ZalogujRejestracjaSzukajZaloguj się, by sprawdzić wiadomościGrupyStatystyki
 Ogłoszenie 

09 maja — początek akcji Prawdziwiej nie będzie;
22 maja — koniec akcji Prawdziwiej nie będzie;
23 maja — początek akcji Tego jeszcze nie było
23 maja — początek akcji Było minęło
06 czerwca — koniec akcji Tego jeszcze nie było
08 czerwca — koniec akcji Było minęło
01 czerwca — początek akcji Dziecinada
05 czerwca — koniec akcji Dziecinada

ZABAWA: 333 sposoby, w jakim można pokazać swoją aktywność na forum
    RARRYSNARRYDRARRY
Hufflepuff || Gryffindor || Ravenclaw || Slytherin
783 || 336,5 || 616 || 531,9

[T] ma pierwszeństwo, [NZ]/[Z] i [S] ustępuje tylko [T], i są sobie równe - nie używa się ich jednocześnie. [Z]/[NZ] oraz [S] górują nad [D] i [M]. Nie istnieje coœ takiego jak [P] do poezji albo [Di] do dribble. Więc np [T][NZ][D], albo [T][S][D], ALE NIE [NZ][S][D] albo [T][Z][S][D], bo Gospodziany TAG seria to nie seria z AO3 lub też seria w normalnym tego słowa znaczeniu.

W razie problemów z rejestracją - usuń polskie znaki z wpisywanych informacji.
Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się z nami na FB Gospody
(kontakt alternatywny: klaqa@onet.pl)

Regulamin Główny || Regulamin Czytelni || Gospoda w pigułce
Aktywny udział w życiu forum
Do kogo się zwrócić

Poprzedni temat «» Następny temat
Ship wars
Autor Wiadomość
Tyone 



Absolwent Hogwartu


Wiek: 22
Dołączyła: 28 Gru 2010
Posty: 263
Skąd: Warszawa
  Wysłany: 2013-11-10, 17:32   Ship wars

Rozkręćmy tę imprezę :mrgreen:

Jak wiadomo, fandom Sherlocka (którykolwiek, really) jest bardzo shipogenny, to znaczy - miłość się uszami wylewa, gdzie nie spojrzysz. Różne dziwne pary już się w ficach pojawiały, dlatego też jestem ciekawa: kogóż Wy, moi drodzy Gospodzianie, shipujecie? I w jaki sposób? I kto na górze? 8-)

Ja się wypowiem głównie w związku z wersją BBC (filmy Richiego są fajne, ale to w sumie tyle, Elementary mi nie podchodzi, klasyczny Holmes Grandady był miły dla umysłu, ale kto by się bawił w takie rzeczy :-P a Sir Arthur Conan Doyle nienawidził Sherlocka, więc nie będę jeszcze i ja dokładać się do jego pośmiertnych cierpień). Jak pewnie większość zainteresowanych zauważyła, johnlock 4evah i dłużej. Ten pairing jest tak oczywisty, że aż boli, naprawdę. Choć przyznam, że gdybym miała zobaczyć wersję hard (mam na myśli z fanfiction) na ekranie... nie wiem. To znaczy wiem, tak, ale też nie wiem. Idealna chemia pomiędzy Benem a Martinem sprawia, że ta relacja jest w jakiś sposób tajemnicza, uwznioślona, jeśli mogę to tak określić. Jest coś pięknego w tym ich wiecznym niespełnieniu, w świadomości widowni, że choć obaj kochają się ponad życie, są dla siebie stworzeni i potrzebują siebie nawzajem jak powietrza, ich relacja zawsze pozostanie w sferze platonicznej. Ich związek (tak, ja uważam, że to jest związek, z seksem czy bez) zawsze pozostanie niedokończony i niewypowiedziany, bo, niestety, jestem pewna, że żaden z nich nigdy w pełni nie przyzna, co tak naprawdę czuje. Jednak nie można zaprzeczyć, że coś (miłość? oddanie? przeznaczenie?) ich do siebie ciągnie, stale, nieprzerwanie.

Ach, i top!Sherlock, zawsze :mrgreen:

A jak tam z Waszymi stateczkami?
____________________
In this universe, it’s not possible. The world keeps swirling and the stars will never let them fall into the same orbit.
 
 
Ew 



Szara Eminencja


Wiek: 24
Dołączyła: 01 Lip 2010
Posty: 2557
Wysłany: 2013-11-10, 17:49   

Cóż, ja jestem zwierzęciem, które naprawdę, ale to tak naprawdę chciałoby shipować Sherlocka z Moriartym, ale... po angielsku czytanie Sherlocka zazwyczaj idzie mi ciężko, do tego ludzie nie shipują tego tak jak powinni (psychopata/socjopata, heloł!), więc został mi johnlock, bo jestem zbyt leniwa/niepisząca, żeby zrobić coś swojego.
Co do filmów to bardziej idzie RDJ/Jude niż ten Sherlock/John, a przez Eris to jest też bardziej bromance niż taki prawdziwy ship. Elementary... jeszcze się za to nie wzięłam i na razie w to wątpię. Stary serial jest przegenialny i wręcz stworzony do parowania, ale tak... ładniej wizualnie bawić się z BBC chociaż lubię usiąść i przy chwili czasu przelecieć wzrokiem stare odcinki, bo widziałam je jeszcze przed BBC.
No a tutaj... oczywiście, że Johnlock, chociaż w sumie nie pogardzę Moly, ale tylko platonicznie.
Co do tego kto jest na górze...W sumie to zależy, albo raczej jest mi obojętne. Mogą się bawić w którą stronę chcą i będę zadowolona dopóki mam co czytać ^^
____________________

Come for the accents, stay for the existential crisis.

 
 
 
Martynax 



Opiekun Puchonów
It Is What It Is


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Lip 2013
Posty: 2789
Skąd: Lodz
Wysłany: 2013-11-10, 20:02   

Dobra, to ja powiem, że oglądałam Sherlocka BBC i tego Robertem Downey'em Juniorem i jakoś nie ciągnie mnie do tego, żeby sięgać po jakieś inne wersje... widziałam, że są, ale po co sobie niszczyć idealny obraz chemii pomiędzy Sherlockiem/Benem a Johnem/Martinem? :D Co do tego, że mielibyśmy zobaczyć na ekranie jakąkolwiek wersję "hard", jak to określiła Tyone, to bym wtedy musiała zamienić Johna na jakiegoś innego aktora (proszę mnie nie bić za mocno^^). Bo o ile Ben nadaje się idealnie o tyle, Martin mi się kojarzy z Bilbo z Hobbita :D Chociaż od biedy jego też bym przyjęła z otwartymi ramionami...
Tyone napisał/a:
Jednak nie można zaprzeczyć, że coś (miłość? oddanie? przeznaczenie?) ich do siebie ciągnie, stale, nieprzerwanie.

Prawda, prawda i tylko prawda!!! :D
Ja osobiście nie miałabym nic przeciwko, żeby ich serialowy związek z platonicznego przeniósł się na romantyczny poziom, bo między nimi jest taka chemia i posyłają sobie takie spojrzenia, że mrrr :D
Oczywiście jestem za johnlockiem gdzie Sherlock jest górą^^ Chociaż, kiedy idzie o jakieś bardzo mocne BDSM, to John też wypada nieźle :D
Z miłą chęcią poczytałabym coś o Sherlocku i Moriartym, bo dwóch geniuszy takich, jak oni, stworzyłoby związek idealny <3
____________________

 
 
Kurumi 



Mag
| | Walking disaster | | Drama Queen


Wiek: 21
Dołączyła: 24 Gru 2010
Posty: 445
Skąd: S.H.I.E.L.D.
Wysłany: 2014-01-11, 23:48   

Cóż, uwielbiam postać Grega. Greg/Sherlock albo mystrade, z naciskiem na to pierwsze. Bo tak, bo w sumie czemu nie i przecież to nie jest nieprawdopodobne, prawda? W końcu Greg wytrzymał z Sherlockiem całkiem sporo czasu, co jest niemałym osiągnięciem. Ich relacje w serialu wyglądają dość obiecująco, soł! I obaj aktorzy, grający Sherlocka i Grega, mają w moim odczuciu cudowne barwy głosu iii tak, to do mnie przemawia jako kolejny powód do sparowania ich. Bo czemu nie, skoro oznacza to taką śliczną symfonię dźwięków? <3

Johnlocki też są bardzobardzo w porządku, ale wyłażą z KAŻDEGO KĄTA, więc zaczynam mieć ich trochę dość. Oczywiście miło na nich popatrzeć na ekranie, jak wszyscy biorą ich za parę, jak John się oburza i odpowiada 'nie jestem jego parą' nieco zbyt szybko, by brzmieć wiarygodnie, ale ile można? xD Zaczynają mnie trochę nudzić i drażnić, ugh.

Kolejna para, która do mnie przemawia, to sheriarty. Szczególnie po ostatnim odcinku pierwszego sezonu po scenie w szpitalu, taaaak! I ładnie by ze sobą wyglądali. Zresztą odnoszę wrażenie, że przez pół swojego czasu przed kamerą Moriarty zabiega o względy Sherlocka, więc. ;D



EDIT:

Mormor. Mormormormormormormormormormormormor. Moja nowa miłość. Utrzymuje się od dłuższego czasu i chyba tak zostanie. Mormor. Bo po prostu do siebie pasują (co z tego, że Moran nie pojawił się w SH BBC? To jakiś problem? Michael Fassbender brzmi świetnie.). I pretekst jest. I jakoś tak... mru? <3
____________________

“Where’ve you been Barton? Two years? Seems like longer."
“I went to find myself sir.”
“Oh? And how’d that work out?"
“I became even more lost.”




 
 
Raven_86 



Absolwent Hogwartu


Wiek: 31
Dołączyła: 16 Gru 2011
Posty: 250
Wysłany: 2014-11-19, 15:28   

Próbowałam czytać teksty z różnymi pairingami, ale zawsze okazywało się, że choć jakieś opowiadanie było ciekawe i dobrze napisane, to jednak nawet do najsłabszego Johnlocka lub Mystrade wracam chętniej. Chyba już tak mam. Nastawię się na jakąś parę i za nic nie jestem w stanie wyobrazić sobie bohaterów w związkach z innymi. Krzywię się jak nie wiem co, gdy czytam o Sherlocku związanym z Lestrade, Mycroftem, Trevorem, czy Irene Adler, że o związkach z Molly nie wspomnę (fuj, fuj i jeszcze raz fuj). John w parze z Sebastianem, Mycroftem czy nawet Mary jest dla mnie nie do przyjęcia. Trochę bardziej tolerancyjna jestem wobec parowania Lestrade i Mycrofta. Nawet lubię inspektora z Molly, czy Mycrofta z Antheą, a nawet *khe, khe* Moriartym.
W jakiej konfiguracji? Właściwie każdej, choć przyznaję, mam słabość do niewinnego Sherlocka ;)
____________________
Jeśli zajrzę na forum przed Nowym Rokiem to będzie cud...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template DarkMW created by razz

Strona wygenerowana w 1,15 sekundy. Zapytań do SQL: 24


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową