierosy. Wstała, twierdząc, że zaraz wróci.
I wróciła.
Z innym.
Twoje serce przełamało się na pół. Znienawidziłeś ją, a przynajmniej tak sądziłeś. Czułeś, jakby cię zdradziła, choć wiedziałeś, że po tylu miesiącach miała pełne prawo spotykać się z kimkolwiek. W końcu ty miałeś wiele kobiet.
Chłopak podszedł do jej koleżanki, całując ją w usta. Poczułeś tak ogromną ulgę, jakby ktoś zdjął ci z ramion ogromny ciężar.
Zamówiła Krwawą Marry. Trzymała w ręku kieliszek, odwracając się. Z uśmiechem ruszyła w kierunku stolika z zakochaną parą.
Dostrzegła ciebie i zatrzymała się w miejscu. Jej twarz była jak kamienna maska, choć w oczach dostrzegłeś tysiące uczuć. Bez wahania podniosła kieliszek i wypiła drinka. Odstawiła go i wyszła.
Czułeś się podle.
A poczułeś się jeszcze gorzej, kiedy usłyszałeś jak jej koleżanka mówi do telefonu jej imię, po czym powtarza zszokowana jej słowa.
Upić się?!

7. Grzechu nie karać.

Wyszedłeś z baru chwilę później, zastanawiając się dokąd mogła pójść. Sądziłeś, że powinieneś iść za nią i wszystko wyjaśnić. Znalazłeś ją w barze najbardziej oddalonym od twojego domu. Siedziała sama, pijąc drinka. Widząc jej spojrzenie, domyśliłeś się, że nie jest pierwszy.
Dosiadłeś się do niej, a ona jak gdyby nigdy nic poczęstowała cię papierosem.
Nie robiła ci wyrzutów, że nie zadzwoniłeś.

Ukarała cię, choć taka kara była dla ciebie nagrodą.



8. Do grzechu pomagać.


Łamanie serc to grzech, prawda?
Więc następnego dnia zgrzeszyłeś tak bardzo, że nawet ciebie samego to zabolało.
Zaczynałeś zdanie, nie wiedząc jak je skończyć. Chciałeś wyjaśnić jej wszystko, choć wiedziałeś, że nie powinieneś.
Płakała i pytała „dlaczego”. Wyciągnęła własne, błędne wnioski. Nie wyprowadziłeś jej z błędu. Pozwoliłeś wierzyć, że nic dla ciebie nie znaczy, choć byłeś już pewien, że coś do niej czujesz.
Na dowidzenia powiedziała, że chce wódki i odeszła. Kilka chwil później stawiłeś się u niej z butelką Bolsa i czerwoną różą. Położyłeś na wycieraczce, zadzwoniłeś do drzwi i odszedłeś. Tylko tyle mogłeś zrobić.


9. Grzechu innych bronić.


Widziałeś, jak z każdym dniem upada coraz niżej. Chodzi smutna i przygaszona.
Byłeś dumny, że udało ci się złamać tak silną i pewną siebie, młodą kobietę. Nienawidziłeś się za to.
Potrafiłeś bronić kumpli, nawet wtedy, gdy nie mieli racji. Sądziłeś, że dobrze robią, nie chcąc się ustatkować.
A mimo to nie potrafiłeś wybaczyć samemu sobie.
Pewnego dnia zobaczyłeś ją. Szła z wysoko podniesioną głową, paląc papierosa. Zatrzymałeś się, mając nadzieję, że cię nie zauważy.
Wiedziałeś, że cię widzi. Przeszła obok, jak gdyby nigdy wcześniej cię nie widziała. Minęła cię bez słowa.
Takie zimne.
Nie widziałeś łez na jej policzkach. Nie sądziłeś, że wciąż cierpi.

To nigdy nie przestanie boleć.
____________________
guess who's back! // unbelievable
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template DarkMW created by razz

Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 25


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową