Teksty - Jabłoń

Alexandrine - 2011-01-06, 19:09
Temat postu: Jabłoń
Jabłoń, autorstwa Philo to kolejne z przecudnych FF gdzie główny parring to HP/SS. Fanfik jest naprawdę dobry, a tłumaczenie Elfa tym bardziej. Historia zawarta tutaj jest naprawdę godna uwagi; fabuła, opisy mówią same za siebie. Polecam


Tytuł: Jabłoń
Autor: Philo
Tłumaczenie: Elfikowa
Link do oryginału: KLIK
Link do tłumaczenia: Potrzebny dostęp do ZAKAZANEGO LASU albo TU
Rating: +18

Fantasmagoria.~ - 2011-01-06, 21:17

Też czytałam :D
Ale nie na ZL...Mam konto i należę do jednego Domu,ale dostępu dalej nie mam... Ile rozdziałów na Zakazanym Lesie jest?
Na fanfiction jest 20 (link: Tutaj ) tylko...
I również polecam, bo opowiadanie jest naprawdę ciekawe, dobrze rozwinięta fabuła i wgl ;)

Alexandrine - 2011-01-07, 01:27

Dostęp dostaję się po napisaniu kilku godnych uwagi komentarzy, czy jakoś tak. Jest na Zakazanym wszystko wyjaśnione ;)

Rozdziałów jest 21, a kolejny będzie na dniach.

Atreju - 2011-01-17, 21:07

Jabłoneczka... Wrauu...

Nieźle ujęte Snarry, nie ma różu, dużo się dzieje. Harry i Severus ujęci wiarygodnie, acz nie do końca kanonicznie; ich związek pełen jest niepewności i niedomówień.
Pomimo obdarzenia Złotego Chłopca Gryffindoru nieprzeciętnymi mocami (jest w końcu Magiem), nie ma się wrażenia, że tekst jest marysue-owaty. Ponadto rozdzielenie "specjalnych" mocy pomiędzy innych bohaterów zmniejsza to niebezpieczeństwo.

Zdecydowanie polecam to opowiadanie miłośnikom dobrego Snarry.

Kagurazaka - 2011-05-25, 08:25

Jabłoń jest wspaniała. Ciekawi mnie jak Harry znow przekona Snape'a do siebie, po tym jak odktrył kim jest Alex... Wkręciło mnie to opowiadanie, a od lutego ani widu, ani słychu dalszej części i trochę mnie to niepokoi... A opowiadanie naprawdę godne uwagi
Snow - 2015-01-09, 17:57

Auuuć, a mnie Jabłoń wyjątkowo boli i uwiera :/...

Pierwsze i drugie podejście robiłam już jakiś czas temu, drugi raz dotarłam chyba w okolice 1/3. Teraz mam znowu 'jazdę' na tasiemca, a gdzieś mi to takie długie zalega w odmętach dysku...

Jak dla mnie trochę za bardzo alternatywne, Harry jakiś dziwny i zbyt pewny siebie. Choć to chyba dla niego dobrze, skoro w ośmiu na dziesięć ficków jest albo dzieciakiem, albo marionetką, albo (nie bijcie) frajerem z sercem na dłoni :P.

Trzeba przyznać, pomysł z początkiem bardzo dobry, ale pomysł z wskoczeniem profesorowi do łóżka incognito bardziej by jednak pasował do starszego i dojrzalszego Harrego, a nie takiego podlotka.

kropala55 - 2015-03-18, 09:43

Jabłoń jest świetna!

W trakcie czytania, moją myślą przewodnią było: Super! Harry jest silny! W końcu, choć raz nie jest łajzą i nie pokonuje Voldemorta przez towarzyszącego mu farta :P. Bierze sprawy w swoje ręce, ma plan, ma moc której potrafi używać.

Brakuje mi takich fanfiction. To zupełnie wpasowało się w moje gusta.

Świetny motyw z mocą maga.

Severus jedyny w swoim rodzaju.

Mam ochotę przeczytać drugi raz, po tym jak tu zajrzałam :P.

euphoria queen - 2015-03-18, 09:52

Co do samej Jabłoni - podzieliłabym ją mocno na dwie części. Przede wszystkim pierwsza jest cudowna, gdzie Harry jest silny i tajemniczy. Gdzie jest dwoma osobami, bo przed Severusem jest w końcu tym spotkanym w barze młodym mężczyzną, a nie uczniem. Podobał mi się motyw z tym magiem i tak dalej, tymi przysięgami Albusa i Poppy. To nauczanie i tak dalej - kompletnie kupuję.
A potem kiedy Harry trafia do szpitala wszystko zdaje się załamywać i aż do końca się nie podnosi. Dla mnie fick został przeciągnięty na siłę i przez to wiele traci. Autorka chciała zrobić coś z prawdziwym rozmachem dodajac całkiem niepotrzebne wątki i sens tego ficka zaczął się gubić. Nie potrafię się do tej pory z tym pogodzić :(

Disharmony - 2015-03-18, 10:07

Eu właściwie wyciągnęła mi te słowa z ust. Część Jabłoni była naprawdę czymś; dość oryginalna, z fajnie nakreśloną akcją i postaciami. Sam wątek oszukiwania Severusa przez Harry'ego, a także nauki, był po prostu niesamowity. Wciąż nie mogę zapomnieć tego, jak Potter naginał ich charaktery, udowadniając, że różnice, które wydawały się ich dzielić, były tak naprawdę sztuczne. I może nie przepadam za pomysłem, by Neville również należał do tej grupy wybranych - nie lubię go w dalszym ciągu - to jednak naprawdę spodobało mi się, jak wzajemnie z Severusem i resztą, mimo początkowej niechęci, zdołali wykorzystać wzajemne umiejętności, by sprostać wyzwaniom Harry'ego. I tak, do momentu pamiętnego ' Pieprz się ' i wizyty w szpitalu, wszystko było pięknie. A później potoczyło się niczym lawina na łeb na szyję w dół. A im dalej, tym było gorzej i mniej wiarygodnie. Bo chociaż pierwsza część była bajką, to nie potrafię stwierdzić, czym była druga. A już zwłaszcza, jak przypomnę sobie Pottera w jego kombinezonie, trenujacego z mugolami, bo kolejne kuku mu się stało to nieporozumienie z Severusem odnośnie proroka i całą resztę... Plus ten trójkąt. On mnie po prostu rozwalił. I stanowczo mówię mu nie.

Także, tak, zdecydowanie autorkę poniosło. Za dużo pomysłów upchanych w jeden tekst. Mimo to doceniam ogrom pracy, jaki w niego włożyła.

lana4444 - 2015-03-18, 12:14

Trudno mi się nie zgodzić z przedmówczyniami. Pamiętam, że zaczynałam czytanie Jabłoni z taką pasją i chęcią, jak przy 40 dniach i 40 nocach, być może wciąż miała niedosyt wspomnianego opowiadania i ta sama autorka, tłumacząc Jabłoń wydawała mi się gwarancją mega dobrego tekstu. No i klops.

Początek porywający, naprawdę dobrze poprowadzona akcja, rozbudowana, poruszająca ważne kwestie. Świetna kreacja Pottera! Bardzo dojrzała, silna, po prostu mrrr.... Bardzo podobała mi się również relacja Harry'ego z Severusem, aż do chwili, kiedy autorka w ogóle o nich zapomniała! Wszystko, naprawdę wszystko wydawało mi się ważniejsze, niż wątek snnarry. Zaczęłam gubić się w coraz dziwniejszych wątkach, które najnormalniej w świecie były nudne, tak strasznie nudne, że moja początkowa fascynacja Jabłonią przeszła w naturalną niechęć i do dziś jej nie przełamałam. Eh, szkoda...

Gizmo - 2015-03-18, 19:27

Nie znam tłumaczenia, czytałam po angielsku, jak większość fanfików, których oryginał jest w tym języku.

Uwielbiam The Apple Tree, całościowo i bez żadnych zastrzeżeń. Może dlatego, że czytałam ją bez nastawienia pt. a teraz przeczytam sobie jakieś fajne Snarry, nie przeszkadzał mi trójkąt wiadomo kogo z wiadomo kim i kim. Nie mam też zastrzeżeń do losów Snape'a i Harry'ego - Harry niby jest potężny i silny, jest też nawet pewny siebie, ale nie tak do końca, jak mogłoby się wydawać. I mi się ta wizja podoba. Bo człowiek jest skomplikowany i Harry w tym fanfiku też taki jest. Jest pewny siebie i swojej mocy oraz swoich celów i - choć już trochę mniej - sposobu, w jaki chce je zrealizować. Jest też pewny swoich uczuć. Ale nie jest pewny innych, a już najmniej ich uczuć, szczególnie do niego. Problem zaczyna się pojawiać, kiedy na danej osobie i uczuciu tej osoby mu zależy. Nie jest przekonany, jak daleko może sięgać miłość Snape'a do niego - przynajmniej do pewnego czasu nie jest nawet pewny, że jest to miłość - a to jest po prostu ludzkie. I ten Harry, który magicznie sięga bardzo wysoko (choć nadal zachowuje skromność, jeśli o jego moc magiczną chodzi), okazuje się ostatecznie zwykłym człowiekiem, pełnym wątpliwości, popełniającym błędy. Tak, lubię pierwszą część, tą całą sprawę z treningiem itd. Ale drugą też lubię, bo pokazuje, że życie nie jest jednak tak proste, jak mogłoby się wydawać, że potrafi prowadzić bardzo krętymi drogami, a ludzie są... no cóż, skomplikowani. Pokazuje też, że nie warto niczego zakładać z góry i kierować się informacjami z trzeciego źródła, że najlepiej jest po prostu szczerze porozmawiać i zrzucić z siebie wątpliwości, poznać prawdę, a nie bać się jej. I między innymi za to właśnie The Apple Tree bardzo lubię, od początku, do samego, samiutkiego końca.

Morddin - 2015-06-12, 10:43

Wydaje mi się, że wieki upłynęły, odkąd przeczytałam to opowiadanie. A jednak pamiętam je dobrze i miło wspominam. Jeden z lepszych tekstów, który przekonał mnie do akceptacji slashu. To godny uwagi utwór... dla odważnych. : )
Waiif - 2015-11-06, 17:23

Jest 2015 rok, gdzie teraz mogę znaleźć "Jabłoń"? Bardzo mi zależy na przeczytaniu, ponieważ ma tyle dobrych opinii. Szkoda by było ominąć.
ebola - 2016-02-02, 01:35

Waiif, jestem więcej niż pewna, że da się ten tekst znaleźć na chomiku, niesyty nie wiem czy istnieje teraz na jakimś forum, bo trochę "wypadłam z obiegu"
Raion - 2016-05-18, 18:24

Jabłoń, jest to super opowiadanie. Obecnie wiem, że znajduje się na Wattpadzie. A nigdzie indziej nie mogłam go znaleźć. Więc, jak ktoś zainteresowany, to zapraszam na Wattpada. Podkreślam jeszcze, że trzeba być zarejestrowanym.
ksenian - 2016-09-04, 19:44

Jabłoń ah jak tylko wpadłam na tego ficka to czytałam z zapartym tchem zarwałam nawet nockę, a tu nagle taki klops - ta końcówka .... no cóż - jednym przypadnie do gustu innym nie i ja jestem zdecydowanie na NIE, to takie nie pasujące do "Harrego Pottera", ale przyznaje fanfick jest cudowny, można się w nim zakochać i zdecydowanie warto go przeczytać.
beata - 2017-08-06, 10:59

'Jabłoń" przeczytałam w całości, ale mam mieszane odczucia.
Harry - mag? Arcymag? Dla mnie to coś, co byt daleko odbiega od kanonu. Moc magii wynikająca z posiadanej mocy. Ujawniająca się i dająca się wykorzystać bez ćwiczeń? Jak dla nie zbyt naciągane.
Armia dbająca o czarodzieja? To nie moje klimaty.
Wątek Snape i Harry początkowo mnie "wciągnął", ale potem gdzieś się zagubił.
Z pewnością tekst należy do kanonu snarry, ale na mojej liście nie figuruje.
B


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group