ZalogujRejestracjaSzukajZaloguj się, by sprawdzić wiadomościGrupyStatystyki
 Ogłoszenie 

09 maja — początek akcji Prawdziwiej nie będzie;
22 maja — koniec akcji Prawdziwiej nie będzie;
23 maja — początek akcji Tego jeszcze nie było
23 maja — początek akcji Było minęło
06 czerwca — koniec akcji Tego jeszcze nie było
08 czerwca — koniec akcji Było minęło
01 czerwca — początek akcji Dziecinada
05 czerwca — koniec akcji Dziecinada

ZABAWA: 333 sposoby, w jakim można pokazać swoją aktywność na forum
    RARRYSNARRYDRARRY
Hufflepuff || Gryffindor || Ravenclaw || Slytherin
783 || 336,5 || 616 || 531,9

[T] ma pierwszeństwo, [NZ]/[Z] i [S] ustępuje tylko [T], i są sobie równe - nie używa się ich jednocześnie. [Z]/[NZ] oraz [S] górują nad [D] i [M]. Nie istnieje coœ takiego jak [P] do poezji albo [Di] do dribble. Więc np [T][NZ][D], albo [T][S][D], ALE NIE [NZ][S][D] albo [T][Z][S][D], bo Gospodziany TAG seria to nie seria z AO3 lub też seria w normalnym tego słowa znaczeniu.

W razie problemów z rejestracją - usuń polskie znaki z wpisywanych informacji.
Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się z nami na FB Gospody
(kontakt alternatywny: klaqa@onet.pl)

Regulamin Główny || Regulamin Czytelni || Gospoda w pigułce
Aktywny udział w życiu forum
Do kogo się zwrócić

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Heidi
2011-03-27, 19:14
[M] Jej uśmiech
Autor Wiadomość
Mun 



Order Merlina II klasy


Wiek: 24
Dołączyła: 19 Paź 2008
Posty: 268
Skąd: Wrocław/Poznań
Wysłany: 2009-11-11, 20:25   [M] Jej uśmiech

Tytuł: Jej uśmiech
Autor: Mun
Beta: Po długich poszukiwaniach - Kisielek, za co wielkie arigatou.
Pairing: LL/Niezidentyfikowana (?) Krukonka
Kanoniczność: Względna.
Ostrzeżenia: Brak.
Dedykacja: Pozwolę sobie podzielić dedykację na trzy części:
Po pierwsze, dla mojego kochanego biseksołaka z okazji urodzin. (Szesnastych, więc paragrafów już na Ciebie nie ma, moja słodka... To teraz będziesz sypiać u mnie częściej, ne? -.^)
Po drugie, dla Kumy, także z okazji urodzin, abyś wzrastała nadal tworząc tak piękne teksty jak do tej pory, a pogadamy sobie jak skończysz te szesnaście, nie czternaście lat... *nieprzyzwoite spojrzenie*
(Przy okazji, obie wyobraźcie sobie, że jest dziś 10. Nie 11. To mi wielce ułatwi życie. XD)
Po trzecie, dla wszystkich Kruków i kruczych wielbicieli z okazji Pory Rawenclaw!

Smacznego!


Jej uśmiech



Miłość nie jest ani łatwa, ani przyjemna. Spada na człowieka jak grom z jasnego nieba i nie masz zielonego pojęcia jak się tego cholerstwa pozbyć. Im więcej się starasz, tym bardziej kochasz. Na końcu już nawet nie masz ochoty przestać wbijać sobie w serce tych okropnych, uczuciowych szpileczek...

Kiedy zobaczyłam ją po raz pierwszy, pomyślałam, że to dziwne walenie serca wywołane jest nową szkołą. Właściwie byłam zbyt młoda i naiwna, by zauważyć swoją reakcję, gdy usiadła obok mnie. Uśmiechnęła się, a ja na chwilę zapomniałam jak się oddycha.

Przez cały rok wpatrywałam się w jej delikatny profil. Czasem usiłowałam stanąć z nią twarzą w twarz, by obejrzeć własne odbicie w tych najpiękniejszych na świecie oczach. Zawsze była dziwnie nieobecna, jednak szeroko się uśmiechała. Ten uśmiech mi wystarczał.

Przez następne lata żyłam nim. Zasypiałam, wyobrażając sobie najdroższy mi obraz jej uśmiechu i wstawałam rano tylko czekając na moment, kiedy znowu będę mogła go zobaczyć. To wprost niewyobrażalne, prawda? Że można żyć samym uśmiechem kogoś, kogo się...

Właśnie. Kogo się co?

Zdałam sobie sprawę z tego, że ją kocham dopiero na piątym roku, gdy zaczęła się bratać z tym cholernym Potterem i jego bandą. Byłam wtedy okropnie zazdrosna i musiałam przyznać sama przed sobą, iż nie było to dla mnie w najmniejszym stopniu platoniczne uczucie. Do tej pory pamiętam, jakiego szału dostawałam widząc tę małą Wiewiórę kręcącą się wokół. To było zwyczajnie niesprawiedliwe, że ona mogła mieć to wszystko, o czym ja marzyłam.

Nienawiść? Tak. Myślę, że to był pierwszy raz kiedy ją poczułam.

I nagle zauważyłam ten wzrok... Doskonale znałam uczucie, które było zawarte w spojrzeniu, jakie wysyłała Weasley'ównie. Borze szumiący! Widziałam je tyle razy we własnym odbiciu… Była zakochana!

Nie miałam pojęcia, że serce może aż tak bardzo boleć...

I sama nie wiem z jakiego powodu cierpiałam bardziej. Dlatego, że wybrała ją, a nie mnie, czy dlatego, że cierpiała, bo jej miłość też nie została odwzajemniona?

W czasie wojny wszystko działo się tak irracjonalnie szybko. Nie pamiętam w całości ani jednego dnia. Wszystkie noce i sny zlały się w jedno: wyobrażenie jej delikatnego dotyku. Pewnie gdyby cała ta afera potrwała trochę dłużej, kompletnie straciłabym zmysły.

Wiem, że to nie było do końca uczciwe... Gdy znalazłam ją w opłakanym stanie kilka dni po tym, jak Weasley'ówna na stałe zamieszkała ze Złotym Chłopcem. Ta chwila, w której po raz pierwszy ją pocałowałam, była chyba najbardziej egoistycznym momentem w moim życiu. Jednak nawet teraz nie byłabym w stanie przeprosić. To było zbyt dobre.

Ma usta... zdecydowanie za słodkie jak na człowieka. Od tamtej pory zdążyłam się już o tym wielokrotnie przekonać.

Zastanawiam się tylko czy to, co teraz mamy to nie za mało? Może za dużo? Nigdy nie miałam niczego w sam raz. Może szukam dziury w tym wszystkim z przyzwyczajenia...

Delikatnie nasłuchuję bicia jej serca. Czy to normalne, że życie jest takie łatwe? Zawsze wszystko dookoła było takie pogmatwane... Nigdy nie żyłam w spokoju. Nie bardzo wiem, czy umiem...

— Dzień dobry! Śpisz? — pyta trochę bez sensu, patrząc mi prosto w oczy i tym razem jestem w stanie dokładnie obejrzeć w nich swoje odbicie.

— Nie wiem, Luna, powiedz mi — odpowiadam, za co zostaję obdarzona tym jej zdecydowanie najpiękniejszym uśmiechem, jaki kiedykolwiek widziałam.

— Kocham cię.

— Tak po prostu? Bez Plimpków, Akwawirusów i Nargli w zestawie?

— Tak po prostu.

Zamykam oczy, wyobrażając sobie małe stworzonka wśród jemioły.

Jestem szczęśliwa.
____________________
Do I still exist in you?
As a selfish person.
Because I wanna see you.
Just wanna see you.
Ostatnio zmieniony przez euphoria queen 2014-01-23, 08:27, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Malina 



Order Merlina II klasy


Wiek: 28
Dołączyła: 15 Cze 2007
Posty: 531
Skąd: Poznan
Wysłany: 2009-11-11, 20:58   

Jeden jedyny błąd, jakiego się dopatrzyłam, to nieszczęsny przecinek w tym zdaniu (pozwoliłam go sobie wytłuścić:
Mun napisał/a:
Pewnie, gdyby cała ta afera potrwała trochę dłużej, kompletnie straciłabym zmysły.

Żeby było jasne - jego nie powinno tam być. Więcej błędów nie dostrzegłam. Czyta się bardzo płynnie, bez zgrzytów. Masz bardzo prosty, ale przez to genialny styl, Mun. Nie silisz się na jakieś wyszukane porównania, metafory czy inne środki stylistyczne, które w większości tekstów burzą jego spokój i prostotę. Ja tą Twoją "nieskomplikowaność" lubię. Trafiasz prosto do człowieka. Jak dla mnie rewelacja. To tyle, jeśli chodzi o część techniczną.
Co się zaś tyczy treści... Cóż, jestem urzeczona. Miniaturka naprawdę miła dla oka i serca. Uwielbiam yuri, a niestety nie jest to zbyt popularny na Naszym forum motyw. Niestety. Jak już pojawi się coś w tej tematyce, rzucam się na to i pożeram za jednym tchem. Tak też było tym razem, i strasznie się cieszę, że mnie nie zawiodłaś, Mun :) Oczekiwałam czegoś delikatnego, ulotnego niemalże i to dostałam.
Brawo dla Ciebie za pomysł - pairing jest niesamowity - i wykonanie. Oby tak dalej!
Czekam na więcej yuri w Twoim wykonaniu i życzę Weny.
M.
____________________
 
 
Kuma 



Order Merlina II klasy
i'm drarrysexual


Wiek: 21
Dołączyła: 07 Gru 2007
Posty: 1696
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-11-17, 15:03   

Przyznam, że od samego początku planowałam przeczytanie tego tekstu. Jednak tak jakoś mi to umknęło i dopiero dzisiaj weszłam i przeczytałam. A jak zobaczyłam dedykację, to aż mi się głupio zrobiło, że... dopiero teraz. Przepraszam, Mun. :* I dziękuję przy okazji.

Tekst w istocie nie był oryginalny, bo wiele razy spotkałam się z czymś taki - tzn. z nieodwzajemnioną miłością itp. Jednak ten miał taki klimacik. Nadałaś mu pewną swoistą, cudowną, delikatną aurę, która sprawiła, że pomimo iż jeden z wielu, stał się, że tak powiem - jednym-pięknym. Ojj, już bredzę dzisiaj. xd Chcę po prostu powiedzieć, że mi się podobało. Naprawdę. Wkręcenie w to wszystko jakiejś nieznanej postaci, anonimowej, sprawiło, że jeszcze tekst zyskał na tajemniczości. Biedna Luna. :( Tak ją lubię... ^^ A jej ostatnie pytanie? O to, czy ta dziewczyna śpi... to po prostu wisienka na torciku. :) Naprawdę.

Dziękuję Ci bardzo za ten prezent. I za 'tamten' również. No kochana jesteś, no. Daj pyska *przyciąga Mun i moooooooooooocno całuje* Hehe xdd Naprawdę mi odwala. ;p

Pozdrawiam i życzę weny,
Kuma

PS.
Mun napisał/a:
abyś wzrastała nadal tworząc tak piękne teksty jak do tej pory,

Dziękuję raz jeszcze. :* Ale przesadzasz nieco.. xd
Mun napisał/a:
a pogadamy sobie jak skończysz te szesnaście, nie czternaście lat... *nieprzyzwoite spojrzenie*

Emmm... eee... czy ja mam się bać? ;> xdd
____________________
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
 
 
 
Arvena
[Usunięty]



Wysłany: 2009-12-22, 22:47   

Świetne. Takie lekkie i przyjemne.
Masz prosty styl i za to go lubię. Sama treść była taka... delikatna i uczuciowa.
A ta niezidentyfikowana postać dodawała miłą nutkę tajemniczości...
No i oczywiście brawa za ten genialny dialog ;D - cudowne zakończenie.

Przyjemnie jest przeczyać czasem coś krótkigo co tak dociera do serca. Szczególnie w tak genialnym wykonaniu^^

Pozdrawiam i oczywiście weny życze,
Av :*
 
 
Minooly 



5-klasista


Dołączyła: 25 Paź 2008
Posty: 60
Wysłany: 2010-08-05, 18:15   

Cytat:
Doskonale znałam uczucie, które było zawarte w spojrzeniu, jakie wysyłała Weasley'ównie.
Weasleyównie
Cytat:
Gdy znalazłam ją w opłakanym stanie kilka dni po tym, jak Weasley'ówna na stałe zamieszkała ze Złotym Chłopcem.
Weasleyówna

Poza tym kilka przecinków trzeba by poprzestawiać, ale zbyt ładny dziś dzień, żebym się za to zabierała...

Trochę się rozczarowałam. Początek nawet mi się spodobał. Zgrabnie napisany i taki prawdziwy. Ale potem już nie było tak fajnie. Bo tekst nie jest w sumie zbyt oryginalny. Właściwie jedyna ciekawa w nim rzecz to pairing, cała reszta natomiast powiewa nudą. A im bliżej końca, tym moja ochota na czytanie była coraz mniejsza. Już kompletnie nie spodobał mi się fragment, w którym ta niezidentyfikowana postać trafia na załamaną Lunę i całuje ją. Dla mnie to dość banalne i trochę jak jakaś droga na skróty, by przebrnąć już dalej, do końca. No ale takie jest moje subiektywne odczucie, być może jestem dziś wyjątkowo niewrażliwa, a może po prostu miałam zbyt duże oczekiwania. W każdym razie życzę weny i czasu na dalsze pisanie.
____________________
Dreams have only one owner at a time. That is why dreamers are lonely.

They sicken of the calm, who knew the storm.

 
 
Yuri-Onna 



Absolwent Hogwartu


Dołączyła: 07 Kwi 2015
Posty: 345
Skąd: Amber
Wysłany: 2015-04-08, 21:02   

Kolejny już yuri fanfik z HP z niedopowiedzianą tożsamością - chciałoby się powiedzieć, że co za dużo to niezdrowo, ale tym razem czepiała się nie będę, bo nie jest źle. Mam słabość do pomyLuny, zawsze bardzo lubiłam tę postać. Przedstawienie uczuć i emocji bohaterki jest całkiem niezłe i budzi sympatię czytelników do niej, może trochę zabrakło im jakiegoś mocniejszego akcentu w finale, takiej strzelby, która w jakimś momencie powinna wystrzelić - bo przy tak krótkich tekstach dobrze jest albo czytelnika rozbawić, albo uderzyć w głowę czymś mocnym.
____________________


Fandomy, w których femslashuję: Władca Pierścieni, Harry Potter, Puella Magi Madoka Magica, MCU, Kroniki Amberu, Gra o Tron, Wiedźmin, Opowieści z Narnii
 
 
euphoria queen 


Order Merlina II klasy
Miss McKay


Wiek: 29
Dołączyła: 13 Sty 2011
Posty: 2471
Skąd: Mroczny Las
Wysłany: 2015-09-21, 00:35   



Nie do końca to do mnie przemawia. Przede wszystkim narracja pierwszoosobowa jest naprawdę trudna do poprowadzenia. Przeważnie bohater nam wygląda/wychodzi na dość trywialnego i tutaj mamy do czynienia właśnie z jakąś trzpiotką, jakąś dziecinką i tak dalej. Znaczy z nastolatką, co pewnie jest jak najbardziej okej, gdyby nie fakt, że trudno się w taką wczuć.

Do tego ta rozmowa przeprowadzona z Luną. Niby cacy, że happy end, ale to takie krótkie, że nie wiadomo o co chodzi i dlaczego w ogóle wyszło jak wyszło. Szkoda, że miniatura nie ma większej objętości – choćby jak te uczucia się zmieniały przez kolejne lata, bo mamy opisany w zasadzie pierwszy rok – pierwsze spotkanie i długą dziurę, a nagle piąty rok. Ni z gruchy ni z Pietruchy.

Jest okej, ale czuje, że mogłoby być wspaniale, dlatego marudzę xD Dzielnie kibicuję jak zawsze i pozdrawiam
eu
____________________
euphoria jedynie na ao3
 
 
 
karola94 



6-klasista


Dołączyła: 20 Paź 2015
Posty: 80
Wysłany: 2015-11-04, 11:26   

Zgrabnie i lekko napisany tekst. Czyta się płynnie. Niestety byłam rozczarowana na końcu. Niezidentyfikowana postać znajduje załamaną Lunę i później są razem szczęśliwe... nie nie nie. Mimo, że początek mnie wciągnął to koniec rozczarował. Jednak mimo wszystko tekst dobry i nie żałuję, że go przeczytałam. Dużo weny. Pozdrawiam :)
____________________
Pozbierać jest się dziesięć razy trudniej, niż rozsypać.
 
 
mitsu 


1-klasista


Wiek: 21
Dołączyła: 02 Mar 2016
Posty: 9
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2016-03-26, 20:56   

A ja będę wyjątkowa i powiem, że wszystko mi się podobało!
Uważam, że to całkiem fajnie zostało napisane i ja bym nic nie zmieniała, ale może mieć to związek z faktem, iż jestem... początkująca w temacie...? I zbyt wiele nie wymagam...
No cóż...
Szczerze, to podczas czytania miałam w głowie ogromny bałagan, cały czas się zastanawiałam "No dobra... to kim ona jest?.... Albo ta druga? Może to jest.... nieeeee, nie pasuje... to może...?" I tak dalej. W pewnym momencie, ogarnęłam, że całkowicie się pogubiłam, więc musiałam zacząć czytać tekst od początku... taaa... tylko ja jestem w stanie pogubić się w takim krótkim tekście...
Ostatnio zmieniony przez Tina 2016-04-01, 23:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gizmo 


ArcyMag


Wiek: 41
Dołączyła: 30 Paź 2014
Posty: 908
Skąd: Poznan
Wysłany: 2016-10-31, 17:10   

Hm, to chyba pierwszy femmeslash jaki czytam w ogóle, bo ten rodzaj związków to zdecydowanie nie moja bajka. Ale nie jest źle, choć nie mogę powiedzieć też, żebym została tym tekstem jakoś szczególnie zachęcona do innych tego rodzaju.

Narratorka trochę mnie wkurza. Mogła też zostać członkiem GD, żeby być bliżej Luny. Ale nie, wolała patrzeć z daleka i być zazdrosna. Hm.

Trochę dziwne wydaje mi się zakochanie już w wieku 11 lat, ale sama nie wiem, może niektórzy zaczynają już tak wcześnie. I kochają od dzieciństwa do dorosłości tą samą osobę. Trudno mi zawyrokować, ludzie są przecież różni.

Z całego tekstu najbardziej podoba mi się końcówka, trochę na wysokim C, ale mimo to ładna. W każdym razie dwie rzeczy są ładne: pytanie, czy narratorka śpi, i odpowiedź, że Luna ma jej to powiedzieć - czyli na dobrą sprawę niepewność, czy spełnienie tej miłości to jawa, czy sen - oraz to, że ta miłość jest tak bardzo po prostu, bez żadnych dodatków. To ładne, przynajmniej według mnie.
____________________

Jaźwiec pełnom gembom

Jeśli chcesz, żeby coś zostało zrobione dobrze, zrób to sam, jakżeś taki Słodowy
 
 
PannaBlack 


1-klasista


Wiek: 18
Dołączyła: 09 Mar 2017
Posty: 13
Skąd: Poska
Wysłany: 2017-03-10, 18:17   

Udało mi się dopatrzeć jednej literówki, pozwole ją Sobie wytłuścić :
Cytat:
Borze szumiący! Widziałam je tyle razy we własnym odbiciu… Była zakochana!
Mun napisał/a:
Powinno być Boże ;') Coż co tu dużo mówić, poprostu, podobało mi się! Kreatywne i inspirujące zarazem.
Najlepsza była końcówka, taka, że serce mi staneło i zrobiło mi się ciepło na serduchu! ;'33
Pozdrawiam, PannaBlack.

Komentarz nie spełnia wymogów regulaminu, proszę o jego rozbudowanie,
T.
Ostatnio zmieniony przez Tina 2017-03-11, 02:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template DarkMW created by razz

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 29


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową